Niemcy w strachu przed nową falą nielegalnych imigrantów
"Niemieccy politycy obawiają się, że w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie uchodźcy masowo przybędą do Niemiec", alarmują media za Odrą. Rzecznik ds. polityki wewnętrznej z socjaldemokratycznej SPD Sebastian Fiedler w wywiadzie dla dziennika „Handelsblatt” stwierdził, że "Europa musi być przygotowana na „różne scenariusze” – zaznaczył. „Decydujące znaczenie ma nie alarmizm, tylko przygotowanie i zdolność Europy do działania” – dodał. Jak widać, Niemcy tradycyjnie będą chcieli podzielić się swoimi kłopotami z sąsiadami.
Polityk bawarskiej CSU Siegfried Walch, który zajmuje się polityką wewnętrzną, nalega na ścisłą ochronę niemieckich granic i kompleksowe kontrole. „Bezpieczeństwo w Niemczech musi być zawsze najwyższym priorytetem” – powiedział Walch w wywiadzie dla „Handelsblatt” (cytat za portalem dw.com)
Walch domaga się on rozpatrywania wniosków o azyl bezpośrednio na zewnętrznych granicach UE, aby zapobiec "wjeżdżaniu zwolenników irańskiego reżimu pod przykrywką prawa do azylu".
Za poczynieniem przygotować opowiada się także sekretarz klubu Zielonych w Bundestagu Irene Mihalic. Jak powiedziała w rozmowie z „Handelsblattem”, obecna sytuacja nie jest bezpośrednio porównywalna z rokiem 2015, ponieważ obecnie przygotowania są lepsze.
Wtedy prawie milion uchodźców przybyło do Niemiec z Węgier przez Austrię. „Niemniej jednak ważne jest, aby poczynić przygotowania, aby w miarę możliwości uniknąć niejasnych sytuacji” – powiedziała Mihalic, która zwróciła się do rządu Friedricha Merza , aby zapewnił, „że w obliczu spodziewanego większego napływu uchodźców nie dojdzie do chaosu i że standardy humanitarne będą przestrzegane”.
Źródło: Republika, dw.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X