Najście na dom Beaty Dróżdż: odkąd policja wchodzi na teren posesji bez nakazu?
Tomasz Sakiewicz poinformował o kolejnej interwencji policji dotyczącej osoby związanej z Telewizją Republika. Prezes stacji przekazał na platformie X, że funkcjonariusze pojawili się w domu przewodniczącej Rady Nadzorczej Republiki Beaty Dróżdż. To kolejne takie zdarzenie, które według Sakiewicza wpisuje się w serię podobnych przypadków z ostatnich miesięcy. Do publikacji na naszym portalu i serwisie X odniosła się Łódzka Policja, a całą sprawę skomentowała Beata Dróżdż.
Według prezesa Republiki policjanci nie poinformowali początkowo, w jakiej sprawie pojawili się na posesji. Sakiewicz podkreślił przy tym, że Dróżdż przebywa obecnie w Toskanii na wyjeździe integracyjnym organizowanym dla czytelników Klubów „Gazety Polskiej”.
Do sprawy odniosła się w mediach społecznościowych Łódzka Policja. W reakcji na wpis Sakiewicza oraz materiał opublikowany na portalu tvrepublika.pl funkcjonariusze przedstawili własną wersję wydarzeń.
W związku z wpisem Telewizji Republika warto przedstawić fakty. Dziś dzielnicowa z KMP w Piotrkowie Trybunalskim, realizując swoje obowiązki, podjęła czynności związane z doręczeniem wezwania pani Beacie Dróżdż – poinformowała policja.
Jak dodano, Dróżdż nie było wówczas w domu. Funkcjonariuszka miała więc skontaktować się z nią telefonicznie i wyjaśnić, jaki był cel wizyty.
Na stanowisko policji odpowiedziała sama Beata Dróżdż, która zakwestionowała sposób przeprowadzenia interwencji. Zapytała m.in., na jakiej podstawie funkcjonariusze pojawili się na prywatnej, ogrodzonej posesji.
A odkąd to Łódzka Policja wchodzi na teren prywatnej, ogrodzonej posesji bez nakazu, czy wobec ważnej przyczyny np. Zagrożenia życia? – napisała.
Dróżdż zwróciła również uwagę na używanie przez policję sygnałów dźwiękowych przed posesją. Zapytała, dlaczego dzielnicowa nie skontaktowała się z nią wcześniej telefonicznie.
Czy doprawdy Pani dzielnicowa miała problem z ustaleniem nr telefonu do mnie? – dodała.
Przewodnicząca Rady Nadzorczej Republiki odniosła się także do swojej nieobecności. Zasugerowała, że policja, obserwując aktywność Telewizji Republika w mediach społecznościowych, mogła wiedzieć o jej wyjeździe do Toskanii.
A i jeszcze jedno skoro tak obserwujecie konto Republiki to pewnie wiecie o wyjeździe z Klubami „GP”? – zapytała.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nieudane interwencje poselskie na policji. „Ten facet nie odpowiedział na żadne pytanie"
Papież Leon XIV wraca do zdrowia po operacji nowotworu. Lekarz ujawnia szczegóły
Macierewicz wzywa do wielkiej mobilizacji Polaków przed Marszem Niepodległości. „Niech nas będzie milion ludzi!”