Zgorzelski Republice o konflikcie wokół ambasadorów: szkoda polskiej dyplomacji
Wieczornym gościem Republiki był Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z PSL. W rozmowie odniósł się do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MSZ Radosławem Sikorskim oraz do sporu wokół nominacji ambasadorskich. Wskazywał na szkody dla wizerunku Polski.
Sikorski broni Klicha i Schnepfa
Piotr Zgorzelski komentował brak oficjalnego komunikatu po spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z ministrem spraw zagranicznych:
— Jeżeli obydwie strony nie wypowiadają się negatywnie o spotkaniu, to świadczy o jednym, że do pewnego konsensusu mogło dojść — powiedział.
Jak podkreślał, takie rozmowy nie są przypadkowe:
— Wiemy przecież, że tego typu spotkania nie są organizowane ad hoc. Z pewnością zespoły zarówno Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jak i Kancelarii Prezydenta pracowały nad uzgodnieniami. Jeżeli takie spotkanie doszło do skutku, to znaczy, że tam został osiągnięty jakiś konsensus — wskazywał.
Zastrzegał jednak, że porozumienie nie musi być pełne:
— Pytanie, czy w 100 procentach? Pewnie nie. Pytanie, czy w strategicznych kwestiach? Mam nadzieję, że tak — podkreślił.
Wicemarszałek Sejmu odniósł się do konstytucyjnych zasad prowadzenia polityki zagranicznej:
— Myślę, że obydwaj Panowie, zarówno prezydent, jak i minister spraw zagranicznych, rozumieją dobrze logikę artykułu 133 Konstytucji, z której wynika jednoznacznie, że prezydent reprezentuje Polskę na zewnątrz, ale sprawy, także takie jak personalia, uzgadnia z Radą Ministrów, a w sposób szczególny z Ministerstwem Spraw Zagranicznych — mówił.
Podkreślił, że choć nominacje podpisuje prezydent, zawsze wymagało to uzgodnień:
— Czy to był prezydent Wałęsa, czy Kaczyński, czy Komorowski, czy Duda, czy Kwaśniewski, zawsze minister spraw zagranicznych, obojętnie z jakiego był obozu, musiał te sprawy uzgadniać — zaznaczył.
W rozmowie pojawił się wątek nominacji Bogdana Klicha i Ryszarda Schnepfa, które od miesięcy pozostają kością niezgody między Pałacem Prezydenckim a MSZ kierowanym przez Radosława Sikorskiego:
— Kompromis ma to do siebie, że nikogo nie zadowala, ale posuwa sprawy do przodu — stwierdził Zgorzelski.
Przyznał jednocześnie, że nie zna szczegółów rozmów:
— Nie rozmawiałem o tej sprawie ani z panem prezydentem, ani z panem ministrem. Mogę przypuszczać, że przynajmniej w jednej kwestii sprawa została rozstrzygnięta po myśli prezydenta, a w drugiej po myśli Ministerstwa Spraw Zagranicznych — mówił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zgorzelski Republice o konflikcie wokół ambasadorów: szkoda polskiej dyplomacji
Koalicja 13 grudnia buduje „własną prawdę”. Fact-checking w wykonaniu TVP w likwidacji
Tragiczny wypadek w Rumunii. Zginęli kibice jadący na mecz Ligi Europy