Tumanowicz w Republice o Berku: "Nie będziemy popierać polityka do Trybunału Konstytucyjnego"
Poseł Konfederacji Witold Tumanowicz był porannym gościem Republiki. Polityk mówił m.in. o kandydaturze Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, wetach prezydenta Karola Nawrockiego, sytuacji w ochronie zdrowia oraz polityce migracyjnej. – Nie będziemy popierać polityka do Trybunału Konstytucyjnego – zapowiedział.
Tumanowicz o migracji: ostrzegaliśmy przed napięciami
Jednym z pierwszych tematów rozmowy była sprawa ukarania Tumanowicza przez sejmową Komisję Etyki Poselskiej. Poseł tłumaczył, że chodzi o jego wcześniejszą wypowiedź z mównicy sejmowej dotyczącą sprowadzania cudzoziemców przez część polskich uczelni. Jak zaznaczył, odwołał się od decyzji komisji i obecnie sprawa pozostaje nierozstrzygnięta:
– Z mównicy sejmowej kilka miesięcy temu zwróciłem uwagę na proceder polegający na tym, że istnieją polskie uczelnie, które masowo sprowadzają cudzoziemców do Polski i tak naprawdę istotą ich funkcjonowania jest właśnie sprowadzanie tych osób. Co więcej, w raporcie komisji do spraw afery wizowej jest cały punkt o tym procederze, który jest dokładnie opisany. Za to podobno nie dochowałem zasad rzetelności. Zostałem w pierwszej instancji ukarany, ale odwołałem się do prezydium – mówił Tumanowicz.
Poseł Konfederacji odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa i skutków masowej migracji. Przekonywał, że jego środowisko polityczne od lat przestrzegało przed konsekwencjami niekontrolowanego napływu cudzoziemców:
– My jako Konfederacja, a jeszcze wcześniej Ruch Narodowy, ostrzegaliśmy przed tym, że masowa, niekontrolowana imigracja z krajów odmiennych kulturowo i w ogóle ta skala doprowadzi do napięć, różnego rodzaju napięć i wzrostu niebezpieczeństwa na polskich ulicach. I to się niestety ziszcza. Ostrzegaliśmy przed tym i w tym momencie to widzimy – stwierdził.
Tumanowicz ocenił przy tym, że każdy przypadek agresji powinien być ścigany bez względu na narodowość sprawcy czy ofiary:
– Powinniśmy każdy przejaw agresji ścigać, a przede wszystkim nie dopuszczać do dalszego wzrostu skali masowej, niekontrolowanej imigracji – podkreślił.
„Musimy zaproponować konkretną ofertę”
W dalszej części programu polityk mówił o strategii Konfederacji przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi. Jego zdaniem opozycja nie powinna ograniczać się do krytykowania rządu Donalda Tuska, ale przedstawić własny program:
– My przede wszystkim musimy skupić się na tym, żeby pokazywać, jak bardzo zły jest ten rząd. Nie wystarczy tylko mówić o samych aferach, których jest cała masa. (…) Natomiast my musimy też zaproponować konkretną ofertę, żeby rzeczywiście odsunąć Donalda Tuska od władzy, ale też zaproponować rozwiązania, które Polacy będą chcieli zaakceptować, tak żeby nie było również powrotu do złej polityki prowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość w czasach jego rządów – powiedział.
Wśród postulatów wymienił odejście od polityki Zielonego Ładu, uproszczenie systemu podatkowego oraz ograniczenie niekontrolowanej imigracji.
Wśród postulatów wymienił odejście od polityki Zielonego Ładu, uproszczenie systemu podatkowego oraz ograniczenie niekontrolowanej imigracji. Tumanowicz komentował także wyliczenia dotyczące finansowych skutków wet prezydenta Karola Nawrockiego. Polityk Konfederacji odrzucił sposób przedstawiania ich jako kosztu dla państwa:
– Tak przedstawiona informacja jest jawną manipulacją, ponieważ mówimy o tym, że po prostu prezydent Nawrocki nie dopuścił do podniesienia podatków. Trzeba to sobie jasno powiedzieć. To nie jest tak, że to jest jakiś koszt. Prezydent Karol Nawrocki, zgodnie z obietnicą składaną Polakom, powiedział wprost, że nie będzie podnosił Polakom podatków, więc tego nie robi. Wywiązuje się ze swojej obietnicy wyborczej – mówił.
Jak dodał, jego zdaniem prezydent ma mandat do blokowania ustaw, które uzna za szkodliwe:
– Ilekroć będzie zła, szkodliwa, głupia ustawa, tylekroć oczywiście Polacy powinni się spodziewać po prezydencie weta – podkreślił.
Berek to nominant Tuska do TK
Pod koniec rozmowy pojawił się temat kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Tumanowicz jednoznacznie zapowiedział, że nie spodziewa się poparcia Konfederacji dla tej kandydatury:
– Nie będziemy popierać polityka do Trybunału Konstytucyjnego. Nie wydaje mi się, żeby to był dobry pomysł, szczególnie że Donald Tusk wyłamuje się tutaj z własnego przyrzeczenia, że polityków do Trybunału Konstytucyjnego nie będzie powoływał. W tym wypadku robi dokładnie to samo, co PiS, czyli wysyła swoich własnych polityków, swoich najbardziej zaufanych ludzi. My tego nie będziemy popierać. Oczywiście jesteśmy jeszcze przed rozmową w klubie na ten temat, ale jestem przekonany, że żadnego poparcia tutaj nie będzie – powiedział poseł Konfederacji.
Tumanowicz opowiedział się również za wprowadzeniem długiej karencji pomiędzy działalnością parlamentarną a możliwością objęcia stanowiska sędziego TK:
– Uważam, że w Trybunale Konstytucyjnym powinien być taki okres, że co najmniej 15 lat od bycia posłem, czy nawet startowania w wyborach, powinno upłynąć, żeby można było się tam dostać – stwierdził.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SPRAWDŹ TO!
Giertych ujawnia swoją rolę w aferze Zondacrypto. „Od maja jestem obrońcą Krala”
Hiszpania przejmuje kontrolę nad Ceutą. Ruszą szczepienia migrantów
Naciski służb na środowisko PKOl i próby odwołania prezesa
SPRAWDŹ TO!