Rosyjskie bombowce przy amerykańskiej granicy. USA poderwało myśliwce
Dwa rosyjskie bombowce przeleciały w odległości około 160 kilometrów od wybrzeża Alaski. Po raz pierwszy, odkąd prezydentem został Donald Trump, Moskwa zdecydowała się wysłać swoje samoloty tak blisko – informuje amerykańskie wojsko.
Jak czytamy w komunikacie, dwa rosyjskie bombowce Tu-95 (w kryptonimie NATO "Bear" - "niedźwiedź") w poniedziałek wieczorem przeleciały w rejonie wyspy Kodiak.
– Wleciały w Strefę Identyfikacji Obrony Powietrznej, co sprawiło, że Amerykanie poderwali dwa myśliwce F-22 i samolot wczesnego ostrzegania Boeing E-3 – podała porucznik Lauren Hill, rzecznik Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej (Norad).
Najnowsze
Matczuk: Premier myśli, iż jest rok 2011 i dlatego jeździ "na Ranczo"
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Nowa partia Morawieckiego weszłaby do Sejmu. Problem Tuska tylko rośnie
Pielgrzymkowy szczyt przed 15 sierpnia. Tysiące wiernych zmierzają na Jasną Górę