Berlin boi się sankcji USA. Rząd szuka furtki dla rafinerii powiązanej z Rosją
Niemiecki rząd intensyfikuje działania, by uchronić jedną z rafinerii przed skutkami sankcji nałożonych na rosyjski sektor energetyczny. Interes Berlina ma jednak pierwszeństwo przed "europejską solidarnością".
Strach przed paraliżem dostaw
Choć niemieccy politycy oficjalnie popierają sankcje wobec Rosji, w praktyce nad Renem coraz wyraźniej widać obawy przed ich realnymi konsekwencjami gospodarczymi. W tym konkretnym przypadku chodzi o rafinerię PCK w Schwedt, powiązaną kapitałowo z rosyjskim koncernem Rosnieft, która odpowiada za znaczną część dostaw paliw we wschodnich Niemczech.
Rząd federalny RFN nie ukrywa, że ewentualne objęcie rafinerii pełnymi sankcjami mogłoby doprowadzić do poważnych problemów państwa. W grę wchodzi nie tylko ograniczenie dostępności paliw, ale też znaczący wzrost cen:
— Rząd federalny spodziewa się dramatycznych konsekwencji dla dostaw oraz utrzymania bezpieczeństwa zaopatrzenia — powiedział rzecznik niemieckiego Ministerstwa Gospodarki, cytowany przez Deutsche Welle.
Politycy rządzącego CDU argumentują, że szybkie zastąpienie rosyjskiej ropy innymi źródłami jest logistycznie i technicznie bardzo trudne, a w krótkiej perspektywie wręcz niemożliwe.
Kluczowym problemem dla nich są sankcje amerykańskie, które mogą objąć firmy współpracujące z podmiotami kontrolowanymi przez Rosję. Właśnie dlatego niemiecki rząd prowadzi rozmowy z Waszyngtonem, próbując wynegocjować wyjątki lub rozwiązania przejściowe:
— Problem, który pojawia się w pierwszej kolejności, to niepewność po stronie amerykańskiej, czy sankcje nie zostaną rozszerzone po 17 kwietnia — przyznała Karin Doerke z ramienia SPD.
Władze Brandenburgii oraz powiatu Uckermark otwarcie domagają się wsparcia dla rafinerii. Ich zdaniem bez pomocy rządu tysiące miejsc pracy i bezpieczeństwo energetyczne regionu staną pod znakiem zapytania:
— Konsekwencje trwających sankcji dotyczą zarówno bezpieczeństwa dostaw, jak i rozwoju gospodarczego całego regionu — ostrzegł dyrektor rafinerii PCK Harry Knorps.
Choć Niemcy publicznie deklarują poparcie dla sankcji wobec Rosji, kulisy sprawy pokazują coś innego. Berlin robi wszystko, by kluczowe dla własnej gospodarki podmioty zostały z tych sankcji w praktyce wyłączone.
Źródło: Republika, dw.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!