Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
Republika Dziś o godz. 18.00 gośćmi „Gabinetu Sakiewicza” będą Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, a w drugiej części audycji Wojciech Kolarski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, ekspert od polityki historycznej
12:11 Minister Energii określił maksymalne ceny paliw na wtorek; litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 – 6,54 zł, a oleju napędowego – 6,26 zł
11:46 Federacja Polskich Banków Żywności : W Polsce 364 tys. dzieci żyje poniżej progu skrajnego ubóstwa, a problem niedożywienia coraz częściej przybiera formę tzw. ukrytego głodu, czyli niedożywienia jakościowego
11:25 Niemcy: Przedsiębiorcy po raz pierwszy od 2022 roku wezmą udział w Forum Ekonomicznym w Petersburgu
10:30 Węgry: Rządząca partia Tisza znowelizuje konstytucję, chyba że prezydent Tamas Sulyok dobrowolnie zrezygnuje ze stanowiska - zapowiedział premier Węgier Peter Magyar
09:42 Przydacz: nie wyobrażam sobie, by premier blokował decyzję prezydenta w sprawie odebrania Zełenskiemu orderu
09:19 Śląskie: Wojciech P., lekarz i były poseł Platformy Obywatelskiej oskarżony o korupcję
09:15 Ukraina: Rosjanie zaatakowali 265 dronami; zginęła jedna, ranne zostały 24 osoby
08:56 Gaz w Europie drożeje. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 2 czerwca, godz. 17:30. Restauracja Kaczorowski ul. Grabowa 14/16, Pabianice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jędrzejów zapraszają na uroczystość odsłonięcia Popiersia Hufcowego Szarych Szeregów, Szefa Referatu II Wydziału i Kontrwywiadu ZWZ/AK - Władysława Tykwińskiego „Krata” 3 czerwca ul. 11 Listopada obok bloku 113 w Jędrzejowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Tarnobrzeg zaprasza na Mszę Świętą za Ojczyznę. 3 czerwca, godz. 18:00. Kościół pw. Chrystusa Króla al. Niepodległości 9, Tarnobrzeg
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na Jubileuszowe Spotkanie Czcicieli Męczenników z Pariacoto, 06-07 czerwca, Kalwaria Pacławska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań zaprasza na spotkanie z Posłem Januszem Kowalskim i konstytucjonalistą dr. Oskarem KIDĄ. 8 czerwca, godz. 18:00. Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg i poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z legendą Solidarności Adamem Borowskim. 9 czerwca, godz.17:00, Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego filia w Elblągu, ul. Stoczniowa 10
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 10 czerwca, godz. 18:00, aula w domu katechetycznym, ul. Mikołaja Kopernika 1, Jelenia Góra

Rosja zyskała, czy straciła na umowie gazowej z Chinami?

Źródło: FLICKR/ Albert Alien/CC BY 2.0

– Kontrakt na dostawy gazu rosyjskiego do Chin nie jest sukcesem Rosji. Prezydent Władimir Putin uzależnił swój kraj od sprzedaży źródeł energii – ocenia niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". – Zawarty przez Rosję kontrakt dowodzi słabości rosyjskiej gospodarki i jej zależności od Państwa Środka – pisze "Financial Times".

Kontrakt na dostawy gazu rosyjskiego do Chin nie jest sukcesem Rosji - ocenia niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Prezydent Władimir Putin uzależnił swój kraj od sprzedaży źródeł energii - pisze w czwartek komentator gazety.

Kontrakt na dostawę gazu do Pekinu nie jest sukcesem Rosji, chociaż prezydent Putin określa umowę mianem "największej umowy gazowej w historii" - czytamy w komentarzu.

Autor komentarza wymienia trzy powody, które sprawiają, że kontrakt jest powodem do niepokoju.

Zawarcie tej umowy jest dowodem na to, że Putin gotowy jest pogodzić się ze stratami swego kraju, by tylko dokuczyć Zachodowi. Transakcja pokazuje ponadto, że Rosja nie jest w stanie wynegocjować za swoje surowce ceny, którą chciałaby otrzymać. Trzecim, wynikającym z poprzedniego i najbardziej groźnym powodem jest fakt, iż czas, gdy możliwa była modernizacja Rosji, dobiega końca.

Od ponad dziesięciu lat Rosja zarabiała miliardy na sprzedaży gazu i ropy naftowej. Miliony obywateli Rosji, cierpiący po rozpadzie Związku Rosyjskiego biedę, mogły wreszcie pozwolić sobie na samochód, smartfon i urlop w Turcji. Putin chwali się, że "podniósł Rosję z kolan", jednak wzrost gospodarczy jest wynikiem tylko dwóch czynników - sprzedaży surowców i konsumpcji. Zysk nie został wykorzystany dla modernizacji kraju i społeczeństwa - krytykuje autor komentarza.

Zdaniem "SZ" surowce stały się "przekleństwem" Rosji. Ponieważ ich sprzedaż przynosi największe zyski, wszyscy usiłują zarobić na tym interesie. System Putina polega na podziale zysków według kryterium lojalności. Koncernami energetycznymi kierują zaufani ludzie Putina. Zarabiają też służby ulokowane w wymiarze sprawiedliwości i aparacie bezpieczeństwa. "Kraj staje się coraz bardziej represyjny, zamiast podnosić wydajność i innowacyjność" - ocenia komentator.

Po upływie dekady w handlu światowym Rosja nadal nie ma nic do zaoferowania oprócz surowców. Udział surowców w rosyjskim budżecie za czasów Putina zwiększył się - co jest dowodem na zaniechanie modernizacji. W dodatku ceny zaczynają spadać, co źle rokuje na przyszłość - czytamy w "Sueddeutsche Zeitung".

Umowa gazowa Rosja-Chiny to nie triumf Kremla

Zawarty przez Rosję kontrakt na dostawy gazu do Chin to nie triumf Kremla ani dowód na strategiczny zwrot w jego stosunkach z ważnym sąsiadem, dowodzi raczej słabości rosyjskiej gospodarki i jej zależności od Państwa Środka - pisze "Financial Times".

Rosja, Chiny i USA od dawna tworzą układ w naukach dyplomatycznych nazywany strategicznym trójkątem. Historia uczy, że kiedy dwa państwa w tym układzie tworzą sojusz, trzeciemu grozi izolacja w najważniejszych kwestiach politycznych. Teraz taka izolacja grozi Stanom Zjednoczonym, które potępiły Rosję za agresję na Krymie i oskarżyły Chiny o szpiegostwo przemysłowe - pisze w czwartek brytyjski dziennik w komentarzu redakcyjnym.

Podpisany w środę kontrakt na dostawę gazu z Rosji do Chin, o wartości szacowanej na ok. 400 mld dol., to najważniejszy aspekt pogłębienia relacji tych dwóch państw. Choć szczegóły porozumienia nie są znane, to samo jego sfinalizowanie - po 10 latach bezowocnych negocjacji - według "FT" świadczy o tym, że przywódcy obu krajów przywiązują znaczną wagę do poprawy wzajemnych stosunków.

Z punktu widzenia prezydenta Chin Xi Jinpinga umowa zapewnia kolejne źródło dostaw gazu dla potrzebującej surowców chińskiej gospodarki. Dla prezydenta Rosji Władimira Putina porozumienie to argument - zarówno wobec izolującej go społeczności międzynarodowej, jak i rodzimego elektoratu - że udało mu się zawrzeć ważny sojusz na wschodzie.

Jednak "kontrakt gazowy to nie triumf Kremla" ani dowód na strategiczny zwrot w stosunkach z ważnym sąsiadem, a raczej dowód słabości rosyjskiej gospodarki - ocenia "FT".

Dziennik zauważa, że ilość "gazu sprzedanego Chinom na mocy tego porozumienia i tak wyniesie mniej niż jedną czwartą obecnych rosyjskich dostaw do Europy". "Oznacza to, że przyszłość Gazpromu w kolejnych latach będzie nadal ściśle zależna od Europy, przez co zapowiedź UE o zwiększeniu niezależności energetycznej od rosyjskiego gazu na skutek ukraińskiego kryzysu będzie wpływać na Kreml i jego swobodę działań na arenie międzynarodowej" - ocenia dziennik.

"Umowa gazowa w żadnym stopniu nie ustanawia też równych, partnerskich relacji między Rosją a Chinami" - dodaje "FT". "Gospodarka chińska wciąż rośnie w tempie 7 proc. PKB rocznie, podczas gdy gospodarka Rosji grzęźnie w stagnacji. Chinom może zależeć na rosyjskim gazie, ale ma wiele alternatyw: Turkmenistan, Birma, Australia czy Katar. Dawno minęły czasy, gdy Chiny były zależne od dostaw rosyjskich wyrobów fabrycznych, broni czy technologii. Pekin doskonale zdaje też sobie sprawę, że jego wymiana handlowa z USA jest trzykrotnie większa niż z Rosją" - punktuje gazeta.

Chiny i Rosja mają wystarczająco wiele wspólnych interesów, aby przez wiele lat "podszczypywać USA w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa". Jednak Putin "musi zrozumieć, dokąd prowadzi jego strategia. Odmówił konstruktywnego dialogu z Zachodem i zwrócił się w stronę Chin, jednak w tej relacji Rosja zawsze będzie skazana na rolę młodszego wspólnika i dostawcy nieprzetworzonych surowców. Dla narodu z dumną historią to poniżająca sytuacja" - konkluduje "Financial Times".

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Kerry: Umowa gazowa Rosja-Chiny bez związku z Ukrainą

Rosja i Chiny podpisały kontrakt gazowy. Ekspert: Rosjanie musieli podpisać tę umowę

 

pap