31 rannych policjantów. Salvini: dla tej hołoty więzienie to za mało
W sobotę 31 stycznia 2026 r. doszło w Turynie do gwałtownych starć między policją a zamaskowanymi ekstremistami związanymi z ruchem Antifa podczas marszu w obronie ośrodka społecznego Askatasuna – podały włoskie media i agencje informacyjne. Demonstranci rzucali w funkcjonariuszy petardy, butelki, ładunki wybuchowe i metalowe przedmioty, podpalili radiowóz opancerzony i zaatakowali grupowo policjantów, raniąc kilkudziesięciu z nich.
Marsz, który rozpoczął się jako pokojowa demonstracja przeciwko eksmisji lewicowego ośrodka Askatasuna (zajmowanego nielegalnie od lat 90.), szybko przerodził się w przemoc. Ośrodek został prawnie opróżniony przez policję 18 grudnia 2025 r. po wieloletnich problemach z nielegalną okupacją i powiązaniami aktywistów z siecią grup Antifa.
Pod koniec zgromadzenia zamaskowane grupy oderwały się od trasy i zaatakowały policję w dzielnicy uniwersyteckiej. Według relacji świadków i nagrań ekstremiści używali domowej roboty ładunków wybuchowych, fajerwerków, metalowych elementów, krzeseł i elementów małej architektury jako broni i barykad. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym i armatkami wodnymi.
Wideo, które szybko obiegły internet, pokazują m.in. policjanta otoczonego i bitego przez grupę zamaskowanych napastników. Funkcjonariusz odniósł liczne obrażenia. Łącznie rannych zostało kilkudziesięciu policjantów, aresztowano 10 osób. Jedna z policyjnych ciężarówek opancerzonych została podpalona, a dym spowił centrum miasta.
Atakowani byli także dziennikarze – ekipa RAI została zaatakowana podczas relacji na żywo. Premier Włoch Giorgia Meloni potępiła zajścia jako „poważne i niedopuszczalne”, podkreślając, że eksmisja była zgodna z prawem, a ataki na policję przekroczyły granice dopuszczalnego protestu. Zapowiedziała pełne pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności.
Minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi nazwał zamieszki „działaniami ekstremistów zagrażających porządkowi demokratycznemu” i zapowiedział zaostrzenie środków bezpieczeństwa. Wicepremier Matteo Salvini posunął się dalej, stwierdzając, że „dla tej hołoty więzienie to za mało” i zapewniając o pełnym wsparciu dla policji.
Prezydent Sergio Mattarella osobiście skontaktował się z ministrem Piantedosim, wyrażając solidarność z rannymi funkcjonariuszami i potępiając przemoc. Burmistrz Turynu zapowiedział podjęcie kroków prawnych przeciwko sprawcom zniszczeń i ataków.
Wydarzenia w Turynie porównywane są do ostatnich zajść w Minneapolis (USA), gdzie protesty przeciwko deportacjom migrantów przez ICE doprowadziły do śmierci dwóch osób i starć z federalnymi służbami. Włoskie władze wskazują na podobne taktyki militantnych grup Antifa, które w przeszłości (m.in. atak w Budapeszcie w lutym 2023 r.) stosowały brutalne metody.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X