Świat arabski reaguje na wypowiedź o prawie Izraela do Bliskiego Wschodu
Kraje arabskie i muzułmańskie w sobotę potępiły wypowiedź ambasadora USA w Izraelu, Mike'a Huckabee, który oświadczył, że Izrael historycznie ma prawo do zajęcia większości terytoriów Bliskiego Wschodu.
W wywiadzie udzielonym konserwatywnemu komentatorowi Tuckerowi Carlsonowi, który został wyemitowany w piątek, ambasador Huckabee oświadczył, że zgodnie z biblijną interpretacją Izrael mógłby rościć sobie prawo do terytorium obejmującego znaczną część Bliskiego Wschodu i „nie byłoby w tym nic złego, gdyby przejął to wszystko”.
Carlson zapytał, czy Izrael ma prawo do ziemi, którą – według Księgi Rodzaju – Bóg obiecuje potomkom Abrahama: od Nilu po Eufrat. Chodzi o obszar obejmujący m.in. dzisiejszą Jordanię, Syrię, Liban oraz części Egiptu, Arabii Saudyjskiej i Iraku.
Jak pisze Reuters, wypowiedź ambasadora USA w Izraelu wywołała natychmiastowy oficjalny sprzeciw ze strony Egiptu, Jordanii, Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Omanu, Organizacji Współpracy Islamskiej oraz Ligi Państw Arabskich.
Ministerstwo spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej określiło komentarze amerykańskiego dyplomaty jako niedopuszczalną „ekstremistyczną retorykę” i wezwało Departament Stanu USA do wyjaśnienia swojego stanowiska w tej sprawie. Egipskie MSZ nazwało komentarze Huckabee „rażącym naruszeniem” prawa międzynarodowego, podkreślając, że „Izrael nie ma suwerenności nad okupowanym terytorium palestyńskim ani innymi ziemiami arabskimi”.
Stwierdzenia tego rodzaju - ekstremistyczne i pozbawione jakichkolwiek solidnych podstaw - służą jedynie rozpaleniu uczuć i wzbudzeniu emocji religijnych i narodowych - oświadczyła Liga Państw Arabskich.
Izraelskie prawo nie określa jednoznacznie granic państwa. Międzynarodowo uznawane granice tego kraju opierają się na liniach rozejmowych z 1949 r. (tzw. Zielonej Linii) oraz późniejszych porozumieniach pokojowych Izraela – m.in. z Egiptem z 1979 r. i z Jordanią z 1994 r.
Status Zachodniego Brzegu, Wschodniej Jerozolimy, Strefy Gazy i Wzgórz Golan – które znalazły się pod kontrolą Izraela w wyniku wojny sześciodniowej w 1967 r. - jest przedmiotem sporów międzynarodowych. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) uznał w 2024 r., że izraelska okupacja terytoriów palestyńskich jest niezgodna z prawem międzynarodowym.
Część izraelskich polityków publicznie odwołuje się do obecnej w środowiskach religijno-nacjonalistycznych idei „Wielkiego Izraela”, zakładającej rozszerzenie granic państwa nawet poza terytoria zdobyte w 1967 r.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
Program SAFE w ogniu krytyki. Mocna debata u Edyty Lewandowskiej
Trump odpowiada na decyzję Sądu Najwyższego. USA idą w stronę twardej polityki handlowej
Politycy PiS podsumowują konferencję dotyczącą obronności: panie Tusk, jak panu nie wstyd?