Atlas geograficzny świata trzeba będzie poprawić. Efekt Trumpa
Prezydent elekt Donald Trump podpisze dekrety wykonawcze zmieniające nazwy Zatoki Meksykańskiej i Mount Denali w swoim pierwszym dniu urzędowania, potwierdziła w poniedziałek przyszła sekretarz prasowa Białego Domu, Karoline Leavitt.
Zgodnie z doniesieniami "New York Post", dekrety te są częścią serii działań wykonawczych, które Trump planuje podjąć po zaprzysiężeniu. Zatoka Meksykańska ma zostać przemianowana na Zatokę Amerykańską, a Mount Denali, najwyższy szczyt Ameryki Północnej, na Mount McKinley.
Prezydent Trump przywraca rozsądek w rządzie i odnawia filary amerykańskiej cywilizacji – głosi fragment dekretu, do którego dotarł New York Post.
Dekrety nakazują Sekretarzowi Spraw Wewnętrznych dokonanie zmian nazw. Zmiany będą obowiązywać w oficjalnych dokumentach i mapach federalnych.
Trump wielokrotnie wspominał o przemianowaniu Mount Denali, argumentując, że pierwotnie góra została nazwana na cześć prezydenta Williama McKinleya.
McKinley był wielkim prezydentem – powiedział Trump dziś w czasie przemówienia inauguracyjnego.
Prezydent Obama w 2015 roku przemianował górę na Denali, zgodnie z wnioskiem legislatury stanu Alaska.
Trump planuje podpisać około 200 dekretów w pierwszym dniu urzędowania, skupiając się na kwestiach imigracyjnych i ograniczeniu inicjatyw DEI (różnorodność, równość, włączenie).
Gdy tylko prezydent Trump położy rękę na Biblii i złoży przysięgę na Konstytucję Stanów Zjednoczonych, rozpocznie się Złoty Wiek Ameryki – powiedziała Karoline Leavitt. - Naród amerykański będzie miał lidera, który dotrzyma obietnic złożonych w celu przywrócenia wielkości naszego kraju.
Źródło: Republika/Fox News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Czarnek: Tusk, Motyka i Domański prowadzą obraźliwą politykę wobec Polaków
HIT DNIA
Bardziej upolitycznionego RPO jeszcze nie było. TO nagranie wyjaśnia wszystko
"Układ Podlaski", czyli jak publiczne szpitale stały się finansowym eldorado dla ludzi obecnej władzy