Sakiewicz ostro: Niemcy wytrą Tuskiem buty i zostawią na wycieraczce
Tomasz Sakiewicz był tradycyjnie gościem poniedziałkowego programu Adriana Klarenbacha „Po 11”. Komentując sprawy bieżące, czyli to, co dzieje się przed gmachami Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i Trybunału Konstytucyjnego przyznał, że mamy do czynienia z rekomunizacją Polski. W programie zwracał też uwagę na to, jak ważna w obecności wolnego słowa w Polsce jest rola Widzów naszej stacji.
Sakiewicz: dzisiejsza Polska stacza się do największej głupoty gomułkowskiej
Tomasz Sakiewicz powiedział, że sytuacja, kiedy funkcjonariusze okupują budynek publiczny, odmawiają wylegitymowania się, głównodowodzący nie ma oznakowana, pamięta z czasów ZOMO.
To, że minister decyduje, kto jest w Polsce rektorem, i to na tej zasadzie, że nawet nie musi poinformować dotychczasowego rektora, że ten przestał być tym rektorem albo informuje w mediach, to jest takie obsunięcie się Polski… Przecież dzisiaj tam mieli wchodzić studenci. (…) To jest zepchnięcie Polski do największej tępoty gomułkowskiej – powiedział Tomasz Sakiewicz.
Jednocześnie przyznał, że to, co widzimy, jest bardzo niebezpieczne i nazwał to „rozkładem państwa”.
Dzisiejsza władza potrzebuje ZOMO-wców
Ten nieprawdopodobny atak na Republikę, przy pomocy dziennikarzy, którzy się podpisują, że ich podstawowym kontaktem jest ABW czy policja (…) albo upadłych dziennikarzy, np. takich, którzy dopuścili się poważnych plagiatów. Wykorzystywanie zdegenerowanych jednostek, przecież to jest czysta komuna – przyznał szef Republiki.
Sakiewicz dodał, że jeżeli ktoś się podpisuje pod tym, co dzisiaj się dzieje, to znaczy, że stracił instynkt samozachowawczy. Przyznał także, że nie było przypadkiem, aby drugą osobą w państwie został komunista.
Oni potrzebują takich ludzi. Oni potrzebują ZOMO-wców. Można tylko apelować do funkcjonariuszy. Ludzie! Szkoda waszych życiorysów i karier. Komuna upadła mając z tyłu związek sowiecki, a Tusk tak naprawdę nie ma nikogo, bo Niemcy też się go wyprą, wytrą nim buty i go zostawią na wycieraczce. Nie ma sensu – apelował Tomasz Sakiewicz.
Ataki na Republikę nie ustają, ale mamy Państwa
Szef stacji wrócił raz jeszcze do olbrzymiego ataku na Republikę i przypomniał, że do tej pory mieliśmy próby aresztowania dziennikarzy, organizowano prowokacje, rozbijano jedność stacji od środka, co nie skończyło się powodzeniem, ale także mieliśmy do czynienia z zamykaniem kont i próbami wyłączania sygnału.
Gdyby nie państw upór, gdyby nie państwa nieprawdopodobna mobilizacja, kiedyś może będę mógł opisać jaka to była skala mobilizacji, bo nie chcę ułatwiać przeciwnikowi zdemontowania tego. To, że są jakieś panie, przyjaciółki Czesława Kiszczaka, które snują wizje, że to pewnie my sobie sami wpłaciliśmy te pieniądze (chodzi o 2 mln wpłat od widzów podczas Wydania Specjalnego, które miało miejsce na antenie Republiki 6 września br. – red.), nie wiadomo skąd, bo ludzie by nie mogli. Nie – ludzie mogli! Bo panie nie rozumieją co to jest solidarność, bo panie są od Kiszczaka – mówił Tomasz Sakiewicz nawiązując do artykułu Agnieszki Kublik z „Wyborczej”, która, niedowierzając, że w ciągu kilku godzin widzowie mogli wesprzeć Republikę, zbierając z powodzeniem sumę potrzebną na kolejną ratę koncesyjną, sugerowała, że Republika może mieć z tego tytułu problemy.
Pod TK jadą członkowie Klubów „GP” z całej Polski
Wcześniej w poniedziałek prezes Tomasz Sakiewicz zapowiedział, że jeszcze dzisiaj pod Trybunał Konstytucyjny przyjadą m.in. reprezentanci Klubów „Gazety Polskiej” z Krakowa, Dzierżoniowa, Świdnicy, Kielc-Centrum, Piotrkowa Trybunalskiego, Aleksandrowa Łódzkiego, Środy Śląskiej i Zgorzelca. Klubowicze GP będą pojawiać się w miasteczku etapami, również w kolejnych dniach.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
AFERA W AKADEMII WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI! EKIPA TUSKA CHCIAŁA TO ZAMIECIĆ POD DYWAN?!
Dawid Kacprzyk pracuje nie tylko w Jaktorowie. Pomogli koledzy?
Zabronili prokuratorowi umorzyć śledztwo ws. Karola Nawrockiego