Wielka Brytania otwiera drzwi dla chińskiego szpiegostwa
Rząd Keira Starmera zatwierdził budowę ogromnej „mega ambasady” Chin w centrum Londynu, mimo wyraźnych ostrzeżeń MI5 o niemożności wyeliminowania wszystkich ryzyk szpiegowskich. Decyzja sekretarza ds. społeczności Steve’a Reeda odblokowała kontrowersyjny projekt w dawnym kompleksie Royal Mint Court, gdzie mają się znaleźć wszystkie siedem dotychczasowych placówek chińskich.
Brytyjski rząd w poniedziałek 19 stycznia 2026 roku wydał zgodę na budowę nowej, bardzo dużej ambasady Chińskiej Republiki Ludowej w Londynie, mimo poważnych zastrzeżeń służb wywiadowczych i rosnącej opozycji parlamentarnej. Sekretarz stanu ds. społeczności Steve Reed odblokował projekt, który zakłada przeniesienie wszystkich siedmiu istniejących placówek dyplomatycznych Chin w Londynie do jednego kompleksu w dawnym budynku Royal Mint Court, w samym centrum miasta.
W dokumentach dołączonych do decyzji planistycznej MI5 (brytyjska służba kontrwywiadu) przyznało wprost: „nie jest realistyczne oczekiwać, że uda się całkowicie wyeliminować wszystkie potencjalne ryzyka” związane z tak dużą placówką chińską. Mimo to rząd zdecydował się kontynuować inwestycję.
Projekt obejmuje ponad 200 pomieszczeń wewnętrznych. Według doniesień mediów w planach znajdują się podziemne apartamenty, tunele i sale, których przeznaczenie zostało ocenzurowane ze względów bezpieczeństwa narodowego. Krytycy wskazują, że taka infrastruktura zwiększa obawy, iż ambasada stanie się zaawansowanym centrum szpiegowskim Komunistycznej Partii Chin – zwłaszcza ze względu na bliskość kluczowych infrastruktury i kabli transmisyjnych danych.
Decyzja wywołała ostrą krytykę wobec premiera Keira Starmera, którego oskarżono o słabość wobec Pekinu. Wielu posłów podkreśla, że zgoda na megaambasadę zbiegła się z planowaną wizytą Starmera w Chinach – interpretują to jako polityczną koncesję w zamian za lepsze relacje z reżimem Xi Jinpinga. Rząd broni się argumentem, że wszystkie ryzyka zostały dokładnie ocenione, a koncentracja placówek w jednym miejscu zapewni „wyraźne korzyści bezpieczeństwa”.
Opozycja nie składa broni – przeciwnicy projektu zapowiadają kolejne odwołania sądowe. Na razie jednak budowa może ruszyć, co według krytyków oznacza, że rząd jest gotów przyjąć strategiczne ryzyko, by nie drażnić Chin – nawet wbrew ostrzeżeniom własnych służb wywiadowczych.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X