W Berlinie jak na Dzikim Zachodzie. Niemal co noc dochodzi do strzelaniny
„W Berlinie prawie nie ma nocy bez strzelaniny” – alarmuje Związek Zawodowy Policji Niemieckiej. Ostatnie dni to potwierdzają: tydzień temu, w piątek wieczorem, mężczyzna postrzelił 22-latka siedzącego przed kawiarnią na Kreuzbergu. Kilka godzin później policjanci badali ślady po kulach w salonie fryzjerskim i barze w dzielnicy na wschodzie miasta Marzahn-Hellersdorf. W poniedziałek wieczorem do śmiertelnych strzałów doszło na dworcu Zoo.
Gdy na ulicach Berlina przez trzy dni z rzędu rozbrzmiewają strzały, a teraz ktoś traci życie, to jest niepokojący rozwój sytuacji, który obserwujemy od dłuższego czasu
– skomentował w rozmowie z Deutsche Welle Stephan Weh, przewodniczący berlińskiego Związku Zawodowego Policji Niemieckiej (GdP).
W czwartek wieczorem doszło do kolejnego incydentu w Pankow, gdzie strzały trafiły w okno baru.
Coraz częściej w przypadku eskalacji sporów, sięga się po broń tam, gdzie wcześniej używano noży. Czasami chodzi o prywatne spory, czasami o konflikty rodzinne lub zniewagę. Albo o wojny gangów narkotykowych. Do tego dochodzą wymuszenia, które szczególnie dotykają turecko-kurdyjskich przedsiębiorców. Ich bary i sklepy są ostrzeliwane przez członków podejrzanych o przynależność do zorganizowanej przestępczości.
„Ferrum” i „Telum”
W odpowiedzi na znaczny wzrost liczby przestępstw policja i prokuratura utworzyły jednostki specjalne „Ferrum” (po łacinie „żelazo”) i „Telum” (po łacinie „broń szturmowa”). Zatrzymano ponad 50 podejrzanych. Według prokuratury trwają poszukiwania kolejnych domniemanych sprawców. Łącznie wydano 68 nakazów aresztowania.
Dziewięć miesięcy działalności jednostki „Ferrum” zaowocowało wszczęciem ponad 600 śledztw. Skontrolowano ponad 3800 pojazdów i 866 firm lub sklepów. Według policji, w ramach tych operacji tymczasowo zatrzymano około 280 osób.
Do prokuratury wpłynęło już 197 spraw, a zespół „Telum", w ciągu pięciu miesięcy działalności wniósł akt oskarżenia w jedenastu sprawach.
Broń z drukarki 3D
Przemoc z użyciem broni palnej w Berlinie znacznie wzrosła w ostatnich latach. W 2025 roku berlińska policja zarejestrowała 1119 przypadków użycia broni palnej. Obejmuje to również groźby bez oddania strzałów. Według władz oznacza to wzrost o 68 proc. w porównaniu z 2024 rokiem.
Według Federalnego Stowarzyszenia Niemieckich Śledczych (BDK), w ubiegłym roku w całym kraju zarejestrowano o 12,7 proc. więcej przypadków gróźb z użyciem broni palnej (5281). Jednak w 2025 r. oddano mniej strzałów niż w roku poprzednim: zarejestrowano 4360 przypadków, co stanowi spadek o 8,7 proc.
Eksperci są zgodni: do Berlina trafia szczególnie dużo broni. Znaczna część skonfiskowanych pistoletów pochodzi z nielegalnych fabryk w Czechach, ale przede wszystkim z Turcji. Na początku 2024 roku berliński Krajowy Urząd Policji Kryminalnej (LKA) odkrył niemiecko-turecki gang, który przerabiał łatwo dostępne pistolety hukowe na broń ostrą i handlował nią. Śledczy czasami odkrywają również broń wykonaną za pomocą drukarek 3D.
Źródło: Republika, Deutsche Welle
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Rządowy samolot opóźniony. Na Węgrzech trwa identyfikacja ofiar. „Ona nie jest łatwa”
Rządzący blok CDU/CSU od lat nie miał tak fatalnego wyniku w sondażach
Bogdan Rymanowski jest z żoną od ponad 40 lat. Zdradził sekret udanego małżeństwa