Sakiewicz pyta władzę o grupę zajmującą się atakami na Republikę
Prezes Republiki Tomasz Sakiewicz opublikował mocny wpis po kolejnych informacjach dotyczących fałszywych alarmów i interwencji służb wobec dziennikarzy naszej stacji oraz polityków opozycji. Chodzi o specjalną grupę, która z inicjatywy rządu ma zajmować się wyjaśnianiem prowokacji. W swoim komentarzu zadał szereg pytań dotyczących spóźnionych działań policji i MSWiA.
Władza próbuje coś ukryć?
W ostatnich dniach wobec dziennikarzy Republiki, prezydenta Karola Nawrockiego i polityków opozycji doszło do serii fałszywych alarmów oraz nieuzasadnionych policyjnych interwencji. Służby weszły m. in. do mieszkania redaktora naczelnego naszej stacji Tomasza Sakiewicza po kłamliwym zgłoszeniu dotyczącym "zagrożenia życia". Policja informowała, że reagowała tylko na alarmowe zgłoszenia. Z kolei politycy rządzącej kolacji sugerują możliwy „wątek wschodni” w całej sprawie.
Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że rząd Tuska powołał specjalną grupę w ramach służb, która ma zająć się wyjaśnieniem prowokacji. Tomasz Sakiewicz w związku z tym opublikował w mediach społecznościowych serię pytań skierowanych dosłużb:
— Z dzisiejszych wypowiedzi władz dowiedzieliśmy się, że istnieje jakiś podmiot, który koordynuje działania w sprawie terrorystycznych alarmów wymierzonych w Republikę, Prezydenta i polityków opozycji — napisał prezes Republiki
W dalszej części wpisu pytał m.in.:
— Od kiedy ten podmiot działa i dlaczego interweniujący policjanci o nim nie wiedzą? Jak się z nim skontaktować i dlaczego nie kontaktuje się on z ofiarami ataku? Jakie były poprzednie instrukcje wydane policji, bo wbrew wypowiedziom ministra Kierwińskiego, są jednak wydawane? Dlaczego zmieniono je dopiero teraz? Z jakiego powodu kierownictwo MSWiA zachęcało do wchodzenia do domów dziennikarzy i polityków po każdym alarmie, nawet uznanym za niewiarygodny? — czytamy.
Sakiewicz pytał również o instrukcje wydawane funkcjonariuszom oraz o narady prowadzone pomiędzy 17 a 19 maja:
— Dlaczego wbrew zapewnieniom MSWiA ani ofiary ataku, ani opinia publiczna, mimo zgody zainteresowanych, nie może zapoznać się z nagraniami z kamer policjantów interweniujących w domu redaktora naczelnego Republiki. Czy to prawda, że jedno z tych nagrań zaginęło. Jakie instrukcje wydano policji i służbom w sprawie reagowania na możliwe alarmy pomiędzy 17 a 19 maja? Kto uczestniczył w naradach w tej sprawie? — dopytuje.
Warszawska policja przekazała wcześniej, że działania funkcjonariuszy były reakcją na fałszywe zgłoszenia dotyczące zagrożenia życia i bezpieczeństwa. W sprawie prezesa Sakiewicza zatrzymano podejrzanego 53-letniego mężczyznę, który został potem zwolniony, bo jak przekazały służb, padł ofiarą kradzieży danych. Tożsamość autorów pozostałych zgłoszeń dalej pozostaje nieznana.
Wczoraj ok. godz. 19:30 służby pojawiły się w mieszkaniu rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Sprawca tym razem wysłał do Centrum Powiadamiania Ratunkowego dwa SMS-y o pożarze i o zagrożeniu życia dzieci w lokalu. Jak widać, atak na całą opozycję wobec rządów Donalda Tuska trwa nadal. Pytanie, kto jest autorem?
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X