Nielegalne miejsca noclegowe w Wenecji. Gdzie sypiają turyści „na czarno”?
Straż miejska i Gwardia Finansowa wykryły w Wenecji nielegalne miejsca noclegowe na łodziach zacumowanych w rejonie historycznego centrum. Zainteresowanie funkcjonariuszy wzbudził nieustanny ruch turystów z bagażami na nabrzeżu.
Władze miasta od dawna walczą ze zjawiskiem nielegalnych miejsc noclegowych. Okazało się, że szukać muszą ich nie tylko na lądzie w prywatnych domach, ale także na wodzie. Noclegi oferowano na czterech łodziach niedaleko placu Świętego Marka, które funkcjonowały niemal jako pensjonat. Jedna z łodzi nie miała silnika, co tym bardziej wskazywało na jej przeznaczenie.
Sprawą zajęła się Gwardia Finansowa. Siły porządkowe w tropieniu niezarejestrowanych, niepłacących podatków pensjonatów i innych miejsc noclegowych posługują się specjalnym programem komputerowym. Wyłapuje on te, które nie figurują w żadnych rejestrach, a oferują pokoje turystom.
Ponadto przeprowadzono ankietę wśród turystów, którzy opuszczają miasto samochodem lub pociągiem, na temat miejsca ich noclegu. Wynika z niej, że w 70 proc. przypadków policja wykryła potem nieprawidłowości.
Najnowsze
Kowalski: poprosiłem o listy ze spotkania w Sejmie z ludźmi z Zondacrypto i wywołałem panikę
Kurzejewski: oszalały z chęci zemsty Giertych wysyła sygnał do przestępców
Chyba coś nie wyszło. Cienkowska zamówiła sondaż, ale wynik się nie zgadzał, więc go utajniła