Mercosur jeszcze nie obowiązuje, a rynek już zalany. Alarm rolników w UE
Setki tysięcy ton słonecznika z Argentyny trafiają do Unii Europejskiej jeszcze przed wejściem w życie umowy z Mercosurem. Bułgarscy rolnicy biją na alarm i pytają wprost, kto odpowiada za skutki tej decyzji.
Import bez limitów i bez hamulców
Do bułgarskich portów zmierzają kolejne statki załadowane argentyńskim słonecznikiem. Według ustaleń mediów branżowych co najmniej dziesięć jednostek transportuje łącznie ok. 400 tys. ton surowca, a całkowity wolumen dostaw do Unii Europejskiej może sięgnąć nawet 500 tys. ton. Wszystko dzieje się w momencie, gdy umowa handlowa UE–Mercosur formalnie jeszcze nie obowiązuje.
Bułgarscy producenci wskazują, że w ich magazynach zalega już ok. 600 tys. ton niesprzedanego słonecznika. Tymczasem unijne przepisy nie przewidują ani limitów ilościowych, ani mechanizmów ochronnych, które mogłyby powstrzymać napływ taniego surowca z Ameryki Południowej. Obowiązujące cło na poziomie około 10 proc. nie stanowi realnej bariery dla importerów.
Sytuacja wywołała gwałtowne reakcje środowisk rolniczych. Szczególnie mocno wybrzmiał głos szefa Krajowego Stowarzyszenia Producentów Zboża i Bułgarskiej Izby Rolniczej:
— Mam jedno konkretne pytanie do wszystkich polityków, europosłów, ekonomistów i analityków w temacie Mercosuru. Gdzie jesteście dzisiaj? Jak wyjaśnicie to co się stało, że z Argentyny do Bułgarii przypływa statek załadowany słonecznikiem – o wątpliwej jakości i po całkowicie nieprzejrzystych cenach? — pyta Ilja Prodanow.
Według oficjalnych danych w bułgarskich portach rozładowanych ma zostać co najmniej sześć statków z ładunkiem około 200 tys. ton słonecznika. Cena importowanego surowca ma wynosić ok. 1100 lewów za tonę, podczas gdy krajowi producenci sprzedają swoje plony po 980–990 lewów. Skala importu stanowi realne zagrożenie dla lokalnego rynku, zwłaszcza że roczna produkcja słonecznika w Bułgarii wynosi około 1,5 mln ton.
— Jakie niby możliwości otworzą dla nas te umowy? Nadal sądzicie, że nie zniszczą całych naszych sektorów? Dziś prawda jest zacumowana w portach – w tonach importowanych surowców, co bezpośrednio niszczy ceny i dewaluuje pracę bułgarskich rolników — podkreśla Prodanow.
W tle pojawiają się spekulacje, że przyspieszony import może mieć związek z zapowiedziami przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, dotyczącymi możliwości tymczasowego wdrożenia umowy z Mercosurem po jej zatwierdzeniu przez jedno z państw sygnatariuszy. Paragwaj i Argentyna już wykonały ten krok.
Źródło: Republika, farmer.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X