Prezydent Trump kładzie kres pseudoekologicznemu obłędowi
Jak podała telewizja FOX NEWS, administracja prezydenta Trumpa wycofała się z pseudoekologicznych, motywowanych lewacką ideologią, założeń poprzedniej władzy. Teraz nie ma już ograniczeń, które miały w teorii chronić środowisko naturalne, a faktycznie były wymierzone w interesy zwykłych Amerykanów, utrudniając im nie tylko prowadzenie działalności gospodarczej, ale zwykłe powszednie życie.
Departamenty Spraw Wewnętrznych i Handlu znoszą szeroko zakrojone i restrykcyjne przepisy dotyczące Ustawy o Gatunkach Zagrożonych (ESA). Rządy Demokratów wyposażyły tą ustawą pseudoekologów w broń pozwalającą im skutecznie blokować produkcję energii, wycinki lasów, projekty infrastrukturalne, a nawet (skąd my to znamy?) użytkowanie gruntów przez prywatnych obywateli.
"Przez lata agencje federalne nadużywały ESA, by blokować legalne użytkowanie ziemi i obciążać kosztami amerykańskie rodziny oraz przedsiębiorstwa", powiedział FOX NEWS sekretarz spraw wewnętrznych Doug Burgum.
Departamenty Spraw Wewnętrznych i Handlu ogłosiły, że wycofują "przestarzałą" regulacyjną definicję "szkody" i przywracają zdroworozsądkową interpretację Ustawy o gatunkach zagrożonych, eliminując możliwość nadużyć ze strony pseudoekologów.
Sekretarz handlu Howard Lutnick podkreślił, że przywrócenie ESA do pierwotnego stanu chroni zarówno środowisko, jak i rozwój gospodarczy.
"Ta administracja zobowiązuje się do ochrony dzikiej przyrody poprzez naukę, prawo oraz narzędzia, które faktycznie nam dał Kongres", dodał dyrektor U.S. Fish and Wildlife Service Brian Nesvik. "Możemy jednocześnie chronić gatunki i szanować społeczności", zaznaczył.
Urzędnicy administracji prezydenta Trumpa podkreślili, że podstawowe zabezpieczenia ESA pozostają w mocy, w tym zakazy ranienia i zabijania chronionych gatunków zwierząt.
Administracja Republikanów stwierdziła, że zmiana w ESA zapewni większą przejrzystość prawną właścicielom gruntów, producentom energii i deweloperom, realizując wizję prezydenta Donalda Trumpa dotyczącą polityki energetycznej, które jest elementem działań na korzyść, a nie przeciwko przeciętnemu Amerykaninowi.
Działania władz USA to coś czego ministra Hennig-Kloska raczej chyba nie jest w stanie zrozumieć.
Źródło: FOX NEWS, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X