Kaczyński: rozłam na prawicy nie szkodzi PiS, on szkodzi Polsce
Gościem Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” był prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Mówiąc o tym, co teraz dzieje się w Polsce podkreślił, że stoimy przed sytuacją, którą kilka lat temu opisywał Klaus Bachman. Niemiecki dziennikarz z polskim obywatelstwem powiedział, że trzeba działać „wszystkimi metodami państwa policyjnego”. Celem ma być zjednoczenie Europy pod niemieckim przewodnictwem.
Kaczyński przyznał, że niemieckim planom i działaniom polskich władz należy się przeciwstawić, a najlepszą okazją będą nadchodzące wybory, o ile się odbędą. Prezes PiS przyznał, że nie ma pewności czy w nadchodzących wyborach będzie mogła wystąpić opozycja.
Oczywiście mówię tutaj o wariancie radykalnym, tzn. takim, który by prowadził aż do delegalizacji albo innej formy uniemożliwienia normalnej konkurencji wyborczej albo też do sytuacji, w której co prawda ta konkurencja pozornie by była, ale de facto by jej nie było, bo mechanizmy związane ze środkami, z możliwościami dotarcia do opinii publicznej zostałyby tak ukształtowane (…), że wybory byłyby fikcją – ostrzegał Jarosław Kaczyński.
Gość Klubów zwrócił też uwagę na to, że do tego może dojść mechanizm fałszowania wyborów.
To też jest możliwe. Wybory bez kontroli (…) to są wybory, w których niebezpieczeństwo, że zostaną sfałszowane jest niebezpieczeństwem bardzo wysokim – uzupełnił Kaczyński.
Były premier przyznał, że obecna władza ma zadanie szersze, bo to, co dzieje się w Polsce, dzieje się też w innych krajach europejskich.
Kaczyński podkreślił, że znaczna część społeczeństwa żyje dziś w nieświadomości oglądając media, które nie informują o problemach kraju. Wskazał też remedium, które może powstrzymać negatywne procesy i sprawić, że przedsięwzięcia władzy będą nieskuteczne.
To jest, proszę państwa, po prostu integracja. Integracja prawicy. W tej chwili prawica ma w badaniach przewagę. Nie tak wielką ale przeszło 50 proc. do 47-48 proc., przy czym jeśli chodzi o drugą stronę, to grozi pomniejszenie poprzez bierność, poprzez zostanie w domu – tłumaczył były premier.
Wskazał również na to, że na prawicy obserwujemy procesy dezintegracji, a koszt ponosi Prawo i Sprawiedliwość.
Ja korzystam z tej bardzo znaczącej okazji, bo Zjazdy Klubów ‘Gazety Polskiej’ to ważna impreza, ważne przedsięwzięcie, żeby powiedzieć tym wszystkim, którzy w tym uczestniczą, że oni nie szkodzą Prawu i Sprawiedliwości, (…) ale to chodzi o szkodzenie Polsce, bo przy dezintegracji prawicy my te wybory przegramy – ostrzegał Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS mówił także o politykach, którzy stworzyli stowarzyszenie Rozwój Plus pod przewodnictwem byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Odniósł się do możliwości stworzenia wspólnych list przed wyborami.
Jeżeli chodzi o tę część, która wyszła z Prawa i Sprawiedliwości i która dzisiaj się nazywa Rozwojem Plus, to wiemy, że tam działa taki mechanizm: nic się nam nie stanie, chociaż te wyniki w tej chwili są skromne, dlatego że będziemy mieli wspólną listę z Prawem i Sprawiedliwością – przekonywał Klubowiczów Jarosław Kaczyński.
Gość Klubów zaznaczył jednak, że w przypadku części osób taki scenariusz jest nierealny.
Ja chciałem powiedzieć, że dla pewnych ludzi, którzy odegrali tam bardzo dużą rolę w tym rozbiciu partii, przecież my wiemy kto, to w ogóle nie ma mowy. To od razu z góry mówię: nie ma mowy – powiedział.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nie wiedziała gdzie występuje, a Trzaskowskiemu powiedziała: "ktoś chce się wpie***lić na scenę"
Zmiana rozkładu Kolei Małopolskich. Koniec z komunikacją zastępczą
Berlin zaatakowany przez hakerów. Cyberprzestępcy żądają 30 bitcoinów okupu