Pejo o decyzji prezydenta: Koniec z zamiataniem Wołynia pod dywan
Poseł Bartłomiej Pejo z Konfederacji ostro skrytykował w Radiu Republika postawę władz Ukrainy i Wołodymyra Zeleńskiego po decyzji prezydenta o odebraniu mu Orderu Orła Białego. Polityk nazwał działania Kijowa „celową prowokacją” i wezwał do zakończenia polityki „zamiatania rzezi wołyńskiej pod dywan”.
W porannym wywiadzie w Radiu Republika poseł Bartłomiej Pejo ocenił decyzję prezydenta o odebraniu Zeleńskiemu Orderu Orła Białego jako słuszną i symboliczną.
To jest sygnał, symbolika, że wreszcie trzeba skończyć z tą epoką zamiatania kwestii rzezi wołyńskiej pod dywan” – podkreślił.
Dodał, że przez lata Polacy słyszeli, iż „teraz nie jest odpowiedni moment”, bo jest wojna, a „odpowiedni moment nigdy nie nadejdzie, jeśli tak będziemy czekać”.
Pejo odrzucił tłumaczenia, że Zeleński „nie wiedział” lub działał jedynie na użytek wewnętrzny.
Jest to działanie z pełną premedytacją – stwierdził.
Odniósł się także do opinii gen. Leona Komornickiego, uznając, że spór o ordery i odznaczenia jest elementem „systemowej strategii Kijowa wymierzonej w pozycję Polski”.
Trzeba międzynarodowo nagłaśniać ten fakt, że władze w Kijowie czczą kolaborantów Hitlera, ludobójców, szowinistów i nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania – mówił poseł Konfederacji.
”Pejo wezwał do radykalnej zmiany podejścia Polski do Ukrainy. Jego zdaniem relacje powinny być wyłącznie transakcyjne.
W polityce nie ma czegoś takiego jak wdzięczność. Działa wyłącznie taka polityka transakcyjna, której zabrakło po 2022 roku – zaznaczył.
Skrytykował bezrefleksyjną pomoc Polski i stwierdził, że obecna postawa czyni z Polaków „frajerów jako naród”. Zdaniem posła władze Ukrainy świadomie grają twardo, a Polska powinna domagać się szacunku, w tym przede wszystkim wznowienia ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej.
To jest po prostu plucie nam wszystkim w twarz – ocenił obecną sytuację.
Odnosząc się do przyszłości relacji polsko-ukraińskich, Pejo przywołał przykłady Turcji (negującej ludobójstwo Ormian) i Chorwacji (odcinającej się od ustaszów).
Ukraina będzie naszym sąsiadem. My powinniśmy przede wszystkim rozmawiać tak: transakcyjnie – powtórzył.
Poseł Konfederacji ostro zaatakował rząd Donalda Tuska i ministra Radosława Sikorskiego, zarzucając im słabość i brak determinacji w walce o polski interes przy stole negocjacyjnym w sprawie Ukrainy.
To jest oznaka słabości naszego rządu. Gdyby premier Tusk był takim stanowczym politykiem i w takiej skali patriotą, jak jest prezydent Nawrocki, to sytuacja Polski wyglądałaby zupełnie inaczej – powiedział.
Pejo odniósł się również do afery w Szpitalu Południowym w Warszawie, nazywając ją skandalem i dowodem na „okradanie Polaków z pieniędzy”. Krytykował brak odpowiedzialności polityków KO, w tym ministra Kierwińskiego i prezydenta Trzaskowskiego.
Poseł odniósł się też do doniesień o rzekomych czystkach w Konfederacji i odejściu Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Zapewnił, że „Ewa Zajączkowska nie odeszła z Konfederacji”, tylko z Nowej Nadziei, i nadal pozostaje jedną z twarzy ugrupowania. Zaprzeczył czystkom, przyznając jedynie marginalne odejścia w okręgach.
W sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich Pejo wyraził szacunek dla kandydatury Adama Borowskiego, ale podkreślił brak bieżącej współpracy z PiS na poziomie opozycji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X