„Wydanie specjalne - 230. rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja". Spotkanie głów państwa w Zamku Królewskim
Gościem programu był zastępca dyrektora ds. muzealnych i programowych Ziemowit Koźmiński.
Redaktor Marcin Bąk zapytał swojego gościa, o to, jak się czuje, pełniąc funkcję gospodarza, w takim miejscu, jakim jest Zamek Królewski w Warszawie.
Koźmiński wymienił wartości, jakie płyną z pracy w tym miejscu. Zwrócił jednak uwagę na istotę tego miejsca w polskiej historii.
- Jadąc do pracy w Zamku Królewskim, widząc Zamek za każdym razem, czuję wzruszenie, to coś niesamowitego, że został on odbudowy i istnieje. To symbol Polski.
#RepublikaPoPołudniu | Ziemowit #Koźmiński: Jadąc do pracy w Zamku Królewskim widząc Zamek za każdym razem czuję wzruszenie, to coś niesamowitego że został on odbudowy i istnieje. To symbol Polski. #włączprawdę #TVRepublika
— Telewizja Republika ???????? #włączprawdę (@RepublikaTV) May 3, 2021
- Jak dużo z tego prawdziwego zamku Królów Polski, jest aktualnie w odbudowanym budynku? - pyta redaktor Marcin Bąk.
- Sporo - odpowiada Koźmiński.
- Są piwnice, które są oryginalne; duża część wyposażenia i obiektów sztuki. To są obiekty, które wcześniej znajdowały się w tych właśnie miejscach. Także fragmenty, zdobień, kolumn czy sztukaterii. Te obekty zostały uratowane przez pracowników Muzeum Narodowego w Warszawie, kierowanych przez profesora Stanisława Lorentza.
Dowiadujemy się, że wymieniony wyżej Lorenz polski historyk sztuki, muzeolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, w latach 1935–1982 dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie, uratował oryginalne przedmioty takie jak trony, które możemy zobaczyć na terenie Zamku.
Najnowsze
Żurek poluje na Sopińskiego. Otrzymał zdecydowane stanowisko Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Czeka nas ekstremalnie gorące lato. Grozi nam susza, ale i powodzie błyskawiczne
Litwini korzystają z doświadczeń Ukraińców. Inwestują w drony dalekiego zasięgu