Brytyjska NCA przechwyciła 25 chińskich „megapontonów”. Miały popłynąć do Niemiec. To teraz hub
Brytyjska National Crime Agency (NCA) przechwyciła w porcie Felixstowe kontener z Chin z co najmniej 25 wielkimi pontonami i 25 silnikami zaburtowymi, które miały trafić do zorganizowanych grup przemytniczych operujących na Kanale La Manche. To pierwsza tak duża konfiskata tego typu sprzętu na terytorium Wielkiej Brytanii. Każda z 10-metrowych łodzi mogła zabrać około 80 osób, co łącznie dawało możliwość przerzutu nawet 2000 migrantów.
Brytyjska Agencja ds. Zwalczania Przestępczości (National Crime Agency, NCA) we współpracy z Border Force zatrzymała w porcie Felixstowe kontener z Chin zawierający co najmniej 25 dużych pontonów pneumatycznych oraz 25 silników zaburtowych marki Parsun. Statek miał następnie płynąć do Hamburga w Niemczech, skąd – według śledczych – sprzęt miał być rozprowadzany wśród grup przestępczych organizujących nielegalne przeprawy przez Kanał La Manche.
To pierwsza w historii Wielkiej Brytanii masowa konfiskata łodzi i silników przeznaczonych specjalnie dla przemytników ludzi. Według NCA każda z 10-metrowych jednostek mogła przewieźć około 80 osób. Gdyby sprzęt dotarł do francuskich wybrzeży, mafie zyskałyby możliwość przerzucenia łącznie około 2000 migrantów.
Gdy zidentyfikowaliśmy, że ładunek przejdzie przez brytyjski port w drodze do Niemiec, szybko współpracowaliśmy z Border Force, aby nie pozwolić mu dalej popłynąć – oświadczył Adam Berry, dowódca oddziału NCA.
Agencja podkreśla, że nie ma żadnych przesłanek, by załoga lub operatorzy statku handlowego wiedzieli o kryminalnym przeznaczeniu ładunku. Śledztwo koncentruje się na organizatorach wysyłki.
Paradoksalna trasa dostaw
Felixstowe – największy port kontenerowy Wielkiej Brytanii – często jest pierwszą europejską przystanią dla frachtowców z Chin, zanim kontynuują one rejs do Hamburga czy Rotterdamu. W tym przypadku chińskie „megapontony” legalnie przeszły przez terytorium brytyjskie, by potem – według ustaleń – trafić do magazynów w Niemczech, a stamtąd do sieci działających w północnej Francji i Belgii. Efektem jest swego rodzaju pętla: sprzęt najpierw wjeżdża do Wielkiej Brytanii jako towar, a później może wrócić do kraju… już z nielegalnymi migrantami na pokładzie.
NCA wskazuje Niemcy jako jeden z kluczowych hubów logistycznych, w których magazynowane są łodzie, silniki i inne wyposażenie wykorzystywane później przy przeprawach.
Coraz większe „megapontony”
Konfiskata wpisuje się w wyraźną zmianę taktyki przemytników. Tradycyjne małe łodzie zastępowane są coraz większymi jednostkami – nawet 15-metrowymi – zdolnymi przewieźć setki osób. Niedawno do Wielkiej Brytanii dotarła łódź z 230 migrantami na pokładzie – to rekordowy wynik dla pojedynczego rejsu przez Kanał. Średnia liczba osób na jedną jednostkę systematycznie rośnie: w 2018 r. wynosiła 7, w 2020 – 13, w 2021 – 27, w 2022 – 41, a w pierwszej połowie 2026 r. już 66,5. Francuskie służby odnotowały w tym roku co najmniej 11 przepraw z użyciem takich gigantycznych pontonów. Jedna z nich, z 173 osobami, przewróciła się po pożarze silnika.
Chińskie fabryki i łańcuch dostaw
Większość łodzi używanych obecnie na Kanale pochodzi z Chin. Producenci oferują nawet jednostki w stylu wojskowym o długości 7–8 metrów za około 1680 dolarów (przy zamówieniu powyżej 20 sztuk), deklarując zdolność produkcji nawet 500 sztuk miesięcznie. Jedna z firm – Weihai Yamar Outdoors Product – została w 2025 r. objęta brytyjskimi sankcjami w związku z oferowaniem pontonów organizacjom przemytniczym (firma zaprzeczała, że reklamowała je specjalnie do tego celu).
Przemytnicy elastycznie dostosowują trasy. Wcześniej (2019–2024) kluczową rolę odgrywał turecki handlarz Adem Savas, który dostarczał sprzęt z Chin przez Turcję i Bułgarię do Niemiec, a stamtąd do Belgii i Francji. Został skazany w Belgii na 11 lat więzienia i 400 tys. euro grzywny.
Od początku 2023 r. NCA i partnerzy międzynarodowi przejęli już ponad 1500 łodzi i silników. Agencja prowadzi obecnie ponad sto śledztw dotyczących organizacji zajmujących się handlem ludźmi. Mimo presji mafie nadal się adaptują – między innymi poprzez zwiększanie liczby pasażerów na jedną jednostkę, co ma rekompensować trudności w zdobywaniu sprzętu.
Ostatnia konfiskata w Felixstowe jest jaskrawym przykładem skali i złożoności problemu: 25 chińskich pontonów zdolnych zabrać 2000 osób najpierw legalnie wjechało do głównego brytyjskiego portu, by – gdyby nie interwencja – trafić do rąk przemytników i wrócić przez Kanał La Manche.
Źródło: Republika/National Crime Agency
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Górnik musiał uznać wyższość Monaco. Za tydzień trudny rewanż
Helsińska Fundacja Praw Człowieka apeluje do Berka: nie kandyduj do TK!
Rekordowe rentowności obligacji. Ekspert ostrzega przed zmianami na światowych rynkach