Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
10:27 Olsztyn: Do warmińsko-mazurskiego trafiło 8 tys. ton niebezpiecznych pyłów; są zarzuty
10:14 Łódź: 12 osób z zarzutami prania pieniędzy wyłudzonych metodą na pracownika banku
09:28 Małopolskie: Jezdnia autostrady A4 zablokowana po zderzeniu sześciu aut
07:31 Opole: Rozbito grupę handlarzy narkotyków. Zatrzymano 27 osób
07:00 IMGW: w majówkę pogoda zmienna i raczej chłodna
06:20 Czarzasty ws. wniosku o odwołanie Hennig-Kloski: Lewica będzie broniła ministrów rządu, który współtworzy
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie Ruch Obrony Granic: Podpisz #StopPakt w Warszawie | Pon. (20.04) - Pt. (24.04) | 13:00-17:00 | Stacja Metro Centrum "Patelnia" | Zatrzymajmy masową imigrację!
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na Plac Jana Pawła II we Wrocławiu od 21.04. do 24.04. w godzinach: 15:30-19:00 do podpisywania się pod inicjatywą StopPakt
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza do podpisywania się pod inicjatywą StopPakt w dniu 24.04. od godziny 16:00 w Lubinie na stadionie Arena Zagłębia Lubin przy ul. Skłodowskiej 98
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg - Pasłęk oraz poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem. 23 kwietnia, godz. 17:00, Wyższa Szkoła im. Bogdana Jańskiego, ul. Stoczniowa 10, Elbląg
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie z kapelanem Prezydenta RP ks. prof. Jarosławem Wąsowiczem. 23 kwietnia, godz. 18:00 Msza Św. Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Łukowie, po Mszy Św. o godz. 18:45 spotkanie w sali konferencyjnej
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Bytom II zaprasza na spotkanie z posłem Wojciechem Szaramą - 23 kwietnia, godz. 18:00 w salce parafialnej Kościoła Mariackiego przy ulicy Karola Koziołka 3 w Bytomiu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Płock i Poseł Wioletta Kulpa zapraszają na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem, 24 kwietnia, godz. 18.00, Sala Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”, Al. Jachowicza 35, Płock
Wydarzenie Klub GP Białystok-Centrum zaprasza na spotkanie z Maciejem Wąsikiem oraz Dariuszem Piontkowskim. 24 kwietnia, godz. 17.00, Aula Podlaskiej Solidarności w Białymstoku, ul. Suraska 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. J. Olszewskiego zaprasza na spotkanie z autorem, publicystą Gazety Polskiej, Gazety Polskiej Codziennie Leszkiem Galarowiczem, 24 kwietnia, godz. 18.00, RESTAURACJA PIEROSZKI.PL ul. Wiśniowieckiego 57, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łańcut zaprasza na spotkanie z poseł Katarzyną Sójką, 24 kwietnia, godz. 18:00, Powiatowy Zespół Placówek Oświatowych w Łańcucie, ul. Armii Krajowej 51D
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Olsztyn zaprasza na spotkanie z szefem Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewem Boguckim i posłami Iwoną Arent, Januszem Cieszyńskim i Arturem Chojeckim, 24 kwietnia, godz. 18:00, Sala WMiI Kortowo, ul. Słoneczna 54, Olsztyn
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. zaprasza na spotkanie dot. sądów doraźnych KBW z Pawłem Wąsem, 24 kwietnia, godz. 18.30, Sala Oratorium przy kościele OO. Bernardynów, ul. Słowackiego 2, Piotrków Trybunalski
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na spotkanie z Marianem Kowalskim - 25 kwietnia, godz. 17:00, CKiS ("Pałacyk"), ul. Warszawska 11, Ryki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. ks. Gurgacza zaprasza na spotkanie z Andrzejem Szelążkiem, autorem książki "Dzieci wojny" - 25 kwietnia, godz. 11:00, MCK "Sokół" w sali Sichrawy, ul. Długosza 3, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łomża zaprasza na spotkanie z mecenasem Krzysztofem Wąsowskim - 25 kwietnia, godz. 15:30, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego w Łomży
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wadowice i poseł Filip Kaczyński zapraszają na spotkanie z byłą premier, wiceprezes PiS Beatą Szydło, 25 kwietnia, godz. 16:00. Dom Rekolekcyjny Ojców Karmelitów ul. Karmelicka 24, Wadowice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają na spotkanie z europoseł Anną Zalewską 25 kwietnia, godz. 17.00. Aula św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Banino oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami: Arkadiuszem Mularczykiem i Kazimierzem Smolińskim - 25 kwietnia, godz. 17:30, Centrum Kultury Spichlerz, ul. 3 Maja 9c, Żukowo
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z posłami Dariuszem Mateckim, Mariuszem Goskiem 25 kwietnia, godz. 16:00 Aula Solidarności ul. Łódzka 8/12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Hel oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami Arkadiuszem Mularczykiem i Kazimierzem Smolińskim. 25 kwietnia, godz. 15:00 Hotel Nadmorski ul. Ejsmonda 2, Gdynia
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Piotrków Tryb. zaprasza na spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem, kandydatem PiS na premiera, 26 kwietnia, godz. 16:00, Sala bankietowa Sara (dawna Altamira), ul. Dmowskiego 38, Piotrków Tryb.
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sierakowice zaprasza na spotkanie z posłami Dorotą Arciszewską-Mielewczyk i Aleksandrem Mrówczyńskim, 27 kwietnia, godz. 16:00, Centrum Kultury Spichlerz w Żukowie, ul. 3 Maja 9C
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim - 27 kwietnia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Pucku zaprasza na spotkanie otwarte z Michałem Kowalski, posłem na Sejm RP oraz Oskarem Szafarowiczem i Krzysztofem Puternickim z Republiki, 27 kwietnia 2026, godz. 17:00, Puck, Harcerski Ośrodek Morski, ul. Żeglarzy 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 28 kwietnia, godz. 19:00. Dom parafialny przy Kościele pw. Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub „GP" Gliwice oraz Młodzieżowy Klub "GP" Gliwice zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Ewą Wójcik, Pawłem Piekarczykiem. Spotkanie poprowadzi Sabina Treffler. 29 kwietnia, godz. 18.00, Centrum Edukacyjne, ul. Jana Pawła 2, Gliwice

Chat Control w Radzie UE. Ochrona dzieci czy totalna inwigilacja?

Źródło: Ilustracja własna

Pod szyldem walki z przestępczością seksualną wobec nieletnich, brukselscy politycy forsują prawo, które może oznaczać koniec prawdziwie prywatnej komunikacji w internecie. Projekt unijnego rozporządzenia w sprawie zwalczania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci – potocznie zwanego „Chat Control” – zakłada masowe i automatyczne skanowanie wszystkich naszych cyfrowych wiadomości, nawet tych przesyłanych przez szyfrowane komunikatory takie jak Signal czy WhatsApp. Innymi słowy: każda wiadomość, zdjęcie czy plik wysłany z naszego telefonu miałby być sprawdzany przez automat w poszukiwaniu zakazanych treści, zanim w ogóle zostanie zaszyfrowany i dostarczony do odbiorcy. To budzi ogromne kontrowersje – czy w imię ochrony dzieci Unia Europejska zafunduje 450 milionom obywateli reżim permanentnej cyfrowej inwigilacji?

Twoje wiadomości będą skanowane zanim zostaną zaszyfrowane?


Najbardziej niebezpiecznym elementem proponowanych przepisów jest tzw. skanowanie po stronie klienta (ang. client-side scanning). Oznacza to, że nasz własny telefon lub komputer staje się narzędziem nadzoru: specjalny algorytm analizuje treści lokalnie na urządzeniu przed ich zaszyfrowaniem i wysłaniem. To całkowite zaprzeczenie idei szyfrowania end-to-end, które dotąd gwarantowało, że nikt poza nadawcą i odbiorcą nie ma dostępu do treści rozmowy. Innymi słowy, „Chat Control” wymusza wbudowanie do każdego komunikatora stałej furtki (backdoor) – mechanizmu pozwalającego zaglądać w prywatne konwersacje. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują, że takie uniwersalne tylne drzwi prędzej czy później wykorzystają nie tylko uprawnione służby, ale także hakerzy czy obce rządy, uzyskując bezprecedensowy dostęp do naszych danychJak podkreśla oficjalne pytanie europosła Emmanouila Fragkosa do Komisji Europejskiej, obowiązkowe osłabienie szyfrowania end-to-end tworzy luki w zabezpieczeniach, które będą otwartą bramą dla cyberprzestępców, wrogich państw czy nawet terrorystów.


To nie koniec – planowane przepisy zawierają także inne potencjalnie opresyjne rozwiązania. Przewiduje się m.in. blokowanie dostępu do niektórych treści w sieci, cenzurowanie sklepów z aplikacjami czy wprowadzenie powszechnej weryfikacji wieku użytkowników w internecie. W praktyce mogłoby to oznaczać koniec anonimowości – aby skorzystać z komunikatora czy platformy, trzeba by potwierdzać swoją tożsamość dowodem lub skanem twarzy. Operatorzy usług zostaliby zmuszeni do monitorowania nie tylko prywatnych czatów i maili, ale nawet naszych dysków w chmurze – zdjęć czy dokumentów trzymanych onlineWszystko to w imię wychwytywania zakazanych materiałów. Oficjalny cel brzmi szczytnie: skuteczniej namierzać pedofilów i sprawców przestępstw wobec dzieci. Ale cena byłaby ogromna. Sama Komisja Europejska marzy, by dzięki „Chat Control” liczba zgłoszeń dotyczących wykrytej pedopornografii wzrosła z 1,5 mln rocznie do „dziesiątek milionów” - pytanie tylko, czy w zalewie takich masowo generowanych alarmów rzeczywiście uda się znaleźć prawdziwych przestępców.


Co istotne, nowe prawo nie traktowałoby wszystkich równo. Jak donoszą media, rządy i wojsko mają zostać wyłączone spod obowiązkowego skanowania – ich komunikacja ma pozostać prywatna. Zwykli obywatele byliby jednak pozbawieni tej taryfy ulgowej. Unijni decydenci chcą zaglądać w nasze prywatne rozmowy, sami rezerwując sobie prawo do zasłaniania się „tajemnicą zawodową” i ochrony własnej korespondencji. Ten rażący paradoks nie uszedł uwadze krytyków projektu – czyżby w Europie miały obowiązywać podwójne standardy prywatności?

Niewinni pod stałą kontrolą

Proponowane prawo działałoby na oślep, nie zostawiając miejsca na domniemanie niewinności. System masowej kontroli objąłby wszystkich obywateli – niezależnie od tego, czy ktokolwiek ich o cokolwiek podejrzewa. Każda wiadomość każdego użytkownika byłaby prześwietlana profilaktycznie, w sposób ciągły i zautomatyzowany. Zdaniem wielu ekspertów i organizacji praw obywatelskich taka praktyka narusza fundamentalne prawo do prywatności zapisane w Karcie Praw Podstawowych UE. Artykuł 7 tej Karty gwarantuje ochronę życia prywatnego i rodzinnego, a artykuł 8 – ochronę danych osobowych. Trudno sobie wyobrazić większą ingerencję w te prawa niż systematyczne skanowanie całej prywatnej korespondencji bez żadnego zróżnicowania czy podstawy podejrzenia. Zresztą już kilka lat temu Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że powszechne zatrzymywanie danych telekomunikacyjnych obywateli (tzw. retencja danych) narusza unijne standardy praw człowieka. Nietrudno przewidzieć, że „Chat Control” – będący de facto ekwiwalentem masowej inwigilacji korespondencji – również stanie prędzej czy później na celowniku sądów jako środek nieproporcjonalny i sprzeczny z duchem europejskiego prawa.

Co więcej, dostępne analizy wskazują, że technologiczne „sito”, którym UE chce cedzić nasze komunikaty, jest dalekie od doskonałości. Automatyczne algorytmy skanujące cechują się wysoką zawodnością – generują lawinę fałszywych alarmów. Niewinne zdjęcie z wakacji, na którym bawią się nasze dzieci, może zostać omyłkowo zaklasyfikowane jako pornografia dziecięca. Prywatny żart czy intymna rozmowa mogą zostać błędnie zinterpretowane jako próba „groomingu” nieletnich. Tego typu pomyłki już się zdarzają: jak podaje portal Private Internet Access,  szwajcarska policja federalna stwierdziła, że aż 80% materiałów zgłaszanych przez automaty okazało się zupełnie nieistotne z punktu widzenia śledztwa – były to fałszywe trafienia, nie żadne realne przestępstwo. Innymi słowy, przytłaczająca większość obywateli niesłusznie znalazłaby się pod lupą, a służby utoną w doniesieniach o „podejrzanych” treściach, które w rzeczywistości okażą się niewinne.

 Paradoks polega na tym, że zasoby policji i prokuratury mogą zostać zaabsorbowane weryfikowaniem tych fałszywych alarmów, zamiast realnie chronić dzieci tam, gdzie faktycznie dzieje im się krzywda. Zagrożenie to podkreśla portal kampanii społecznej „Fight Chat Control” sprzeciwiającej się wprowadzeniu regulacji, cytując ostrzeżenia organizacji zajmujących się bezpieczeństwem dzieci, że taka ślepa masówka wcale nie poprawi losu najmłodszych – wprost przeciwnie, może uczynić ich mniej bezpiecznymi, odciągając uwagę od skutecznych metod zapobiegania przemocy i osłabiając ogólne bezpieczeństwo cyfrowe wszystkich użytkowników

Krytycy zwracają też uwagę na niebezpieczny precedens: jeśli UE wdroży u siebie mechanizmy powszechnego podsłuchiwania obywateli, natychmiast podchwycą to reżimy autorytarne na świecie. Władze w Moskwie czy Pekinie chętnie wskażą na Brukselę, mówiąc: „Unia skanuje prywatne rozmowy w imię prawa i bezpieczeństwa – my robimy tylko to samo”. Trudno będzie potępić innych za masową inwigilację, skoro sami stworzymy jej oficjalne ramy. Raz uruchomionej machiny nadzoru nie będzie łatwo zatrzymać – dzisiaj skanujemy pod kątem pedofilii, jutro pod pretekstem walki z terroryzmem lub „mową nienawiści”. Zresztą nie są to czcze spekulacje: z ujawnionych dokumentów wynika, że przedstawiciele Europolu już sugerowali, by w przyszłości wykorzystać planowane EU Centrum (nadzorujące „Chat Control”) do wyszukiwania nie tylko treści pedofilskich, ale i innych „obszarów przestępczości”. Komisja Europejska co prawda odparła, że na razie skupia się na pierwotnym celu, lecz przyznała jednocześnie, iż rozumie te „dodatkowe życzenia” służb. Nietrudno przewidzieć, że jeśli damy władzy takie narzędzie, pokusa jego rozszerzenia będzie ogromna – i może otworzyć drzwi do stałej, totalnej kontroli wszelkiej komunikacji.

Zegar tyka – kluczowe tygodnie dla naszej prywatności

Po latach impasu w unijnych negocjacjach sprawa „Chat Control” właśnie wchodzi w decydującą fazę. Obecnie przewodnictwo w Radzie UE sprawuje Dania i to właśnie duński rząd nadał kontrowersyjnemu projektowi nowe tempo. Kopenhaga otwarcie zapowiedziała, że uczyni z przeforsowania skanowania wiadomości priorytet swojej prezydencji. Duńczykom udało się zbudować szeroką koalicję poparcia – jeszcze w sierpniu mówiło się, że 19 z 27 państw członkowskich jest „za” przyjęciem rozporządzenia. Choć opór również rośnie, na dziś zwolennicy w Radzie nadal przeważają. Wśród gorących orędowników zaostrzenia prawa są m.in. Francja, Hiszpania, Włochy, Szwecja, Cypr, Litwa czy Irlandia. Hiszpania od dawna domagała się nawet całkowitego zakazania szyfrowania E2E, stojąc na czele prężnej grupy państw domagających się „tylnych furtek” dla służb. Do niedawna po stronie sceptyków były nieliczne kraje – głównie Polska, Austria, Niderlandy – które blokowały konsensus w Radzie, powołując się na kwestie konstytucyjne i ochronę praw obywatelskich. Jednak sytuacja jest płynna. Pod koniec sierpnia Belgia i Czechy zmieniły stanowisko z neutralnego na przeciwne, nazywając wręcz projekt „potworem, który narusza prywatność i którego nie da się okiełznać”. Jednocześnie Austria, dotąd krytyczna wobec „Chat Control”, po zmianie koalicji rządzącej sygnalizuje gotowość do kompromisu i być może poprze nowe przepisy. Niemcy zaś wciąż się wahają – rząd w Berlinie jest wewnętrznie podzielony i możliwe, że wstrzyma się od jednoznacznej opinii, co osłabiłoby wydźwięk ewentualnej decyzji większości. Na placu boju pozostaje też grupa niezdecydowanych (m.in. Estonia, Finlandia, Grecja, Luksemburg, Rumunia, Słowenia) – ich głosy mogą przeważyć szalę.

Najbliższe tygodnie będą zatem kluczowe. Już 12 września 2025 r. państwa członkowskie mają ustalić wspólne stanowisko Rady UE w tej sprawie. Jeśli rządom uda się osiągnąć porozumienie (tzw. mandat do negocjacji), projekt trafi pod obrady Rady do formalnego głosowania – możliwe już 14 października 2025. Procedura legislacyjna wymaga jeszcze uzgodnień z Parlamentem Europejskim, który również pracuje nad własną wersją regulacji. W europarlamencie wielu deputowanych – zarówno z prawej, jak i lewej strony sceny politycznej – wyraża poważne zastrzeżenia co do pomysłu masowego filtrowania komunikacji. Już wcześniej PE sprzeciwiał się pomysłom wprowadzania generalnej cyberkontroli społeczeństwa.

Organizacje pozarządowe organizują akcję protestacyjną

Niewykluczone więc, że dojdzie do ostrego sporu między instytucjami UE o ostateczny kształt prawa. Tymczasem organizacje broniące praw cyfrowych biją na alarm i nawołują obywateli do działania. Koalicje NGO-sów (m.in. European Digital Rights (EDRi), noyb, Fundacja Panoptykon i inne) zjednoczyły siły w kampanii FightChatControl.eu, domagając się porzucenia pomysłu powszechnego skanowania wiadomości. Aktywiści apelują, by wszyscy, którym drogie są prawa obywatelskie, kontaktowali się z przedstawicielami swoich rządów i europosłami, żądając odrzucenia planów masowej inwigilacji. Im bliżej finału prac, tym głośniej brzmi pytanie: czy Europa faktycznie wybierze kurs na społeczeństwo nadzorowane, poświęcając prywatność w imię hasła „chronimy dzieci”?

Na szali leżą fundamentalne wartości. Ochrona najmłodszych przed wykorzystywaniem jest bezdyskusyjnie ważna – nikt nie sprzeciwia się temu celowi. Jednak czy osiągniemy go, traktując wszystkich obywateli jak podejrzanych i wystawiając ich intymne życie na stały podsłuch automatu? Technologii, która pozwala skanować zaszyfrowane rozmowy bez naruszania prywatności, po prostu nie ma – potwierdza to zgodnie środowisko kryptografów i inżynierów bezpieczeństwa. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka: jeśli wprowadzimy „real-time” kontrolę komunikacji, to utracimy bezpieczeństwo szyfrowania. Przekonali się o tym ostatnio Brytyjczycy – ich rząd zażądał od Apple instalacji furtki w chmurze iMessage, w efekcie czego firma wolała wyłączyć w UK niektóre funkcje szyfrowania (Advanced Data Protection), odsłaniając dane użytkowników na ataki nie tylko ze strony służb, ale i cyberprzestępców. Podobnie szefowie WhatsApp czy Signala dawali do zrozumienia, że prędzej wycofają swoje usługi z rynków, gdzie prywatność nie jest respektowana, niż zgodzą się na wbudowanie „podsłuchu” w swoich komunikatorach. Czy Unia Europejska naprawdę chce pójść drogą, która doprowadzi do ucieczki bezpiecznych technologii z naszego rynku, a tych dostawców którzy zostaną – zmusi do obniżenia standardów ochrony?

Rozstrzygnięcie w sprawie Chat Control zapadnie niebawem. Jeśli europejscy politycy posłuchają głosu służb zamiast głosu zdrowego rozsądku, już wkrótce nasze smartfony staną się przymusowymi strażnikami, skanującymi każdy SMS, e-mail czy zdjęcie. Warto uważnie śledzić te decyzje – stawką jest bowiem coś więcej niż kolejna unijna dyrektywa. Stawką jest wolność i prywatność każdego z nas. Czy oddamy je bez walki?

Źródła: Tech Radar, Private Internet Access, Interpelacja w Parlamencie Europejskim E-003250/2025 (Emmanouil Fragkos, ECR), Portal TV Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X