Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
Wydarzenie Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 03.10 (sobota) „Czy Polsce zagraża utrata niepodległości”? - sędziowie Łukasz Zawadzki I Piotr Schab. Prowadzenie: Aleksander Wierzejski
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
09:27 Litwa: W związku z zagrożeniem w postaci podejrzanego obiektu, prawdopodobnie drona, w okręgu wileńskim na Litwie ogłoszono w sobotę rano żółty alarm powietrzny
07:44 Rosja zaatakowała w sobotę rano Most Północny w Kijowie – poinformowały lokalne władze. Atak wpisuje się w kampanię rosyjskich uderzeń w krytyczną infrastrukturę ukraińskiej stolicy
05:12 Argentyna: Rząd oferuje obywatelstwo w zamian za 350 tys. dolarów
03:28 Australia: Samochód wjechał w sobotę rano w rejonie Sydney w wielotysieczny tłum kibiców rugby. Dziewięć osób rannych, dwie w stanie krytycznym
01:21 Wybory 2027: Partia jest tylko narzędziem, a nie celem samym w sobie. W przyszłym roku Rozwój Plus wystartuje samodzielnie w wyborach - poinformował Mateusz Morawiecki, b. premier i szef tego stowarzyszenia
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Powstał 569. Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra II (woj. dolnośląskie) oraz 570. Klub "Gazety Polskiej" Tuluza (Francja). Nastąpiła zmiana Przewodniczącego Klubu "Gazety Polskiej" Jelenia Góra
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" 4 października w godz. 9:00-13:00 na giełdzie w Mokrem koło Zamościa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kościerzyna zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem oraz Radnym Waldemarem Hetmańskim. 4 października, godz. 14:00. Restauracja Gryf, ul. Ogrodowa 1, Kościerzyna
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie W dniach 2–4 października w Lourdes we Francji odbędzie się X Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej
Wydarzenie W sobotę, 3 października, o godz 18.00 w Żninie, w klubie „Styx” – spotkanie z publicystą i dziennikarzem TV Republika i „Gazety Polskiej”, Dawidem Wildsteinem
Wydarzenie ROG zaprasza na spotkanie z dr Oskarem Kidą dot. sporu o Trybunał Konstytucyjny, 3.10 o godz. 17 w sali spotkań przy Kościele św. Jadwigi Śląskiej w Zgorzelcu
Wydarzenie ROG zaprasza na spotkanie z dr Oskarem Kidą dot. sporu o Trybunał Konstytucyjny, 4.10 (niedziela), godz. 14:00, Sala konferencyjna Lubomierskiego Centrum Kultury, Plac Wolności 66a, Lubomierz - wejście obok kościoła

Szaleństwo „niewinności” i „bezgrzeszności”

Źródło: Republika

Witam wszystkich w 24 Niedzielę Roku Liturgicznego, w naszym 223 Programie „Oko na niedzielę”, czyli „Chrześcijaństwo dla dorosłych”. (Niedziela 13.09.2026. Rok A: Syr 27,30-28,7; Rz 14,7-9; Mt 18,21-35.)

Dzisiaj słyszymy przypowieść Jezusa o nielitościwym dłużniku. Suma zadłużenia wysoko postanowionego sługi królewskiego jest naprawdę olbrzymia. Jeden talent w okresie grecko-rzymskim odpowiadał ok. 42 kg złota, czyli 10 tysięcy talentów to 420 ton złota. Dla porównania roczny dochód z podatków króla Heroda Wielkiego, w którego królestwie urodził się Chrystus, wynosił w tym czasie 900 talentów, czyli około 4 ton złota. Narodowy Bank Polski posiada obecnie ponad 640 ton złota i to jest narodowy skarb całego społeczeństwa polskiego, które liczy ponad 37 milionów ludzi.  

Równocześnie w pierwszym wieku po Chrystusie talent był jednostką monetarną równą 6 tysięcy denarów. Kwota 10 tysięcy talentów odpowiada zatem 60 milionom denarów. Natomiast przeciętna dniówka robotnika wynosiła jeden denar. Ówczesny robotnik, zakładając, że pracuje 300 dni w roku, potrzebowałby 200 tysięcy lat pracy na zarobienie takiej kwoty. Jednak raczej niemal niczego nie mógłby zaoszczędzić, bo prawie wszystko z tak skromnych zarobków musiałby wydać na utrzymanie siebie i rodziny.  

Suma 10 tysięcy talentów jest zatem sumą niemal astronomiczną, jest zatem w żaden sposób niemożliwa do spłacenia przez sługę. Zarazem te 10 tysięcy talentów jest sumą 600 tysięcy razy większą, niż kwota 100 denarów, którą winny był drugi sługa. Takie proporcje podaje sam Jezus Chrystus, taki obraz nam przedstawia: Nasza wina wobec Boga, moja wina wobec Boga, Twoja wina wobec Boga jest 600 tysięcy razy większa, niż jakakolwiek wina bliźniego wobec mnie, niż jakakolwiek wina bliźniego wobec Ciebie.

Trzeba też dodać, że skoro pierwszy sługa był w stanie stworzyć aż tak astronomiczny dług, to musiał mieć wielki, największy dostęp i wpływ na króla. Musiał piastować jedno najwyższych stanowisko w państwie, a może nawet najwyższe po królu. Musiał zarządzać wszystkimi dobrami państwa. Musiał też cieszyć się wielkim, bezgranicznym zaufaniem króla, skoro był w stanie wytworzyć aż tak wielki dług i nikt go w tym nie zatrzymał, nie skontrolował odpowiednio wcześniej. Musiał też być odpowiednio zdolny, inteligentny. Obok

1 
talentów w złocie, musiał mieć do dyspozycji także duże „talenty” duchowe, intelektualne. A jak mówi Pan Jezus:  „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.” (Łk 12,48) Tym większy jest zatem jego dług, tym większa jest jego wina, bo dano mu najwięcej ze wszystkich, a on to wszystko ukradł, bezsensownie zmarnował dla siebie. Teraz nie ma z czego oddać nawet małej części. Jak absurdalnie musiał zatem „gospodarzyć".  I tak Jezus Chrystus mówi o każdym z nas, o mnie i o Tobie.  

Dla Boga to ja jestem tym sługą, to Ty jesteś tym sługą. Każdemu człowiekowi przypisuje aż tak wielką winę, aż tak wielką odpowiedzialność. Oczywiście tylko, wyłącznie poza dwoma Osobami – Nim samym oraz Jego Niepokalaną Matką Maryją. To porównanie ma nas nawrócić, ma rozmiękczyć nasze twarde, nieraz tak mściwe i bezwzględne serca. Ma nas między innymi uczynić zdolnymi do chętnego, szybkiego przebaczenia bez przesadnie surowych warunków – i to aż 77 razy.

Oto sam Bóg nam mówi, że moją winę, że Twoją winę wobec Niego ocenia na przynajmniej 600 tysięcy razy większą, niż jakąkolwiek winę, którą ktokolwiek może mieć wobec Ciebie lub wobec mnie.   To jest fundamentalna prawda o mnie i o Tobie. To jest niejako aksjomat naszego człowieczeństwa, o którym zawsze powinniśmy pamiętać. Na jego podstawie powinniśmy budować każde rozumienie samego siebie i każde rozumienie całej ludzkości. Każdy z nas jest aż tak wielkim grzesznikiem, jest aż tak wiele winny Bogu.

To jest tak porażające, że aż wygląda na literacką przesadę. Tak, to jest uznawane za hiperbolę, „przesadnię”, czyli środek stylistyczny, który polega na wyolbrzymieniu lub pomniejszeniu zjawiska w celu nadania wypowiedzi nawet maksymalnie dużej ekspresji i siły przekonywania. Jednak to też odpowiada istocie rzeczy, to nie jest tylko środek retoryczny.  
Dlaczego?

Bo wina, szczególnie wielka wina, to może być zniszczenie, zawalenie wszystkiego, co tylko mogę zniszczyć, co tylko mogę zawalić, co jedynie ode mnie zależy. To jest uczynienie niemal w 100 procentach źle wszystkiego, co tylko źle mogłem uczynić. To jest całkowite zniszczenie samego siebie.

2 
Bo co zależy od człowieka? Jedynie obszar jego wolności. Na życie dzieli się na dwa zasadnicze obszary. Po pierwsze obszar determinacji oraz obszar osobistej wolności. Obszar determinacji to zdecydowana większość naszego życia, bo zdecydowana większość jest w nim uprzednio określona – przez Boga i przez ludzi. Czystą determinacją jest nasza natura, nasza biologia, nasi rodzice i rodzina, nasze środowisko i kultura narodowa, nasze dziedzictwo materialne i duchowe, i na szczycie świat nadprzyrodzony, w którym żyjemy i który na nas wypływa. To wszystko jest czystym, niezasłużonym darem, to nie zależy od nas, to jest nam uprzednio dane, to zastajemy. To nie „stwarzamy”, ale mamy poznać i właściwie traktować. Nie jako bezwzględni dominatorzy, ale troskliwi ogrodnicy. Możemy otrzymać też największy dar - Łaskę, czyli samego Boga, który nam chce się udzielić. Pomimo wszystko.

Natomiast w naszym władaniu i w naszej wyłącznej odpowiedzialność jest obszar naszej wolności, obszar naszej wolnej woli, obszar wszystkich wolnych decyzji, które możemy podjąć w całym naszym życiu. To jest też dar Boży, ponieważ to Bóg jest Stwórcą wolności i największym Stróżem naszej wolności.

On sam najbardziej chce, abyśmy byli wolni. I to jest prawda wbrew wszystkim obrzydliwym, demonicznym kłamstwom najgorszych ateistów, którzy zarzucają Bogu, że On nas najbardziej by nas zniewolił – gdyby istniał. Nie, on najlepiej wie, że wolność tracimy nie przez Boga, ale tylko przez grzechy przeciw Bogu.

Dlatego nas odkupił i dał nam sakrament Spowiedzi, żebyśmy utraconą przez grzech wolność mogli odzyskać.

Kiedy jednak grzeszymy, zaciągamy winę, to zawodzimy wszędzie tam, gdzie tylko możemy zawieść – w obszarze naszej wolności. Wszystko inne jest nam podarowane, wszystko inne jest nam w cudowny sposób zapewnione. Jedyne co my mamy uczynić, to dobrze używać naszej wolności, podejmować decyzje zgodne z naszym poznaniem, zgodne z naszym sumieniem. Tylko tyle i aż tyle mam uczynić i jeżeli nawet tego nie czynię w rzeczy ważnej, to zawalam wszystko, co tylko mogę zawalić, to niszczę wszystko w mojej egzystencji, co tylko mogę zniszczyć. To jest jak samobójczy skok z wysokości kilkuset metrów z tych wspaniałych, wyniosłych klifów nad Oceanem Atlantyckim na wybrzeżu hiszpańskiej wyspy Gran Canarii. Tego nie da się przeżyć, to musi być śmiertelne.

Tym właśnie jest ciężki, poważny grzech, tym jest wielka wina. Tym bardziej cała seria takich grzechów. Jest jak dobrowolny skok i rozbicie się o skały u stóp urwiska albo o sam ocean. Bóg nas stawia aż na takich szczytach, aż tak wysoko, abyśmy mieli aż tak wspaniałe widoki, ogromne perspektywy, abyśmy jak najpiękniej żyli. Mamy już dane uprzednio wszystko, jedyne co mamy uczynić, to dobrze używać naszej wolności, dobrze wybierać. W ten sposób najlepiej wykorzystamy wszystkie otrzymane talenty, dary i możliwości, najlepiej je rozwiniemy i pomnożymy.  

3 
Dlatego właśnie takim absurdem jest nasz grzech, który jest całkowicie naszym dziełem i który może nas całkowicie zniszczyć, zabrać nam wszystko. Nie tylko życie doczesne, ale i wieczne. Dlatego Bóg używa aż tak mocnego porównania. Moja wina wobec Niego, Twoja wina wobec Niego, nasza wina osobista, społeczna i pierworodna jest nawet 600 tysięcy razy większa, niż jakakolwiek wina bliźniego wobec nas samych.

I to trzeba brać śmiertelnie poważnie i odpowiedzialnie. To nie jest żadna rzecz bagatelna. To jest Boska ocena mojego i Twojego życia. To jest Boży osąd na nasz temat. To jest wyrok niepodważalny. Przeciwne zdanie jakiegokolwiek człowieka, choćby najbardziej nawet demonicznie zarozumiałego i ideologicznie ogłupiałego nie ma tu żadnego znaczenia. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy staliśmy się mistrzami w samo-usprawiedliwianiu, w tworzeniu kłamstwa i absurdu naszej rzekomej, powszechnej niewinności – także w Kościele. W niektórych krajach nawet prawie już nie ma spowiedzi – i to akurat w tych, gdzie grzeszy się najwięcej. Nadużywamy do tego nawet nauki i popadamy nieustannie w sprzeczność sami z sobą. 

Kiedy nasza osobista wina jest nawet najbardziej oczywista, to znajdujemy sto i więcej usprawiedliwień, że tak naprawdę to nie my sami, ale coś lub ktoś inny jest odpowiedzialny. Ale kiedy coś nam się udaje to łatwo przypisujemy całą zasługę sobie, jakby wszystko zaczynało się i kończyło na nas. Kłamiemy i manipulujemy w najważniejszych sprawach, ale tak się też zdradzamy, że dobrze wiemy, o co chodzi. Wiemy, że jesteśmy wolni i w tej wolności nikt, nawet Bóg nie zabierze nam naszej odpowiedzialności. Nie zabierze nam naszej zasługi, ale nie zabierze nam i naszej winy. Także żaden teolog czy ideolog, żaden ksiądz i żaden biskup, żaden kardynał i żaden papież. Cokolwiek by nie powiedzieli czy czegokolwiek by nie 
napisał.

Zaprzeczać temu to tak, jakby lekarz chorym na raka płuc palaczom mówił, że tu nie ma tu żadnej ich winy, nie ma to żadnego związku z tym, że przez 40 lat codziennie wypalali po dwie paczki papierosów. Jeżeli jednak uda się operacja onkologiczna przedłużająca życie o kilka lat, to będzie to wyłączna zasługa pacjenta, a nie całego personelu jego szpitala.

Na szczęście Bóg kocha nas bardziej, niż na to sami z siebie zasługujemy, Kocha nas na tyle, ile potrzebujemy. Bóg jest jak ten ocean, który nawet po kolejnym samobójczym skoku z urwiska podchwytuje falami rozbitka, zwraca mu życie i znowu wyrzuca na brzeg. Tylko nie można tego robić bez końca. Któryś skok będzie ostatni. Bóg mówi mi, jak wielka jest moja wina wobec Niego. Nawet 600 tysięcy razy większa, niż jakakolwiek wina bliźniego wobec mnie.

4 
Nie czyni jednak tego po to, żebym tę winę jeszcze powiększał. Czyni to po to, żeby skorzystał z jedynego możliwego ratunku – Odkupienia Chrystusa. Jego miłosierdzie jest właśnie wielkie jak ocean Atlantycki. Żebym w końcu się nawrócił, żebym przestał zachowywać się samobójczo. Żebym przestał żyć wbrew Bogu i wbrew sumieniu, czyli też wbrew rozumowi.

Amen.

Ks. dr hab. Dariusz Oko, prof. UPJP2 
Kierownik Katedry Filozofii Kultury 
Wydziału Filozoficznego UPJP2 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X