Nepal: już 626 ofiar powodzi. Władze chcą wpuścić ratowników z innych państw
Do 626 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych niszczycielskich powodzi na północy Nepalu – poinformowała w sobotę krajowa agencja zarządzania kryzysowego (NDRRMA). Pod presją innych państw władze w Katmandu zgodziły się na udział zagranicznych zespołów w trwającej od środy akcji poszukiwawczo-ratowniczej.
Poprzednie dane mówiły o 547 zabitych w Nepalu i pięciu w sąsiednim, kontrolowanym przez Chiny Tybetańskim Regionie Autonomicznym. Chińskie służby podniosły bilans ofiar śmiertelnych w tym regionie do siedmiu.
Nepalska policja w sobotnim komunikacie poinformowała z kolei o odnalezieniu 616 ciał w regionach dotkniętych katastrofą. Według NDRRMA obecnie nie ma kontaktu z 2426 osobami. Wcześniejszy bilans mówił o ponad 1,9 tys. zaginionych. Po stronie chińskiej za zaginione uznaje się 554 osoby.
Minister finansów Nepalu Swarnim Wagle powiedział agencji Reutera, że kraj będzie potrzebował na odbudowę 4-5 mld dolarów.
Początkowo rząd odrzucał propozycje przyjęcia zagranicznych zespołów ratunkowych, twierdząc, że krajowe siły są wystarczające. Władze zmieniły jednak decyzję na skutek „intensywnej presji dyplomatycznej” państw, których obywatele są wśród zaginionych - poinformował w piątek wieczorem dziennik „The Kathmandu Post”.
Wśród zaginionych jest ponad 500 cudzoziemców, w tym m.in. 178 obywateli Indii, 65 Amerykanów i 53 Ukraińców. Jak zaznaczył dziennik, zgoda na wjazd dotyczy wyspecjalizowanych zespołów z Indii, Chin, Australii i Korei Południowej, które mają pomóc w akcjach w zalanych tunelach oraz przy identyfikacji ciał za pomocą badań DNA.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X