Nepal: do 1130 wzrósł bilans ofiar powodzi. Chińczycy odblokowali drogę do granicy
Do 1130 wzrosła w środę łączna liczba ofiar śmiertelnych katastrofalnej powodzi błyskawicznej, która przed tygodniem zniszczyła pogranicze Nepalu i Chin. Po stronie chińskiej ratownicy udrożnili drogę prowadzącą do zmytego z powierzchni ziemi przejścia granicznego, co ma zintensyfikować poszukiwania w epicentrum katastrofy.
We wtorek informowano o odnalezieniu 1003 ciał po obu stronach granicy.
Według środowego bilansu nepalskiej agencji ds. zarządzania kryzysowego (NDRRMA) w Nepalu zginęło co najmniej 1114 osób, a 3916 pozostaje zaginionych. Ostatni raport z niedzieli władz kontrolowanego przez Chiny Tybetu mówi o 16 zabitych i 546 zaginionych. Łącznie w całym rejonie poszukiwanych jest 4462 ludzi.
Jak poinformowały rządowe media w Pekinie, chińskim służbom udało się przywrócić przejezdność zniszczonej drogi krajowej prowadzącej do granicy z Nepalem. Umożliwi to dotarcie maszyn i ciężkiego sprzętu w rejon przejścia granicznego w Gyirong, które zostało całkowicie zmyte przez wodę. W epicentrum katastrofy ratownicy wspierani przez psy tropiące kontynuują przeszukiwanie zwałów ziemi i koryt rzecznych.
Tydzień po katastrofie drastycznie maleją szanse na odnalezienie ciał zaginionych, co sprawia, że bliscy decydują się na symboliczne ceremonie pogrzebowe — zwraca uwagę agencja AFP.
— Musieliśmy to zrobić, aby uwolnić jego duszę, aby był spokojny i szczęśliwy, gdziekolwiek jest — powiedziała Dolma Tamang, której mąż zaginął w drodze do Chin.
Ratownicy wciąż liczą jednak na odnalezienie ocalałych, szczególnie w zrujnowanych tunelach elektrowni wodnych.
— Szanse na odnalezienie ocalałych maleją, ale modlimy się i nie tracimy nadziei. Nadzieja to nadzieja! — podkreślił Phanindra Paudel, wysoki rangą urzędnik nepalskiego Narodowego Centrum Reagowania Kryzysowego (NEOC).
Dotychczas w Nepalu uratowano niemal 12 tys. osób. Wśród zaginionych w Himalajach pozostają setki zagranicznych turystów z ponad 30 państw, choć napływają też pomyślne wiadomości. Premier Australii Anthony Albanese przekazał w środę, że pięciu jego rodaków odnalazło się całych i zdrowych, zmniejszając liczbę zaginionych obywateli tego kraju do 38.
Do powodzi błyskawicznej o tragicznych skutkach doszło 26 sierpnia w wyniku gwałtownego pęknięcia lodowca w wysokich partiach Himalajów. Fala wody, skał i błota spłynęła dolinami rzecznymi po obu stronach granicy, niszcząc mosty, drogi oraz całe miejscowości. Pod względem skali zniszczeń i liczby ofiar jest to najtragiczniejsza katastrofa naturalna w Nepalu od czasu niszczycielskiego trzęsienia ziemi z 2015 r., które pochłonęło wówczas życie blisko 9 tys. osób.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X