Starmer chce wysłać lotniskowce. Trump: Już ich nie potrzebujemy
Prezydent Donald Trump w charakterystycznie dosadnym stylu dał do zrozumienia Wielkiej Brytanii i premierowi Keirowi Starmerowi, że przysłowie „lepiej późno niż wcale” w przypadku pomocy militarnej przeciwko Iranowi absolutnie nie znajduje zastosowania. W ostrym wpisie na Truth Social odrzucił właśnie ogłoszoną gotowość Londynu do wysłania dwóch lotniskowców na Bliski Wschód, stwierdzając, że Stany Zjednoczone nie potrzebują już takiego wsparcia – ale na pewno zapamiętają opieszałość sojusznika.
Donald Trump opublikował na Truth Social komunikat, w którym z wyraźną irytacją skomentował decyzję Wielkiej Brytanii o rozważeniu wysłania dwóch lotniskowców na Bliski Wschód – dokładnie w momencie, gdy – według niego – konflikt z Iranem został już rozstrzygnięty na korzyść Stanów Zjednoczonych.
Wielka Brytania, nasz niegdyś Wielki Sojusznik, być może największy ze wszystkich, wreszcie poważnie rozważa wysłanie dwóch lotniskowców na Bliski Wschód. To w porządku, panie premierze Starmer, już ich nie potrzebujemy – ALE PAMIĘTAMY. Nie potrzebujemy ludzi, którzy dołączają do wojen po tym, jak już je wygraliśmy! – napisał prezydent.
Wypowiedź jest bezpośrednim echem wcześniejszych napięć między Waszyngtonem a Londynem. Początkowo Keir Starmer odmówił Trumpowi zgody na wykorzystanie kluczowych brytyjskich baz – Diego Garcia i RAF Fairford – do ofensywnych uderzeń na irańskie instalacje. Dopiero po irańskich atakach odwetowych, w tym bliskim trafieniu w brytyjski personel w Bahrajnie, premier zmienił stanowisko i 2 marca wyraził zgodę na ograniczone wykorzystanie baz wyłącznie do działań obronnych – niszczenia wyrzutni i magazynów rakiet zagrażających cywilom i sojusznikom.
Obecnie, gdy jeden z brytyjskich lotniskowców (najprawdopodobniej HMS Prince of Wales) został postawiony w stan wysokiej gotowości, Trump odbiera tę decyzję jako spóźnioną i zbędną. W jego przekazie pobrzmiewa jasne ostrzeżenie: opóźnione włączenie się do konfliktu nie tylko nie jest mile widziane, ale zostanie zapamiętane przy okazji przyszłych sojuszy i rozmów o bezpieczeństwie transatlantyckim.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X