Śmiertelna ofiara ataku terrorystycznego skrajnej lewicy w Berlinie
83-letnia kobieta zmarła z powodu ciężkiej hipotermii po masowym blackout w Berlinie, spowodowanym sabotażem infrastruktury energetycznej przez lewicową grupę terrorystyczną Volcano Group – potwierdziła berlińska policja.
Policja berlińska potwierdziła w środę śmierć 83-letniej kobiety, która stała się pierwszą śmiertelną ofiarą sabotażu energetycznego dokonanego przez skrajnie lewicową grupę terrorystyczną Volcano Group. Wiceprzewodniczący policji Berlina Marco Langner poinformował na konferencji prasowej, że starsza kobieta została znaleziona w swoim mieszkaniu w stanie ciężkiej hipotermii po wielogodzinnym braku prądu w środku zimy.
Krewny, który od miesięcy się nią opiekował, znalazł ją jeszcze żywą w mieszkaniu. Została przewieziona karetką i podjęto próbę reanimacji, ale niestety zmarła niedługo później – powiedział Langner.
Dodał, że choć śledztwo trwa, policja wstępnie wykluczyła upadek lub inną przyczynę przypadkową. Potwierdzenie śmierci ofiary zwiększa ciężar gatunkowy ataku i nasila krytykę wobec niemieckich władz za niezdolność do zneutralizowania grupy Volcano Group, aktywnej co najmniej od 2011 roku i specjalizującej się w atakach na infrastrukturę krytyczną.
Ostatni sabotaż, dokonany w południowo-zachodniej części Berlina, pozbawił prądu ponad 45 tysięcy gospodarstw domowych i około 2200 firm, a także wpłynął na domy opieki, przedszkola i placówki edukacyjne – był to jeden z najpoważniejszych incydentów zagrożenia energetycznego w stolicy Niemiec w ostatnich latach.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Debata Nawrocki-Duda
Wiadomości
Najnowsze
Leśkiewicz zrelacjonował spotkanie prezydenta z premierem. "Mają w tej sprawie takie samo zdanie"
Uprowadzili 18-latkę w centrum miasta. Jest już akt oskarżenia!
Tusk "nie ma czasu" na spotkanie z rolnikami. Protestujący weszli do budynku KPRM!