Klęska Partii Pracy w wyborach lokalnych. Starmer władzy nie odda
Keir Starmer odrzucił możliwość dymisji pomimo ciężkiej porażki Partii Pracy w wyborach lokalnych w Anglii, w czasie gdy partia Nigel Farage’a, Reform UK, notuje wyraźny wzrost poparcia.
Keir Starmer zapowiedział w piątek, że nie poda się do dymisji, mimo wyraźnego deskalabru Partii Pracy w wyborach lokalnych. Brytyjski premier podkreślił, że zamierza pozostać na stanowisku i dalej kierować rządem, nawet w obliczu rosnącego poparcia dla suwerenistów z Reform UK Nigela Farage’a.
Tuż po ogłoszeniu pierwszych wyników, które okazały się bardzo niekorzystne dla labourzystów, Starmer oświadczył stanowczo:
Nie idę donikąd i nie wtrącę kraju w chaos.
Przyznał jednocześnie, że wyniki są „bardzo trudne” i że partia straciła wielu oddanych przedstawicieli lokalnych.
Wybory pokazały, że ludzie domagają się realnej zmiany i poprawy jakości życia. Zostałem wybrany właśnie po to, by stawić czoła tym wyzwaniom i nie zamierzam rezygnować - powiedział premier, cytowany przez BBC.
Starmer bronił jednocześnie swojej pozycji, wskazując na trudne dziedzictwo, jakie przejął po poprzednikach oraz na liczne wyzwania, przed którymi stoi Wielka Brytania. Przyznał jednak, że labourzyści nie przekonali wystarczająco wyborców, iż ich sytuacja może się poprawić.
Wyniki wyborów lokalnych wyraźnie wzmacniają pozycję Reform UK, której lider Nigel Farage konsekwentnie zyskuje na fali rosnącego sentymentu suwerenistycznego i niezadowolenia z rządów Partii Pracy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X