Polska Misja Medyczna: "Strefa Gazy jest teraz najgorszym miejscem do życia na świecie"
Dwuletni konflikt zbrojny w Strefie Gazy będzie miał długofalowe, tragiczne konsekwencje. Według wskaźnika rozwoju społecznego (Human Development Index), Strefa Gazy cofnęła się w jego wyniku o 77 lat. Wskaźnik ten, opracowany w 1990 roku bierze pod uwagę kwestie takie jak oczekiwana długość życia, edukację oraz dochód narodowy przeliczany na jednego mieszkańca (per capita). „Brak leków, czystej wody i zniszczone szpitale zabijają powoli, po cichu. Nie możemy odwracać od tego wzroku” – komentuje Ewa Piekarska-Dymus z Polskiej Misji Medycznej.
Raport dotyczący zniszczeń i strat w Strefie Gazy dotyczy okresu od października 2023 do października 2025. Został opracowany wspólnymi siłami przez Bank Światowy, Organizację Narodów Zjednoczonych oraz Unię Europejską. W raporcie oszacowano szkody materialne, straty gospodarcze oraz koszty związane z odbudową: łączna kwota wynosi ponad 129 miliardów dolarów, czyli niemal 500 miliardów złotych. Wskaźnik rozwoju społecznego (Human Development Index – HDI) spadł do poziomu 0.339 – najniższego w historii pomiarów HDI (dotąd najgorsze rezultaty notowały kraje takie jak Somalia czy Sudan Południowy).
"Jeśli chodzi o odbudowę, trzema sektorami z najwyższymi potrzebami są budownictwo, rolnictwo i zdrowie", komentuje Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej. "Ich ruina wpływa na codzienną, katastrofalną sytuację Palestyńczyków. Większość z nich nie ma już domów w których dałoby się mieszkać, na rynku brakuje pełnowartościowej żywności, a ponad połowa punktów medycznych nie funkcjonuje. Strefa Gazy jest teraz najgorszym miejscem do życia na świecie".
Obowiązujące od 10 października 2025 roku zawieszenie broni nie zażegnało kryzysu humanitarnego na miejscu. Co więcej, nie oznacza też zaprzestania ostrzałów i bombardowań: w ciągu 7 miesięcy zginęło około 800 Palestynek i Palestyńczyków. W Strefie Gazy cały czas brakuje podstawowych leków, nie funkcjonuje ponad połowa punktów medycznych, a ewakuacje najbardziej potrzebujących pacjentów są regularnie zawieszane przez Izrael.
"Nasi medycy opowiadają nam o absurdach życia na miejscu: łatwiej jest kupić karton słodkich batonów, niż warzywa potrzebne do ugotowania pełnowartościowego posiłku. Wszechobecna jest skrajna bieda: większości rodzin na podstawowe produkty po prostu nie stać", dodaje Ewa Piekarska-Dymus z Polskiej Misji Medycznej. "A niedożywienie to przecież tylko jeden z wielu problemów. Brak leków, czystej wody i zniszczone szpitale zabijają powoli, po cichu. Nie możemy odwracać od tego wzroku".
Polska Misja Medyczna nie ustaje w swoich działaniach na rzecz ludności cywilnej w Strefie Gazy. We współpracy z lokalnym partnerem – organizacją GLIA – współfinansuje klinikę leczenia ran, która otwarta została 1 marca przy szpitalu Nasser. Szpital położony w Chan Junus pozostaje jednym z najważniejszych punktów medycznej pomocy w Strefie Gazy.
Źródło: Polska Misja Medyczna, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Warchoł: ewentualna procedura ekstradycyjna z USA Zbigniewa Ziobro potrwa 3 lata
Film, do którego scenariusz napisał doradca Tuska otrzymał 3 mln zł z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej
Stanisława Celińska wygrała z nałogiem dzięki wierze. Poruszające słowa aktorki dziś brzmią jeszcze mocniej