Niedźwiedzie opanowały ulice. Mieszkańcy boją się wychodzić
W Predeal, Azuga i innych miejscowościach górskich w Rumunii niedźwiedzie stały się prawdziwym koszmarem mieszkańców. Co wieczór schodzą z lasu prosto między bloki i domy w poszukiwaniu jedzenia, a ludzie czują się jak w oblężeniu.
Mieszkańcy Predealu opowiadają z przerażeniem:
W każdy wieczór przychodzą.
Niedźwiedzie, często samice z młodymi, schodzą ścieżkami między blokami, buszują przy śmietnikach i klatkach schodowych. Ludzie nie wychodzą po zmroku, poruszają się z gwizdkami i mocnymi latarkami, a sąsiedzi ostrzegają się nawzajem, gdy zwierzęta krążą po osiedlu.
Stajemy na balkonach i filmujemy, komunikujemy się, żeby wiedzieć, czy można wyjść i odebrać dziecko – mówi prezes lokalnego stowarzyszenia mieszkańców.
Sytuacja jest dramatyczna także w innych regionach. Tylko w kwietniu w powiecie Harghita odnotowano 24 alarmy dotyczące niedźwiedzi w strefach zamieszkałych. W całym kraju w zeszłym roku było ich ponad 8000.
Według ostatniego spisu w Rumunii żyje blisko 13 tysięcy niedźwiedzi brązowych – jedna z największych populacji w Europie.
Władze mają związane ręce. Mogą interweniować naprawdę skutecznie (w tym uśpić lub odstrzelić zwierzę) dopiero gdy niedźwiedź zaatakuje człowieka lub wejdzie na prywatną posesję. Relokacja jest praktycznie niemożliwa – nie ma gdzie ich przewieźć, bo jest ich zbyt wiele.
Mieszkańcy czują się pozostawieni sami sobie i apelują o zdecydowane działania.
Źródło: Republika/Digi24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X