Kreml zacieśnia kontrolę nad siecią. Oto co szykuje
Rząd Rosji przyspiesza budowę ściśle kontrolowanego internetu zwanego „Cheburnet”, który ma ograniczyć dostęp do zasobów zewnętrznych i zapewnić całkowitą inwigilację przestrzeni informacyjnej – model zbliżony do tego stosowanego w Korei Północnej.
Rzeczniczka ukraińskiego eksperta wojskowego i byłego oficera SBU, Iwana Stupaka, w rozmowie z agencją Ukrinform, wskazuje, że do początku 2026 roku Rosja utrzymywała jeszcze model hybrydowy: blokowano część zachodnich serwisów, ale użytkownicy zachowywali dostęp do kluczowych platform komunikacyjnych, umożliwiających koordynację i wymianę informacji.
Sytuacja zmieniła się dramatycznie po nieudanej próbie zamachu na generała GRU Alekseieva. Wcześniej struktury wojskowe opowiadały się za utrzymaniem dostępu do internetu i komunikatorów, które służą m.in. do zbierania funduszy oraz koordynacji działań. Jednak służby bezpieczeństwa, zwłaszcza FSB, konsekwentnie naciskały na zaostrzenie kontroli, uznając globalną sieć za główne źródło zagrożeń – rekrutacji, sabotażu i oszustw. Po incydencie z generałem GRU argumenty służb bezpieczeństwa okazały się decydujące.
W efekcie Rosja intensywnie wdraża środki techniczne kontroli. Operatorzy telekomunikacyjni są zobowiązani do instalowania specjalistycznego sprzętu i oprogramowania do monitorowania oraz blokowania ruchu. Celem jest pełna kontrola nad przestrzenią informacyjną i szybkie wykrywanie wszelkiej działalności opozycyjnej. Stupak podkreśla, że ten kierunek przybliża Rosję do praktyk stosowanych w krajach o najostrzejszej cenzurze. Jednocześnie władze przygotowują system „białych list” stron internetowych, które pozostaną dostępne podczas planowanych przerw w dostępie do mobilnego internetu – takie awarie są już zapowiadane Rosjanom.„Cheburnet” to slangowe określenie niezależnego, izolowanego od świata internetu rosyjskiego. Nazwa powstała z połączenia „Cheburashki” (sowiecki bohater kreskówek) i „Runetu”. Oficjalnie projekt jest przedstawiany jako narzędzie cyberbezpieczeństwa chroniące przed atakami z zewnątrz i uzależnieniem od zagranicznych platform. W praktyce oznacza jednak ekstremalną cenzurę, blokadę serwisów takich jak Facebook, Instagram czy YouTube oraz stworzenie zamkniętej sieci, w której dostęp może wymagać identyfikacji użytkownika (np. za pomocą paszportu).
Ekspert skomentował również działalność ukraińskich służb specjalnych na terytorium Rosji, podkreślając kluczową rolę agentów terenowych. „Żadna technologia nie działa sama – wszystko opiera się na ludziach” – stwierdził Stupak, dodając, że skuteczne operacje, takie jak „Spiderweb”, były możliwe dzięki współpracy zarówno Ukraińców, jak i Rosjan przeciwnych reżimowi. Według niego Ukraina przeprowadziła ponad dwadzieścia udanych operacji na terenie Rosji, podczas gdy strona rosyjska odniosła praktycznie jeden sukces (zabójstwo pułkownika SBU, po którym sprawcy zostali zneutralizowani). Incydent z generałem Alekseievem doprowadził nawet do zmian personalnych w rosyjskich kontrwywiadzie.
Stupak zwraca uwagę na paradoks sytuacji: państwo ukraińskie, które Kreml od lat próbuje dyskredytować, okazuje się znacznie skuteczniejsze w działaniach za linią wroga niż rosyjskie służby specjalne.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X