Kubański prezydent potwierdził to publicznie
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel potwierdził w piątek, 13 marca 2026 roku, że rząd w Hawanie prowadzi bezpośrednie negocjacje z administracją Donalda Trumpa w celu rozwiązania różnic bilateralnych. Decyzja ogłoszona w telewizyjnym wystąpieniu i konferencji prasowej następuje po wielokrotnych groźbach Trumpa o „przyjaznym przejęciu” Kuby oraz po blokadzie naftowej, która pogłębia kryzys energetyczny i gospodarczy na wyspie.
W przemówieniu transmitowanym w państwowej telewizji oraz podczas konferencji prasowej Miguel Díaz-Canel po raz pierwszy publicznie potwierdził istnienie rozmów z USA. Jak stwierdził, negocjacje mają na celu „znalezienie rozwiązań poprzez dialog do istniejących różnic bilateralnych między oboma krajami”. Podkreślił jednocześnie, że rozmowy odbywają się w duchu równości, szacunku dla suwerenności i samostanowienia obu państw, a żadne zmiany systemu politycznego, konstytucyjnego ani modelu socjalistycznego nie wchodzą w grę.
Szefowa misji dyplomatycznej Kuby w Waszyngtonie Lianys Torres Rivera w rozmowie z Politico dodała, że dyskusje nie dotyczą „spraw wewnętrznych Kuby – naszego systemu konstytucyjnego, modelu politycznego ani socjalistycznej gospodarki”.
Kontekst rozmów jest dramatyczny: po udanej operacji USA w Wenezueli w styczniu 2026 roku, w której siły amerykańskie porwały Nicolása Maduro i przewiozły go do Nowego Jorku na proces o narkoterroryzm, Trump przerwał dostawy ropy z Wenezueli – kluczowego źródła paliwa dla Kuby. W efekcie systemy transportu, zdrowia i edukacji znajdują się pod ogromną presją; według Torres Rivera na wyspie czeka na zabiegi nawet 11 tysięcy dzieci, a blackouty energetyczne paraliżują kraj.
Donald Trump wielokrotnie groził Hawanie. W lutym 2026 roku stwierdził przed Białym Domem: „Nie mają pieniędzy. Nie mają niczego w tej chwili. Może będziemy mieli przyjazne przejęcie Kuby”. W marcu powtórzył, że „negocjujemy z Kubą” i że „potrzebują pomocy”, a w rozmowie z Politico dodał, że Kuba „upadnie”. Trump powierzył negocjacje Marco Rubio, sekretarzowi stanu o kubańskich korzeniach, który od lat opowiada się za zmianą reżimu. Głównym rozmówcą z kubańskiej strony jest Raul Rodriguez Castro, wnuk Raula Castro, widoczny podczas piątkowych wystąpień Díaz-Canela mimo braku oficjalnej funkcji.
Presja na Kubę wzrosła po wojnie USA-Izrael z Iranem i śmierci ajatollaha Alego Chameneiego – hashtag #Cubanext stał się viralowy wśród aktywistów z Florydy i republikanów. Na spotkaniu republikanów w Trump National Doral w zeszłym tygodniu Kuba była głównym tematem. W odpowiedzi Hawana ogłosiła gotowość do uwolnienia 51 więźniów politycznych we współpracy z Watykanem, co ma pokazać wolę dialogu.
Biały Dom potwierdził rozmowy, a urzędnik administracji cytowany przez Reuters stwierdził, że Trump uważa, iż „porozumienie mogłoby być bardzo łatwo osiągnięte”. Díaz-Canel ostrzegł jednak, że negocjacje to „długie procesy”, wymagające czasu i wzajemnej woli. Sytuacja na wyspie jest krytyczna – brak paliwa od trzech miesięcy powoduje desperację mieszkańców i pogłębia izolację reżimu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X