Trump o możliwym ataku nuklearnym na Iran
Prezydent USA Donald Trump wykluczył użycie broni jądrowej przeciwko Iranowi, nazywając pytanie o taką możliwość „głupim”. Deklaracja padła w momencie, gdy Waszyngton rozważa ograniczone uderzenia na irańskie cele w pobliżu Cieśniny Ormuz, a napięcie w regionie rośnie po serii incydentów na strategicznym szlaku naftowym.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że wyklucza użycie broni nuklearnej przeciwko Iranowi. Pytanie dziennikarza na ten temat uznał za „głupie”.
Nie powiedziałbym tego nigdy, ale odpowiedź brzmi: tak — powiedział Trump reporterowi w Gabinecie Owalnym. - Nie ma powodu, żeby to robić… Co za głupie pytanie.
Prezydent dodał, że Iran został już — w jego ocenie — pokonany militarnie.
Są całkowicie rozbici pod względem wojskowym, a teraz miałbym użyć przeciwko nim broni jądrowej? Co za głupie pytanie — powtórzył.
Wcześniej Trump groził zniszczeniem irańskiej cywilizacji, ale nigdy nie zapowiadał wprost użycia broni atomowej.
Wypowiedź padła w momencie, gdy administracja USA analizuje możliwość wznowienia ograniczonych ataków na Iran. Axios, powołując się na trzech amerykańskich urzędników, podał, że rozważane są uderzenia na bazy rakietowe i stacje radarowe w pobliżu Cieśniny Ormuz. Celem miałoby być ograniczenie zdolności Iranu do atakowania statków płynących jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie.
Jeden z urzędników określił plan, przygotowany przez Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) i zatwierdzony przez sekretarza obrony Pete’a Hegsetha, jako „przycinanie trawnika” — działanie mające zmniejszyć ryzyko ataków na statki handlowe.
CENTCOM obawia się, że Iran szybko odbudowuje zdolności radarowe i rakietowe w rejonie cieśniny. Niepokój wzmógł niedawny incydent: irańska rakieta została wystrzelona w kierunku amerykańskiego myśliwca F-35 eskortującego statek. Pocisk nie zbliżył się na tyle, by stanowić realne zagrożenie, ale został odebrany jako sygnał odbudowy irańskiego potencjału.
Plan ataków powstał jeszcze przed najnowszą wymianą ognia. Źródła twierdzą, że Trump i wcześniej skłaniał się ku wznowieniu uderzeń, a ostatnia eskalacja może skłonić Waszyngton do twardszej odpowiedzi.„Będzie odpowiedź” — powiedział Trump w poniedziałek, odnosząc się do ataków irańskich. „Uderzymy mocno”.
Tego samego dnia Iran ogłosił, że Straż Rewolucyjna zestrzeliła amerykańskiego drona nad Cieśniną Ormuz. Irańskie dowództwo ostrzegło też państwa regionu, by nie udostępniały USA swojego terytorium do ataków na Iran.
Kolejny incydent zgłoszono u północno-wschodnich wybrzeży Omanu. Tankowiec opuszczający cieśninę miał zostać trafiony trzema „nieznanymi pociskami” — poinformowała brytyjska agencja Maritime Trade Operations. Nie było ofiar ani skażenia. Irańskie media podały z kolei, że saudyjski tankowiec został zatrzymany na południowym korytarzu cieśniny. Arabia Saudyjska nie potwierdziła tej informacji.
Konflikt między Izraelem i USA a Iranem rozpoczął się 28 lutego od szeroko zakrojonych ataków na cele w całym Iranie. Celem było osłabienie reżimu w Teheranie oraz zniszczenie programów rakiet balistycznych i nuklearnego. Od tamtej pory Iran zamknął Cieśninę Ormuz, którą wcześniej przechodziło około jednej piątej światowych dostaw ropy.
Negocjacje pokojowe utknęły, m.in. przez spór o kontrolę nad cieśniną. Trump twierdzi, że amerykańska marynarka ma nad nią „pełną kontrolę”. Waszyngton ogłosił też, że usunął ładunki wybuchowe z trasy żeglugowej. Iran utrzymuje jednak, że to on kontroluje szlak. Straż Rewolucyjna podała w poniedziałek, że „zbłąkany” tankowiec zapalił się po uderzeniu w dwie miny, gdy próbował płynąć „nielegalną trasą”.
Trump nazwał Iran „państwem upadłym” i napisał w mediach społecznościowych, że irańska armia została zdziesiątkowana, finanse kraju się załamują, a władze w Teheranie są „w całkowitym chaosie”.
Mimo impasu Iran deklaruje gotowość do powrotu do rozmów. Prezydent Masoud Pezeshkian oświadczył we wtorek, że Iran odpowie „natychmiast” i wzajemnie, jeśli USA wrócą do memorandum z czerwca, które miało zakończyć konflikt. Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi dodał, że rozwiązanie jest proste: Stany Zjednoczone muszą dotrzymać swoich zobowiązań.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Kowalski: poprosiłem o listy ze spotkania w Sejmie z ludźmi z Zondacrypto i wywołałem panikę
Kurzejewski: oszalały z chęci zemsty Giertych wysyła sygnał do przestępców
Chyba coś nie wyszło. Cienkowska zamówiła sondaż, ale wynik się nie zgadzał, więc go utajniła