Portugalia szykuje się na najgorszy scenariusz. Wirus u bram
Resort zdrowia Portugalii uruchomił procedury przeciwdziałania możliwym zakażeniom hantawirusem w tym kraju, które mogłyby przerodzić się w epidemię - przekazała w czwartek wieczorem szefowa portugalskiej Dyrekcji Generalnej Zdrowia (DGS) Rita Sa Machado.
W rozmowie z telewizją SIC Noticias Sa Machado sprecyzowała, że pomimo niskiego ryzyka zakażeń hantawirusem, który pojawił się wśród pasażerów zmierzającego z Argentyny na Wyspy Kanaryjskie statku wycieczkowego MV Hondius, istnieje konieczność przygotowania się na najgorszy scenariusz.
W obecnej chwili DGS ocenia ryzyko pojawienia się epidemii hantawirusa w Portugalii jako bardzo niskie – dodała szefowa tej podległej portugalskiemu rządowi agendy.
Dodała, że mimo małego prawdopodobieństwa epidemii służby medyczne wydały dyspozycje dotyczące możliwości zakażeń hantawirusem.
Sa Machado wyjaśniła, że DGS przekazuje jednostkom portugalskiej służby zdrowia wskazówki dotyczące działań na wypadek pojawienia się infekcji hantawirusem.
Wdrażamy mechanizmy szybkiego reagowania w sytuacjach, gdyby doszło do zakażeń – powiedziała.
Potwierdziła, że wśród pasażerów MV Hondius jest obywatel Portugalii. Zaznaczyła jednak, że nie mieszka on na terenie tego kraju, stąd skierowanie go ze statku do Portugalii jest mało prawdopodobne.
Dotychczas wśród podróżujących na pokładzie MV Hondius pasażerów zmarły trzy osoby: holenderskie małżeństwo oraz obywatelka Niemiec.
Według Światowej Organizacji Zdrowia badania laboratoryjne potwierdziły łącznie pięć z ośmiu odnotowanych dotychczas przypadków zakażenia hantawirusem.
Okres od zakażenia do wystąpienia objawów choroby może trwać od kilku do 60 dni. Z reguły wynosi od dwóch do czterech tygodni.
Większość pasażerów MV Hondius, który na początku kwietnia wypłynął z portu Ushuaia, w Argentynie, ze 150 osobami na pokładzie, stanowią obywatele Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz USA.
Pod koniec kwietnia na statku stwierdzono zakażenie hantawirusem, który jest niebezpieczny dla zdrowia i życia ludzi. Przenosi się zazwyczaj przez kontakt z odchodami, moczem lub śliną gryzoni i może wywoływać ciężkie choroby układu oddechowego. W rzadkich przypadkach wirusy mogą też być przenoszone między ludźmi.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X