Rosja ogarnięta frustracją: Wszyscy chcą stąd wyjechać
W Rosji rośnie niezadowolenie społeczne z powodu przedłużającej się wojny w Ukrainie, pogłębiającego się kryzysu gospodarczego i coraz ostrzejszych ograniczeń dostępu do internetu. Popularność Władimira Putina spadła do 65,6% – najniższego poziomu od początku konfliktu.
Rosyjskie społeczeństwo coraz wyraźniej odczuwa zmęczenie trwającą już piąty rok wojną przeciwko Ukrainie oraz pogarszającą się sytuacją ekonomiczną. Według największego państwowego instytutu badań opinii publicznej, popularność prezydenta Władimira Putina spadła w ostatnim czasie do 65,6 proc. – to najniższy wynik od początku inwazji na Ukrainę i spadek o 12,2 punktu procentowego od początku roku.
Chociaż w warunkach autorytarnego reżimu prawdziwe nastroje społeczne są trudne do zmierzenia, trend jest wyraźny. Rosjanie mają dość wojny, w której – mimo ogromnych kosztów – armia nie jest w stanie opanować nawet całego Donbasu.
Wszyscy mają wrażenie, że to już trwa dłużej niż II wojna światowa, a my nie zdobyliśmy nawet jednego całego obwodu – powiedział anonimowo jeden z rosyjskich urzędników.
Sankcje zachodnie coraz boleśniej uderzają w gospodarkę. W pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku PKB Rosji skurczył się o 1,8 proc. Inflacja jest wysoka, stopy procentowe wciąż przekraczają 14,5 proc., a zadłużenie firm wobec państwa i kontrahentów bije rekordy. Liczba przedsiębiorstw zalegających z podatkami sięgnęła 439 900.
Na niedawno odbytym forum ekonomicznym w Moskwie przedstawiciele rosyjskiej elity biznesowej i ekonomiści otwarcie krytykowali władze.
Ci na szczycie całkowicie stracili kontakt z rzeczywistością – mówił Vladimir Bogalev, producent traktorów.
Ekonomista Robert Nigmatulin porównał sytuację Rosji do Chin:
Nawet w najbiedniejszych regionach Chin dochody są wyższe niż u nas. Od 11 lat wzrost PKB wynosi średnio zaledwie 1,5 proc. rocznie, a ceny konsumpcyjne wzrosły o 77 proc.
Coraz większą frustrację budzą także ograniczenia dostępu do internetu, wprowadzane pod pretekstem bezpieczeństwa. Influencerka Victoria Bonya oraz zwykli Rosjanie otwarcie mówią o powrocie „cyfrowej żelaznej kurtyny”.
Urodziliśmy się w kraju, z którego nie można było wyjechać. Myśleliśmy, że to się nigdy nie powtórzy. A jednak wróciło – mówi 53-letnia Tatyana, menedżerka z firmy logistycznej.
Młodzi Rosjanie są szczególnie przygnębieni. 19-letni Igor mówi wprost:
Wszyscy chcą stąd wyjechać, ale większość nie ma takiej możliwości. Nikt nie chce wiązać swojej przyszłości z tym krajem. Życie tutaj jest trudne, drogie i ponure.
Nawet lider komunistów Gennady Zyuganov ostrzegał w Dumie przed „nieuniknionym kryzysem gospodarczym” i porównał obecną sytuację do roku 1917.
Mimo rosnącego niezadowolenia, eksperci podkreślają, że reżim nadal kontroluje sytuację i najprawdopodobniej odpowie na krytykę dalszymi represjami. Na razie jednak entuzjazm patriotyczny z pierwszych miesięcy wojny wyraźnie wygasł.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X