"Wybuch wojny na Półwyspie Koreańskim staje się przyjętym faktem”

Duże wspólne manewry amerykańskich i południowokoreańskich sił zbrojnych oraz amerykańskie groźby wojny prewencyjnej przeciwko Korei Płn. powodują, że wybuch wojny na Półwyspie Koreańskim staje się „przyjętym faktem” - podaje Agencja Reuters. – Kiedy wybuchnie wojna? - pyta rzecznik MSZ KRL-D.
– Nie chcemy wojny, ale nie będziemy się przed nią ukrywać, a gdy Stany Zjednoczone niewłaściwie ocenią naszą cierpliwość i podpalą lont wojny nuklearnej, spowodujemy, że USA drogo zapłaci, ponosząc konsekwencje działania naszej potężnej siły nuklearnej, którą konsekwentnie wzmacniamy - mówił dyplomata, który cytowany jest przez północnokoreańską agencję KCNA.
Podczas ostatniej wizyty w Korei Południowej Donald Trump wzywał wszystkie kraje świata by domagały się od reżimu w Pjongjangu zaprzestania zbrojeń. Określił je jako zagrożenie dla milionów ludzi.
Zapewnił, że USA i Korea Południowa "razem zmierzą się z działaniami Korei Północnej", którą nazwał "coraz groźniejszym reżimem", zagrażającym "milionom ludzi na świecie". Podkreślił, że przyszedł czas, by działać "pilnie i z wielką determinacją".
Mun Dze In, prezydent Korei Południowej zapowiedział podczas wspólnej konferencji, że wraz z liderem USA opracowali twarde stanowisko wobec Korei Północnej i dalsze wysiłki na rzecz pokoju w regionie.
Polecamy Poranek Radia
Wiadomości
Najnowsze

Prokuratura po wypadku F-16 w Radomiu: wszczęte zostało śledztwo ws. spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym

Legendarny trener zwolniony po porażce w eliminacjach Ligi Mistrzów

Wrona: Tusk i Sikorski wyautowali się z głównego nurtu polityki międzynarodowej

Edyta Pazura komentuje sprawę Bogusława L. i Magdaleny C.: „Niech wezmą się też za gwiazdy promujące piwo”
