PiS proponuje sposób wyjaśnienia afery Zondacrypto. Błaszczak ujawnia pierwsze szczegóły
Mariusz Błaszczak, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości i przewodniczący klubu parlamentarnego PiS, skrytykował w Republice Mateusza Morawieckiego i jego środowisko. – To jest rozczarowanie Mateuszem Morawieckim. Został zaproszony do Prawa i Sprawiedliwości jako ekspert, został premierem przez wiele lat, a teraz atakuje środowisko, które wyniosło go na stanowisko premiera – mówił. Polityk odniósł się również do afery Zondacrypto oraz kwestii reparacji od Niemiec.
Afera Zondacrypto
Gościem Andrzeja Gajcego w "Pierwszej rozmowie dnia" w Republice był wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak. Jednym z głównych tematów rozmowy była sprawa Zondacrypto i spór dotyczący sposobu jej wyjaśnienia. Polityk PiS sceptycznie odniósł się do pomysłu powołania sejmowej komisji śledczej w tej sprawie:
– W tej kadencji ta komisja śledcza nic nie ustali, chyba że powieli tezy Donalda Tuska. Trzy komisje śledcze były w tej kadencji, zakończyły się zupełnym fiaskiem. Jeżeli byli posłowie, którzy byli dociekliwi, to co się z nimi stało? Byli wykluczani z posiedzeń komisji śledczej – powiedział Błaszczak.
Zapowiedział jednocześnie, że Jarosław Kaczyński przedstawi propozycję PiS dotyczącą wyjaśnienia sprawy:
– Dziś nasz lider, prezes Jarosław Kaczyński, przedstawi nasz pomysł co do wyjaśnienia. (…) Tak, żeby nie były to igrzyska, tylko rzeczywista praca służąca wyjaśnieniu afery Donalda Tuska, bo to jest Amber Gold 2.0 – to, co dotyczy Zondacrypto – stwierdził.
Potrzeba komisji śledczej?
Prowadzący zwrócił uwagę, że za powołaniem komisji śledczej opowiada się szef stowarzyszenia Rozwój Plus i były premier Mateusz Morawiecki. Błaszczak ocenił, że taki scenariusz byłby korzystny dla Donalda Tuska:
– Oczywiście, że tak, bo będzie mógł Tusk igrzyska organizować. (…) Mateusz Morawiecki wygląda tak, jakby obudził się z głębokiego snu. Przespał czas od 2023 roku, nagle się obudził i stwierdza, że Donald Tusk będzie przestrzegał standardów – mówił wiceprezes PiS.
Błaszczak wskazywał także na – jego zdaniem – sprzeczności dotyczące Zondacrypto, prokuratury i działalności Romana Giertycha:
– Po pierwsze, oskarża prokurator Żurek, minister sprawiedliwości Żurek, a kto broni? Roman Giertych. Oni są z tego samego obozu politycznego. Żurek nie byłby ministrem sprawiedliwości, gdyby nie Giertych, który jest posłem i wspiera dzisiaj Donalda Tuska. (…) Jest jeszcze druga sprzeczność. Donald Tusk nazywa Krala rosyjskim agentem czy też człowiekiem ulegającym wpływom rosyjskim, a jego prawnik, bo Roman Giertych jest prawnikiem Donalda Tuska, jest obrońcą Krala. No przecież to wszystko się kupy nie trzyma – powiedział.
Zdaniem Błaszczaka chodzi przede wszystkim o polityczną walkę z opozycją:
– O co w tym wszystkim chodzi? O walkę z opozycją, o igrzyska chodzi. I dlatego dziwię się Mateuszowi Morawieckiemu, że uważa, iż ta komisja śledcza dojdzie do jakichkolwiek ustaleń. Nie dojdzie w tej kadencji Sejmu, z całą pewnością – podkreślił.
W rozmowie pojawił się również temat wizyty posła PiS Michała Moskala na Ibizie i jego kontaktów z Przemysławem Kralem. Błaszczak przyznał, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca:
– Taka wizyta nie powinna mieć miejsca. Była to niefrasobliwość, głupota. Wyjaśniał tę sprawę publicznie, to też trzeba docenić. Tu, w Telewizji Republika, poseł Moskal wyjaśniał tę sprawę. Przede wszystkim jest podstawowa różnica między tym, że Michał Moskal nie podjął współpracy z Kralem, a Roman Giertych współpracę podjął. To jest zasadnicza różnica – mówił.
Na pytanie widza pod koniec programu Błaszczak ponownie ocenił, że "wizyta na Ibizie oczywiście była niewłaściwym zachowaniem".
"Mateusz Morawiecki rozbija Prawo i Sprawiedliwość"
Znaczna część rozmowy dotyczyła sytuacji na prawicy i konfliktu z Mateuszem Morawieckim. Błaszczak pozytywnie odniósł się do działań prezydenta Karola Nawrockiego zmierzających do integracji prawicy, jednocześnie bardzo krytycznie oceniając byłego premiera:
– Widać tendencję zjednoczeniową, integracyjną na prawicy i bardzo się cieszymy z inicjatywy pana prezydenta Karola Nawrockiego, który podjął się takiej misji, jeżeli chodzi o pakt senacki. A tymczasem co robi Mateusz Morawiecki? Rozbija Prawo i Sprawiedliwość – powiedział.
Jak dodał, sytuację tę traktuje jako rozczarowanie postawą byłego szefa rządu:
– To nie jest kwestia żalu albo braku żalu. To jest rozczarowanie Mateuszem Morawieckim, bo Mateusz Morawiecki został zaproszony do Prawa i Sprawiedliwości. My wygraliśmy w 2015 roku bez Mateusza Morawieckiego. Został zaproszony do Prawa i Sprawiedliwości jako ekspert, tymczasem okazuje się, że został premierem przez wiele lat, a teraz atakuje środowisko, które wyniosło go na stanowisko premiera – stwierdził Błaszczak.
Na pytanie, kto jego zdaniem odpowiada za rozłam, odpowiedział jednoznacznie:
– Kto rozłamał Prawo i Sprawiedliwość? Mateusz Morawiecki. W imię czego? Teraz spójrzmy na sondaże. On balansuje na progu poparcia – jedne pokazują 4 proc., inne 7 proc. Z tych 40 posłów, których wyprowadził Mateusz Morawiecki, przecież większość nie wejdzie do przyszłego Sejmu, jeżeli w ogóle ktokolwiek wejdzie – mówił.
Wiceprezes PiS przekonywał, że podział dotychczasowego obozu politycznego osłabia prawicę i jest korzystny dla Donalda Tuska:
– Rozłam Prawa i Sprawiedliwości oznacza szkodę, bo oznacza działanie na rzecz Tuska. (…) Rozłam Prawa i Sprawiedliwości, ataki na pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego – o czym to świadczy? Na razie widzimy, że czyny przeczą słowom. Poza wszystkim miał iść ku centrum, prawda? Tak mówił. Gdzie są te jego próby pójścia ku centrum? Ci wyborcy, którzy deklarują poparcie dla Rozwoju Plus, to byli wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, a więc zamiast wzmacniać, osłabia – ocenił Błaszczak.
Polityk odniósł się również do rozliczeń dotyczących Krajowego Planu Odbudowy i krytyki Zbigniewa Ziobry formułowanej przez Morawieckiego:
– Mateusz Morawiecki jako ekspert został wynajęty do tego, żeby poprowadzić sprawy, szczególnie na forum Unii Europejskiej, polskie sprawy. A jak wyszło? No to tak wyszło. Teraz zrzuca winę na kogoś innego. Brak mu odwagi, żeby przyznać, że nie poradził sobie – powiedział Błaszczak.
Reparacje od Niemiec. "Powinni przeprosić i zadośćuczynić"
Na zakończenie rozmowy poruszono temat wystąpienia prezydenta Karola Nawrockiego na Westerplatte i jego apelu dotyczącego reparacji wojennych od Niemiec. Błaszczak poparł stanowisko głowy państwa:
– To jest oczywiście jak najbardziej uzasadniony apel pana prezydenta. (…) Niemcy zabili, Niemcy ukradli, a więc powinni przeprosić i zadośćuczynić. To jest apel do kanclerza Niemiec. Donald Tusk oczywiście nie działa w taki sposób, jak należy, bo Donald Tusk sam powiedział, że niejako rezygnuje z reparacji. To jest działanie na szkodę – powiedział wiceprezes PiS.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
II wojna światowa zaczęła się od terroru wobec cywilów. Prezydent Nawrocki przypomina o tragedii Wielunia
Dzień Weterana Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej
Prezydent RP Karol Nawrocki apeluje do kanclerza Niemiec: załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia
SPRAWDŹ TO!