Polskie MiG-i mogą nie trafić na Ukrainę. Kto wówczas na tym skorzysta?
Bułgarskie media z dużym zainteresowaniem śledzą sprawę polskich myśliwców MiG-29. Według tamtejszych dziennikarzy przeciągające się rozmowy dotyczące ich przekazania Ukrainie mogą stworzyć szansę dla Sofii na pozyskanie części do własnych maszyn.
Nie tylko Ukraina zainteresowana polskimi MiG-ami 29
Wiceminister obrony Stanisław Wziątek z Nowej Lewicy przyznał niedawno, że negocjacje z Ukrainą nadal trwają. Jednocześnie zaznaczył, że Kijów nie jest jedynym potencjalnym odbiorcą polskich MiG-ów, ponieważ – jak podkreślił – „zainteresowanie nimi jest duże w Europie”.
Choć przedstawiciel MON nie wskazał konkretnych państw, wśród najbardziej prawdopodobnych kandydatów od dawna wymieniana jest Bułgaria. To jeden z nielicznych krajów NATO, który nadal wykorzystuje MiG-i-29 i planuje utrzymać je w służbie jeszcze przez kilka lat. Problemem pozostaje jednak dostęp do części zamiennych po zerwaniu współpracy z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym po wybuchu wojny w Ukrainie.
Myśliwce nad bułgarskim niebem?
Portal bułgarskiego radia BNR ocenia, że „Bułgaria może skorzystać na sporze między Polską i Ukrainą, po tym jak Warszawa odmówiła dostarczenia swoich myśliwców MiG-29 do Kijowa. Bułgarskie Siły Powietrzne będą próbowały pozyskać części, w tym silniki z Polski, aby bułgarskie MiG-i-29 mogły pozostać operacyjne co najmniej do 2030 roku”.
Sofia stopniowo wymienia wysłużone MiG-i na nowe F-16 Block 70, jednak proces ten przebiega wolniej, niż zakładano. Dostawy amerykańskich myśliwców są opóźnione, a jedna z maszyn została nawet czasowo uziemiona z powodu wykrytej usterki.
Jak zauważają bułgarskie media, utrzymanie floty MiG-29 staje się coraz większym wyzwaniem. „Ich utrzymanie staje się coraz trudniejsze z powodu braku zapasów części zamiennych, a spośród 15 dostępnych myśliwców MiG-29 tylko sześć jest obecnie sprawnych i zdolnych do lotu” – podkreśla portal.
W Polsce dyskusja wokół przekazania MiG-ów Ukrainie koncentruje się przede wszystkim na kwestii technologii dronowych, które miałyby trafić nad Wisłę w zamian za samoloty. Coraz częściej pojawiają się jednak także pytania o stan techniczny polskich maszyn. Przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej wielokrotnie zaznaczali, że ich modernizacja przed ewentualnym przekazaniem byłaby możliwa wyłącznie wtedy, gdyby została sfinansowana przez stronę ukraińską.
Źródło: Republika, wp.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Polskie MiG-i mogą nie trafić na Ukrainę. Kto wówczas na tym skorzysta?
Awantura pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego. Policja wsparła agresorów
List Mickiewicza raczej nie trafi do Polski. Ministerstwo o braku podstaw do interwencji
SPRAWDŹ TO!