Horna-Cieślak, czyli lewacka bojowniczka udająca rzecznika praw dziecka, tłumaczy się w sieci [SONDA]
Sprawa rodziny, wobec której podjęto działania mające na celu zabezpieczenie kilkuletnich dzieci, wywołuje poważne pytania o sposób działania Rzecznika Praw Dziecka. Czy tej instytucji można w ogóle ufać pod komendą lewackiej aktywistki Horny-Cieślik? Po wybuchu afery teraz RPD przedstawia swoje stanowisko i tłumaczy podjęte decyzje.
Rzecznik Praw Dziecka wskazuje na platformie X, że działania były podejmowane w celu ochrony dzieci i że jej zdaniem sytuacja nadal wymaga interwencji właściwych służb.
Wyjaśnienia te nie zamykają jednak dyskusji o sposobie prowadzenia całej sprawy. Przeciwnie – rodzą pytania o skuteczność wcześniejszych działań oraz o to, dlaczego konieczne były kolejne interwencje.
Internet nie pozostawił wyjaśnień obojętnie. Internauci zdecydowanie pokazali jaki mają stosunek do takich działań Horny-Cieślik, która pomyliła pomoc dzieciom od urzędniczej lewackiej ideologii.
Czy Horna-Cieślik nadal powinna sprawować urząd Rzecznika Praw Dziecka? A może powinna nosić już przydomek rzecznika bezprawia wobec dzieci?
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Dziecko potrzebuje wizyty u psychiatry? Poczeka nawet ponad pół roku
Tumanowicz: gdyby Tusk miał Trzaskowskiego jako prezydenta, to w kraju byłby totalny chaos i bałagan
Polki wyeliminowały Belgię! O awansie zdecydowały rzuty karne