Rosjanie coraz bardziej wściekli na Kreml. Mają powód
Rosyjskie społeczeństwo coraz wyraźniej traci zaufanie do władz jako gwaranta bezpieczeństwa – powtarzające się ukraińskie ataki na Moskwę i inne regiony powodują rosnącą falę krytyki, nawet wśród prorządowych „korespondentów wojennych”.
Rosyjska opinia publiczna jest coraz bardziej poirytowana i sfrustrowana z powodu powtarzających się ukraińskich ataków na terytorium Federacji, w tym na samą Moskwę. Według analityka politycznego Ihora Reiterovicha, cytowanego przez Ukrinform, w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej pojawia się coraz więcej krytycznych głosów, które podważają zdolność Kremla do zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom.
Nawet prokremlowscy „korespondenci wojenni” zaczynają otwarcie kwestionować, dlaczego władze nie są w stanie ochronić stolicy.
Jest wojna, więc ataki mogą się zdarzać, ale władze powinny przynajmniej wyjaśnić coś społeczeństwu – takie nastroje dominują w coraz liczniejszych wpisach.
Reiterovich zwraca uwagę, że w rosyjskich kanałach pojawiają się ostre pytania pod adresem Putina o brak adekwatnej reakcji, a nawet spekulacje o możliwych alternatywach w ramach systemu politycznego. Zdaniem eksperta, tego typu wpisy mogą być zarówno kontrolowanymi wyciekami mającymi zbadać reakcje społeczeństwa, jak i autentycznym odzwierciedleniem rosnącego niezadowolenia.
Kreml jest świadomy narastającej presji wewnętrznej i testuje różne scenariusze odpowiedzi – od kampanii informacyjnych po sygnały polityczne. Analityk nie wyklucza, że Rosja rozważa zamrożenie konfliktu bez pełnego porozumienia pokojowego, ponieważ pozycja Ukrainy w sprawie okupowanych terytoriów uniemożliwia szybkie rozwiązanie polityczne.
Jednocześnie, według Reiterovicha, Moskwa chce zyskać na czasie i może przygotować nową eskalację lub mobilizację, by pokazać „wyniki” jeszcze przed jesienią. Na razie sytuacja przypomina błędne koło: nowe mobilizacje, nowe obietnice i kolejne ukraińskie ataki dronami.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X