Bez konsultacji i konkursu Barbara Nowacka powołała swojego urzędnika na "rzecznika praw ucznia"
Szefowa resortu oświaty powołała na stanowisko pełnomocnika ds. uczniów i polityki młodzieżowej - stanowiska, które w MEN nieoficjalnie określane jest jako „Krajowy Rzecznik Praw Uczniowskich” dotychczasowego pracownika ministerstwa Mikołaja Wolanina. Nominacja wzbudziała szereg kontrowersji, głównie z powodu dotychczasowej zależności służbowej Wolanina, który od dwóch lat jest zatrudniony w MEN. Zdaniem m. in. Akcji Uczniowskiej, organizacji o wcale nie prawicowym, czy konserwatywnym profilu, decyzja personalna Nowackiej poddaje w wątpliwość zapewnienia "ministry", że rzecznik praw ucznia nie będzie funkcjonariuszem politycznym.
"Mamy poważne wątpliwości, czy sposób powołania nowego pełnomocnika pozwala mówić o pełnej niezależności tego stanowiska. Co szczególnie istotne, decyzja została podjęta bez konsultacji ze środowiskiem uczniowskim, nauczycielskim i pozarządowym oraz bez transparentnego, publicznego konkursu", czytamy w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu Akcji Uczniowskiej.
Ta pozarządowa organizacja przypomina, że Mikołaj Wolanin, od dwóch lat pracuje w Ministerstwie Edukacji Narodowej, a od roku jest pracownikiem Biura Prasowego MEN, gdzie zajmuje się komunikacją resortu, w tym "wizerunkiem Ministry Barbary Nowackiej. Rok temu Ministra wręczyła mu również Medal Komisji Edukacji Narodowej".
Akcja Uczniowska pyta o niezależność, która w przypadku osoby mającej reprezentować interesy uczniów powinna być podstawową wartością. "Jak osoba, która jeszcze niedawno pracowała w strukturach odpowiedzialnych za komunikację resortu i wspierała jego działania wizerunkowe, ma dziś niezależnie patrzeć władzy na ręce? Jak ma występować przeciwko decyzjom Ministerstwa, jeżeli uzna je za szkodliwe dla uczniów? To nie jest kwestia personalna. To kwestia standardów, które powinny obowiązywać przy tworzeniu instytucji mającej stać na straży praw uczniów", podkreślają młodzi społecznicy.
Sytuacja z Wolaninem przypomina im wydarzenia z Krakowa, gdzie, w styczniu 2025 roku, pierwszą w historii miejską rzeczniczką praw ucznia została 19-letnia Aleksandra Twaróg, wcześniej asystentka Prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z KO. "W tamtym przypadku odbył się przynajmniej formalny konkurs. W przypadku powołania pełnomocnika w MEN nie zdecydowano się nawet na taki proces", konstatują ze smutkiem działacze Akcji Uczniowskiej.
Podkreślają też, że "Mikołaj Wolanin nie jest osobą szeroko znaną środowisku uczniowskiemu i pozarządowemu. Tym bardziej niezrozumiałe jest, dlaczego przy wyborze osoby mającej reprezentować interesy młodych ludzi zabrakło jakiejkolwiek formy konsultacji z tym środowiskiem".
W związku z powołaniem Pełnomocnika ds. uczniów i polityki młodzieżowej Akcja Uczniowska zadała Ministerstwu Edukacji Narodowej kilka fundamentalnych pytań:
"1. Na jakiej zasadzie będą powoływani wojewódzcy rzecznicy praw ucznia? Czy również w tym przypadku o wyborze będą decydować zamknięte decyzje personalne, czy zostanie przeprowadzony rzetelny, otwarty i transparentny proces?
2. Dlaczego przy powoływaniu osoby, która z założenia ma reprezentować interesy uczniów wobec władzy, nie przeprowadzono publicznego konkursu ani konsultacji ze środowiskiem uczniowskim i organizacjami pozarządowymi?
3. W jaki sposób Ministerstwo zamierza zagwarantować niezależność nowego pełnomocnika od resortu, z którego struktur bezpośrednio się wywodzi?"
"Nie zgadzamy się na to, aby prawa uczniów stawały się elementem politycznych mechanizmów personalnych. Jeżeli państwo tworzy instytucję mającą chronić młodych ludzi przed nadużyciami władzy, jej niezależność musi być realna, a nie wyłącznie deklarowana. Prawa uczniów nie powinny zależeć od tego, kto aktualnie sprawuje władzę. Powinny być chronione niezależnie od niej", podkreślili na koniec członkowie Akcji Uczniowskiej.
Warto przypomnieć, że w lipcu Prezydent Karol Nawrocki ogłosił zawetowanie ustawy o rzecznikach praw uczniowskich. Prezydent podkreślił, że nie kwestionuje potrzeby ochrony praw uczniów, ale sprzeciwia się proponowanym rozwiązaniom. "Tu nie chroni się praw, a zwiększa biurokrację i zmierza do ideologizacji. To będzie szkolna prokuratura od tropienia anonimowych donosów i budowania systemu antagonizowania, a nie współpracy środowiska szkolnego. Polska szkoła potrzebuje dziś przede wszystkim stabilności, dobrego poziomu nauczania, budowy autorytetu nauczyciela, a nie rozwiązań, które każdą decyzję wychowawczą mogą zamienić w przedmiot formalnego sporu", podkreślił Prezydent.
W odpowiedzi na prezydenckie minister Nowacka zauważyła, że pełnomocnika powoła, określając przy tym prezydenckie działanie jako "bezsensowne". Nowacka podkreśliła przy okazji dokonania swojego nominata. "Mikołaj Wolanin to doktorant nauk prawnych, magister prawa UW i prawa kanonicznego UKSW", napisała między innymi.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X