Rosja: Wszyscy są przerażeni, bo nikt nie wie, po kogo przyjdą
Władimir Putin przyznał Drugiemu Zarządowi FSB praktycznie nieograniczone kompetencje do prowadzenia śledztw wobec dowolnych osób, bez kontroli i odpowiedzialności. Rosyjska elita coraz bardziej obawia się, że służba specjalna „wymyka się spod kontroli”, a atmosferę strachu podsyca eskalacja represji na tle wojny z Ukrainą.
Prezydent Rosji od lat utrzymywał równowagę między zwolennikami twardej linii z siłowych struktur a bardziej umiarkowanymi urzędnikami zorientowanymi na gospodarkę. Według źródeł Bloomberga bliskich Kremlowi Putin coraz częściej skłania się jednak ku zaostrzeniu kontroli nad biznesem i społeczeństwem. Wpływy FSB rosną, podczas gdy wysokiej rangi urzędnicy – w tym Siergiej Kirijenko, wiceszef Administracji Prezydenta odpowiedzialny za politykę wewnętrzną – systematycznie je tracą.
FSB stała się firmą, która rządzi krajem – stwierdził moskiewski politolog Andriej Kolesnikow.
Blok polityczny administracji, Ministerstwo Spraw Zagranicznych i resorty finansowo-ekonomiczne zostały zredukowane do roli personelu technicznego, który jedynie wdraża decyzje podejmowane z perspektywy służb specjalnych.
Wybuch 1 sierpnia w moskiewskiej restauracji „Balzi Rossi” prawdopodobnie wzmocnił pozycję FSB w debacie o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa. Inni urzędnicy stracili możliwość skutecznego przeciwstawienia się nasileniu represji, które mogą jeszcze bardziej podkopać i tak już malejące poparcie społeczne dla Putina. Popularność prezydenta spada w tempie niespotykanym od początku wojny.
To właśnie Drugi Zarząd FSB stoi za oskarżeniami o terroryzm wobec założyciela Telegrama Pawła Durowa, mimo sprzeciwu innych wysokich rangą funkcjonariuszy odpowiedzialnych za organizację wrześniowych wyborów do Dumy Państwowej. Ostrzegają oni, że naciski na popularną aplikację mogą wywołać negatywną reakcję wyborców.
Bloomberg wymienia też inne przykłady działań FSB: prześladowania blogera Ilji Remesło i polityka Borysa Nadjeżdina, nacjonalizację firm, dziesiątki oskarżeń o zdradę stanu wobec naukowców oraz niedawno uchwaloną ustawę wymierzoną w krytyków Kremla. Atmosfera represji obejmuje zarówno elitę, jak i rosyjską klasę średnią. Socjolog Ella Paneyach podsumowała to krótko:
Wszyscy są przerażeni, bo nikt nie wie, po kogo przyjdą.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Pierwsze takie Sanktuarium w Polsce - w Dobrzyniu nad Wisłą
Żużlowa GP: Zmarzlik wygrał w Rydze i został samodzielnym liderem cyklu
SPRAWDŹ TO!
„Nie śpi, nie miauczy, nie bawi się”. Tak zwyrodnialec potraktował kocie dziecko