Frekwencja wyborcza na Węgrzech bije rekordy. Kto na tym zyska?
Olbrzymia mobilizacja w wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Do godziny 9 frekwencja wyniosła prawie 17 proc. To absolutny rekord.
W niedzielnych wyborach dochodzi do starcia obozów premiera Viktora Orbana i lidera opozycji Petera Magyara. Cztery lata temu, podczas poprzednich wyborów, o tej porze tylko 10,31 proc. Węgrów miało już głosowanie za sobą.
Węgierscy analitycy przewidują, że dziś wieczorem można spodziewać rekordowej frekwencji, nawet 75 lub 80-procentowej. Największą mobilizację widać w tej chwili w okręgach wyborczych w środkowej i południowo-wschodniej części kraju.
Prorządowy dziennik Magyar Nemzet podkreśla, że wysoka frekwencja to znak, że demokracja na Węgrzech ma się dobrze. Pojawiają się też pojedyczne doniesienia o niszczeniu plakatów Viktora Orbana przez aktywistów Tiszy.
Głosowanie potrwa do godziny 19:00. Pierwsze szczątkowe wyniki, według narodowego biura wyborczego na Węgrzech, mogą pojawić się po 20:00.
Źródło: Republika, RMF24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Frekwencja wyborcza na Węgrzech bije rekordy. Kto na tym zyska?
"Zwycięstwo Orbana miałoby znaczenie wykraczające poza Węgry", uważa polityk z Belgii
Co dalej z kultowym programem Tomasza Sakiewicza? "Polityczna Kawa w Gabinecie"