Anna Kwiecień: Decyzja w sprawie zwolnienia Ruchniewicza była podyktowana wyrachowaną kalkulacją

W programie „Agora Klarenbacha” politycy dyskutowali m.in. na temat niedawnej Rady Gabinetowej, „wytycznych”, jakie MSZ wysłało do Kancelarii Prezydenta przed wylotem do USA oraz dymisji Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego. - Słuchając wystąpienia Tuska podczas Rady Gabinetowej, który powiedział, że robimy nie gadamy to myślałam, że spadnę z krzesła. Premier znany jest z tego, że jest emanacją nieroba. Prawda jest taka, że to człowiek, który wychodzi, obiecuje, po czym jedzie na urlop -mówi Anna Kwiecień z Prawa i Sprawiedliwości (PiS).
W piątkowy wieczór gośćmi programu Adriana Klarenbacha byli Anna Kwiecień (Prawo i Sprawiedliwość), Andrzej Kobylarz (Wolni Republikanie), Adam Kościelak (Razem), Wojciech Machulski (Konfederacja) oraz Alan Wolny (Polska 2050).
Politycy odnieśli się do katastrofy myśliwca F-16 w Radomiu, w wyniku której zginął major Maciej "Slab" Krakowian. Następnie goście "Agory Klarenbacha" skomentowali działania m.in. minister kultury Marta Cienkowska, która odwołała Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego oraz sytuację w rządzie Donalda Tuska.
-Minister obiecała, że będzie ciężko pracować i naprawiać to co jest do naprawienia. Wydaje mi się, że ten ruch jest jednym z tych efektem pracy. Czy dobrym, czy złym. Szczerze ja nie oceniam. Cieszy mnie to, że podjęła rękawice i chce pracować - powiedział Alan Wolny.
Jak ja słyszę nie gadamy robimy to potem widzę, że nic nie robią. To jest dosyć śmieszna sytuacja. Donald Tusk chce zjeść te przystawi takie jak Polskę 2050 i PSL. Teraz pewnie ruszy na pana Czarzastego - stwierdził Adam Kościelak z Razem.
Podczas gdy obywatele będą cierpieć, ponieważ nie są realizowane postulaty z umowy koalicyjnej. W momencie kiedy ostrzegaliśmy na początku roku, że będą szpitale zamykane, mówili, że nie będzie takiej sytuacji bo minister Domański przerzuci z jednego budżetu do drugiego i będzie dobrze. A jeszcze chcieli zabrać ze składki zdrowotnej kilka miliardów złotych. Na szczęście ten pomysł zawetował Andrzej Duda
-zaznaczył Kościelniak.
Z kolei Andrzej Kobylarz przytoczył skandaliczne słowa wicepremiera Sikorskiego, który mówił, że Polska była beneficjentem II wojny światowej, ponieważ otrzymaliśmy 20 procent terenów niemieckich. -Jeżeli będziemy pozwalali na takie kalumnie, że jesteśmy beneficjentami II wojny światowej nie wspominając nic o ofiarach. Będziemy sami siebie okłamywać i okradać z godności - stwierdził polityk Wolnych Republikanów.
Z kolei Wojciech Machulski wskazał nie tylko na niezrealizowane obietnice wyborcze, ale i wycofanie się z obietnic takie jak likwidacja ministra przemysłu na Górnym Śląsku. Polityk Konfederacji wskazał również również na nadal olbrzymią liczbę wiceministrów. Od rekonstrukcji minął miesiąc a każda partia ma przynajmniej jednego wiceministra w danym resorcie. A te resorty rozbudowywane są do granic możliwości - zauważa Wojciech Machulski.
Decyzja w sprawie zwolnienia Ruchniewicza była podyktowana wyrachowaną kalkulacją. Minister widzi, że sprawa nie przysycha, a kolejne osoby domagają się usunięcia Ruchniewicza, jeśli nie, to ona da głowę. To była próba zrzucenia balastu jakim się okazał pan Ruchniewicz. Mam nadzieję, że pani minister Cienkowska posprząta swoje biurko, wyjdzie i przestanie być ministrem
- stwierdziła Anna Kwiecień z Prawa i Sprawiedliwości.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Poranek Radia
Wiadomości
Najnowsze

Jakubiak: Major Krakowian był najlepszym pilotem F-16 w Polsce

Pierwsze efekty Rady Gabinetowej. Polska buduje mniejszość blokującą ws. umowy UE-Mercosur

Nawet szef ZNP broni prezydenckiego weta w sprawie ustawy o ochronie małoletnich
