Znaleziono sposób na przedłużenie przydatności narządów i tkanek!
Jak powiedział dr Franck Zal, zdobywca Europejskiej Nagrody dla Wynalazcy 2026, transport narządów do przeszczepu to wyścig z czasem. Francuski biolog opracował metodę wytwarzania z pierścienic morskich nośnika tlenu dla narządów i tkanek, który wielokrotnie przedłuża czas ich przydatności do transplantacji.
To przełomowe odkrycie...
Francuski biolog morski Franck Zal odkrył, że morski wieloszczet piaskówka (Arenicola marina) ma pozakomórkową cząsteczkę hemoglobiny (M101), która może przenosić 40 razy więcej tlenu niż ludzka hemoglobina. Jego firma biotechnologiczna Hemarina produkuje z niej naturalny, uniwersalny nośnik tlenu HEMOXYCarrier, który jest stosowany m.in. w transporcie i konserwacji narządów do przeszczepów oraz terapii ran.
Ten pomysł przyniósł Franckowi Zalowi nagrodę w organizowanym przez Europejski Urząd Patentowy konkursie European Inventor Award 2026 (EIA) w kategorii „Małe i średnie przedsiębiorstwa”. Gala wręczenia nagród odbyła się na początku lipca w Berlinie.
Naukowiec ma polskie korzenie – jego dziadek w latach 20. XX w. wyemigrował z Krakowa do Francji. Jak opowiadał, biologiem morskim chciał zostać, od kiedy jako kilkulatek zobaczył w czarno-białym telewizorze dokument o legendarnym oceanografie Jacques'u Cousteau, a potem spotkał go osobiście po jednym z wykładów.
Konserwacja i przeszczepianie narządów to prawdziwy wyścig z czasem.
Gdy narząd znajduje się w ciele człowieka, jest podłączony do krwioobiegu, który dostarcza mu tlen. Ale kiedy tkanki lub narządy zostają pobrane z ciała, naczynia krwionośne zostają przecięte i zablokowane zaciskami. Wtedy narządy nie dostają już tlenu i po pewnym czasie obumierają .
Serce może przeżyć w takich warunkach 3-4 godziny, wątroba ok. 6 godzin, a nerki 24-36 godzin. Tymczasem po dodaniu opatentowanego przez dr. Zala preparatu Hemo2Life do roztworu do przechowywania narządów ten czas można wydłużyć nawet trzykrotnie.
Wieloszczety (Polychaeta) to gromada morskich pierścienic z licznymi szczecinkami na ciele. Występują powszechnie w środowiskach morskich, od płytkich wód po głębiny. Dr Frank Zal, były wykładowca Sorbony, badał te z gatunku Arenicola marina, występujące w strefie przybrzeżnej. Te zwierzęta, ważące zwykle 3-5 g i osiągające długość do 10 cm, podczas przypływu są zanurzone w wodzie, a w czasie odpływu żyją na lądzie.
– Zainteresowało mnie, że te istoty żyją w strefie między odpływem a przypływem, w dwóch różnych środowiskach. Jak to się więc dzieje, że w czasie przypływu wieloszczet pobiera tlen z wody morskiej, a podczas odpływu nie oddycha nawet przez sześć godzin? Okazało się, że odpowiedź kryje się w jego krwi
– tłumaczył dr Zal.
Dodał, że ponieważ jest biologiem morskim, „wszystko zaczęło się na plaży”, podczas przypływu i odpływu morza. I odkryłem, że hemoglobina we krwi piaskówki nie jest związana z czerwonymi krwinkami, jak u ludzi. Jest też 250 razy mniejsza od hemoglobiny w ludzkiej krwi i może przenosić 40 razy więcej tlenu. Zgodność genetyczna między hemoglobiną naszą a tą pochodzącą od wieloszczetów wynosi aż 90,9 proc. A ponieważ „superhemoglobina” piaskówek jest pozakomórkowa, wykazuje zgodność z każdą grupą krwi – opowiadał badacz.
Na wyspie Noirmoutier na francuskim wybrzeżu Atlantyku jego firma hoduje piaskówki w dawnym gospodarstwie rybnym o powierzchni 13h. Farma dostarcza rocznie 30 ton wieloszczetów, które rozwijają się w ściśle kontrolowanym środowisku. Po odłowieniu piaskówki są zamrażane, przewożone do Tours, gdzie wyodrębnia się z nich cząsteczki hemoglobiny, a te następnie są transportowane do Belgii, gdzie powstaje sterylny materiał klasy medycznej.
Żel zawierający hemoglobinę M101 był też z powodzeniem stosowany m.in. w leczeniu oparzeń u pacjentów po tragicznym pożarze w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana. 1 stycznia 2026 r. podczas imprezy sylwestrowej ogień ogarnął podziemny bar Le Constellation, zginęło tam 41 osób, a 115 zostało rannych.
Trwają kolejne prace...
Trwają prace nad kolejnymi produktami z hemoglobiny pierścienic, m.in. dla chorych cierpiących na anemię sierpowatokrwinkową i niektóre nowotwory. Wraz z ekspertami z Marynarki Wojennej USA dr Zal rozwija pomysł na nośnik tlenu w postaci proszku, który można wymieszać z roztworem i wstrzyknąć ciężko rannym pacjentom w celu podniesienia poziomu tlenu. Taki zabieg miałby odpowiadać transfuzji 450 ml krwi. Następny projekt to preparat do leczenia w warunkach polowych zgorzeli gazowej (gangreny) – śmiertelnego zakażenia bakteryjnego znanego m.in. z okopów I wojny światowej, które pojawiło się na polach bitwy w Ukrainie z powodu trudności w ewakuacji rannych żołnierzy.
Według raportu „Dawstwo i przeszczepianie narządów na świecie…” („Organ Donation and Transplantation Worldwide…”) opublikowanego w serwisie naukowym PubMed Central, w 2024 r. tylko na przeszczep nerki czekało pomad 500 tys. osób w 74 krajach. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje z kolei, że obecne wskaźniki przeszczepów zaspokajają mniej niż 10 proc. globalnego zapotrzebowania na narządy.
Źródło: Republika, X, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X