Unia staje się „uciążliwa” dla Niemców. Merz mówi to wprost
"Unia Europejska jest trudna, ale została stworzona nie przez Boga, a przez ręce ludzkie. Można ją ignorować, można nad nią ubolewać, albo można ją zmienić. Ci, którzy rządzą, mają wybór" – powiedział Kanclerz Niemiec na łamach „Berliner Zeitung”. „W końcu dostrzegł to, na co od dawna zwraca uwagę w Polsce i Europie PiS: zależność zamiast suwerenności” – skomentował jego wypowiedź Michał Dworczyk.
Kanclerz Friedrich Merz nazywa Unię Europejską „niewygodnym”, uderzając w czuły punkt. Wiele kluczowych decyzji nie zapada już w Berlinie, lecz w Brukseli
– pisze „Berliner Zeitung”.
Rządy krajowe ponoszą odpowiedzialność za sprawy, nad którymi mają jedynie częściową kontrolę materialną, podczas gdy UE – legitymizowania przez Komisję, Radę i Parlament – podejmuje decyzje, których polityczne koszty ponoszą stolice. Kiedy Merz mówi, że Europa jest „uciążliwa”, to nie jest to tylko narzekanie, to próba ujęcia tej asymetrycznej kaskady odpowiedzialności w jednym słowie
– czytamy.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X