Przejdź do treści
Radio Republika We wtorek, 12 stycznia o godz. 6:30 gościem Poranka Radia Republika będzie Jacek Prusinowski, dziennikarz i publicysta, a o 7:10 rozmowa z Jackiem Saryuszem-Wolskim, byłym wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego
23:02 Prezydent Karol Nawrocki w poniedziałek wieczorem, w Londynie, wręczył odznaczenia państwowe przedstawicielom środowisk polonijnych
21:55 Republikański kongresmen Randy Fine oznajmił, że zgłosił w poniedziałek projekt ustawy uprawniającej prezydenta USA do aneksji Grenlandii i umożliwiającej przyjęcie jej jako nowego stanu
20:23 USA: Prezydent USA Donald Trump spotka się w czwartek z przywódczynią wenezuelskiej opozycji Marią Coriną Machado - przekazał Biały Dom
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Koncerty Pawła Piekarczyka Koncerty Pawła Piekarczyka, BRAŃSK - 13 stycznia, g. 17, Miejski Ośrodek Kultury, ul. Rynek 19, Brańsk
Koncerty Pawła Piekarczyka ŻARY - 16 stycznia, g. 17:00, Folwark Zamkowy, Folwarczna 3, Żary; GORZÓW WIELKOPOLSKI - 17 stycznia, g. 19, Wieczernik przy Parafii p.w. Pierwszych Męczenników Polski,ul. Pluty 7, 66-400 Gorzów Wielkopolski
Koncerty Pawła Piekarczyka SULĘCIN - 17 stycznia, g. 16, Sala parafialna, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 2, Sulęcin; CZĘSTOCHOWA - 18 stycznia, g. 17, Częstochowa Aula Tygodnika „Niedziela” ul.3 Maja 12
Wydarzenie Klub „GP” Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z red. Tomaszem Sakiewiczem oraz Pawłem Piekarczykiem. 15 stycznia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128 Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Ruch Obrony Granic oraz Roty Niepodległości zapraszają na demonstrację "Murem za Bąkiewiczem", 13 stycznia o godzinie 9:00 w Sądzie Rejonowym w Zamościu, przed salą rozpraw numer 3, ul. prymasa S. Wyszyńskiego 11
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Strzelinie zaprasza na spotkanie z Mariuszem Błaszczakiem, 13 stycznia, g. 17, Restauracja Strzelińska, ul. Kolejowa 18, Strzelin
Wydarzenie Warszawski Klub Gazety Polskiej i Fundacja Archiwum Jana Olszewskiego zapraszają w środę, 14 stycznia o godzinie 18:00, na wieczór kolęd patriotycznych - od Powstania Listopadowego do Stanu Wojennego - do Muzeum Żołnierzy Wyklętych na Rakowieckiej 37
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Słupsku zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, 17 stycznia, godz. 17, sala CIO w Słupsku, ul. Sienkiewicza 19
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Konstantynowie Łódzkim zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, 17 stycznia, g. 18:00, salka parafialna w Srebrnej przy Kościele Nawiedzenia NMP, ul. Kościelna 9, Konstantynów Łódzki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Łomży zaprasza na spotkanie z Marianem Kowalskim, 17 stycznia, g. 16:00, ul. Krzywe Koło 9, w auli kard. Stefana Wyszyńskiego Uczelni Jańskiego
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Częstochowie zaprasza na mszę św. w intencji Powstańców Styczniowych z okazji 163. rocznicy wybuchu Powstania, 18 stycznia godz. 9:00 w kościele Wniebowzięcia NMP we Mstowie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Środzie Wielkopolskiej zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Michałem Wójcikiem, 17 stycznia, godz. 16:00, Restauracja "Turystyczna u Moniki", ul. Sportowa 2
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Sulejówku zapraszają na rozmowę bez kompromisów z dr Oskarem Kidą oraz Robertem Bąkiewiczem, 14 stycznia, g. 19:00, ul. Świętochowskiego 15/17, w OSP Sulejówku
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej” Puławy zaprasza na spotkanie ze Stanisławem Żarynem, 16 stycznia, g. 17, Hotel Olimpic, ul. Hauke Bosaka, Puławy
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Warszawie Bielany-Żoliborz zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego, 18 stycznia, g. 12.30, Msza św. w Kościele pw. św. Józafata, ul. J. Waldorffa 1. Następnie przemarsz na Cmentarz Wojskowy na Powązkach
Wydarzenie Klub "GP" Perth (Australia) zaprasza na film "Sprawiedliwość", 18.01, g. 10.30, sala w Plebanii w Maylands, 35 Eighth Ave. Do 08.02 wystawa pt. "Straty Wojenne Polski w II Wojnie Światowej spowodowane przez Niemców" sala Polskiego Ośr. Rzymskokatolickiego
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza na prezentację wystawy w 130 rocznicę urodzin Gen. Stefana Roweckiego „Grota”, wystawa oddziału IPN w Łodzi czynna do 12 stycznia, Krużganki Klasztoru OO. Bernardynów w Piotrkowie Trybunalskim
Wydarzenie Krąg Pamięci Narodowej zaprasza na obchody 163. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. Warszawa, 22 stycznia, g. 18:00 Msza Św. w Katedrze Polowej WP, 18:50 przemarsz pod Głaz i Krzyż Traugutta na Cytadeli na Apel Poległych, ul. Sanguszki / Zakroczymska
NBP Nowa publikacja NBP: „Polski złoty i niezależność Narodowego Banku Polskiego jako fundamenty rozwoju gospodarczego" – książka prof. Adama Glapińskiego, Prezesa NBP. Wersja elektroniczna dostępna bezpłatnie na nbp.pl
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Przyjęcie euro katastrofalnie spowolni rozwój gospodarczy Polski

Dla Francji jest nadzieja! Ta książka robi furorę w czasach totalnej laicyzacji

Źródło:

Thierry Bizot to bardzo ważna postać francuskich mediów, wieloletni dyrektor jednej z tamtejszych stacji telewizyjnych, utalentowany i popularny realizator, człowiek powszechnie rozpoznawalny. We Francji takie określenia oznaczają zazwyczaj kogoś o mniej lub bardziej lewackich poglądach. Jednak nie tym razem! Bizot przeżył bowiem zachwycające nawrócenie, które opisał w „Anonimowym katoliku” w sposób dramatyczny, pełen refleksji, czasem żartobliwy. Powstała urocza opowieść o człowieku mediów, o jego rodzinie i środowisku, o drodze do spokoju i równowagi. Poniżej fragment książki!

Kiedy już się ubiorę, pozwalam sobie na przyjemność: idę obudzić moją ośmioletnią córkę. Przez chwilę cieszę oczy widokiem jej śpiącej, poważnej twarzyczki, jej kruchych ramion, delikatnych rąk i małego, zadartego noska. Dzieciństwo ma w sobie niezwykły urok. Następnie zanurzam swój wielki nos w jej szyi, by wciągnąć jej zapach śpiącego niemowlaka. Przewraca się i nakrywa kołdrą. Zaczyna się mały rytuał, który już się między nami ustalił i podczas którego opowiadam jej śmieszne historie i porządnie ją łaskoczę. Ona udaje, że śpi, ale uśmiecha się wbrew sobie. Czasami otwiera nagle oczy i mówi mi na przykład:

– Tato, a wiesz, że Soline ma dwóch chłopaków? Zdajesz sobie sprawę?

Nieco później idę po gazety, przygotowuję dzieciom śniadanie, a w końcu odprowadzam najmłodszą córkę do szkoły. Idziemy razem ulicą, trzymając się za ręce. Opowiadamy sobie różne rzeczy, ona zadaje mi pytania i denerwuje się, kiedy głośno śpiewam i robię głupie żarty.

Potem jadę samochodem, sam przez czterdzieści pięć minut. Czasami wydaje mi się, że gdybym prowadził w całkowitej ciszy, nie włączając telefonu ani radia, mógłbym pozwolić sobie na trzy kwadranse codziennej medytacji, w niezwykłym oderwaniu i spokoju. Żałuję, że moje życie jest zbyt szybkie, zbyt wypełnione, zbyt stresujące i nie daje mi okazji do refleksji, zastanowienia, nudy. Uganiam się za rozwiązaniami, celami, zmartwieniami, ludźmi… a oni uciekają mi. Chodzę ze spotkania na spotkanie, jak gdybym skakał przez płotki, łapię zadyszkę i niepotrzebnie się ekscytuję. Czasami marzę o tym, by zrobić sobie rok wolnego, wyjechać na wakacje lub w ogóle rzucić to wszystko.

Jednak każdego dnia, kiedy właśnie mam okazję do pogodnego odosobnienia, znajduję tysiąc powodów, by go uniknąć: chwytam za telefon, by szukać najnowszych wiadomości, jak gdyby istniała jakakolwiek szansa, że będą istotne, a jeśli nie mam „żadnej nowej wiadomości”, przeskakuję nerwowo ze stacji na stację, szukając najświeższych informacji z danego dnia, które zazwyczaj nie mają żadnego znaczenia.

Oto moje życie. Podobne do siebie dni mijają jeden za drugim i pozwalają o sobie zapomnieć.

Pewnego ranka, pod prysznicem, przyłapuję się na tym, że wracam myślami do dziwnego seansu katechetycznego. Sądziłem, że mam już ten epizod za sobą, a jednak nadal mnie on zajmuje. Później, w ciągu dnia, różne obrazy i słowa z tego dziwnego wieczoru wracają do mnie w niespodziewanych momentach. Jestem na zebraniu u klienta, kiedy nagle przed oczami staje mi „Jean Valjean” ze swoim wyglądem smutnego cocker spaniela. Przypomina mi się moment, w którym opowiadał nam, jak to w młodości, kiedy ktoś uderzył go raz w metrze w twarz, dosłownie nadstawił drugi policzek agresywnemu chuliganowi, który rzeczywiście uderzył go ponownie. Nasz dobry „Jean Valjean” był wówczas w trakcie procesu odnowy osobistej i chciał stosować co do joty nauki Jezusa. Po czwartym policzku postanowił jednak odłożyć praktykę ewangeliczną na później… Ta anegdota rozśmiesza mnie. Klient zauważa mój uśmiech i myśli, że powiedział coś dowcipnego.

Codziennie przeganiam te drobne wspomnienia niczym natrętną muchę. Powracają. Staje się to obsesją: strzępy monologów nachodzą mnie i krążą wokół.

Dziwi mnie to zjawisko samoudręczenia, niezależne od mojej woli, zwłaszcza że nie olśniły mnie ani przemowy wygłoszone tamtego wieczoru, ani napotkane postaci.

Ten zbliżający się do obsesji syndrom przypomina mi mój szczególny stosunek do wina. Był taki okres w moim życiu, kiedy piłem zbyt dużo. Piłem beztrosko i w towarzystwie. Zawsze czerwone wino, nigdy nic innego. Ale piłem coraz więcej, aż do dnia, w którym przeraziłem się, że staję się alkoholikiem. Osiągnąłem etap, w którym wbrew sobie obliczałem swoją przyszłą konsumpcję: w domu organizowaliśmy kolację i już z góry cieszyłem się na okazję do picia. W restauracji pilnowałem butelki, tak by zawsze mieć ją w zasięgu ręki. Pod pretekstem grzecznego nalewania innym zapewniałem sobie stałe i obfite dolewki. Na służbowe lunche przybywałem jako pierwszy, dzięki czemu jeszcze przed jedzeniem mogłem sobie pozwolić na jedną lub dwie szklaneczki. Samo wyobrażenie picia sprawiało, że przeszywał mnie spazm przyjemności.

Kiedy odkryłem to pogłębiające się zniewolenie, przeraziłem się. Poczułem autentyczny lęk, bolesny wstrząs, i przestałem pić z dnia na dzień. Nauczyłem się wówczas mniej mówić podczas kolacji, a więcej słuchać. Mimo presji społecznej wywieranej na mnie przez pijących, w których moja trzeźwość wywoływała poczucie winy, uparcie odmawiałem ponownego tknięcia magicznego napoju. Za bardzo bałem się powrotu do braku umiaru, co jest zresztą typowe dla alkoholika. Minęły trzy lata, zanim znów sięgnąłem po kieliszek czerwonego wina. I nadal sobie nie ufam, obserwuję się i pilnuję. Wiem, że utrzymywałem z winem intymną relację, relację winy, i że relacja ta jest moją słabością.

Oto znów jestem niewolnikiem, tym razem niewolnikiem myśli, których nie kontroluję. Nie ufam sobie. A jeśli uczestnicząc w tej katechezie wbrew sobie pozwoliłem zwerbować się do sekty? Być może nie zorientowałem się, że katecheci stosowali podwójny język, używając słów o magicznych właściwościach, ukrytych w pozornie niewinnej mowie? Czy rzucili już na mnie zaklęcie? Choć wydaje mi się to nieprawdopodobne, a nawet nieco śmieszne, myśl ta wywołuje we mnie przypływ adrenaliny. Moje członki przenika zimny dreszcz, czuję się słaby i zmęczony. W żadnym razie nie pozwolę się omamić. Na myśl o tej przykrej perspektywie na mojej twarzy pojawia się grymas gniewu i determinacji. Poznaję to uczucie zwodniczego zadowolenia. Wiem, do kogo jestem podobny, przyjmując ten nieprzyjemny wyraz twarzy: do mojego starszego brata kiedy się złości. Nie widzę się, ale z miejsca i bez namysłu czuję swoją przynależność do rodziny. Zjawisko to trzeba poczuć na własnej skórze, aby w pełni je pojąć.

Postanawiam nie dać się wzruszyć tym nieracjonalnym myślom. Właśnie w takich wypadkach możemy poznać, czy staliśmy się w pełni dorośli, udowadniając swoją zdolność do niepoddawania się dziecinnym lękom. Nie wiem, jak taki słuszny facet, pragmatyczny i zrównoważony jak ja, mógłby pozwolić się omamić w godzinę dziewięciu dzielnicowym kaznodziejom. No już, już, zachowajmy zimną krew!

Myśli związane z katechezą nawiedzają mnie przez szereg dni, niczym wyciek wody od sąsiada z góry. Wydaje się, że założyły we mnie stałe obozowisko. Początkowo mnie dręczyły, ale z czasem przyzwyczaiłem się i mniej mnie niepokoją. Pozwalam im krążyć wokół moich rozważań i osobistych refleksji. Nie przeszkadzają mi już. Jednak nikomu o nich nie mówię. Nawet mojej żonie. Zapewne boję się jej drwin albo nie chcę jej niepokoić.

Kiedy wśród kolegów lub przyjaciół zdarza nam się, choć rzadko, rozmawiać o religii, Kościół zbiera tęgą krytykę. Ataki wciąż dotyczą tych samych tematów: zakazując używania prezerwatyw papież przyczynia się do szerzenia się AIDS, Kościół zabijał i torturował tysiące biednych ludzi za czasów inkwizycji, księża często są pedofilami, gdyż nie mają prawa się żenić, pojęcie grzechu uprzykrza ludziom życie i nabija kasę psychoterapeutom, wszystkie historie opowiadane w Biblii i w Ewangeliach to nierealistyczne bajki, dobre do zabawiania dzieci…

Pozwalam im mówić. W tych nielicznych wypadkach, kiedy próbuję bronić tej religii, choć czuję się od niej odległy, nie potrafię walczyć, nigdy nie znajduję dobrych argumentów we właściwym momencie. Nie potrafię odpowiedzieć na gęsty ogień krytyki, która wydaje mi się uzasadniona. Dyskusje te przechodzą nieuchronnie w inne jałowe rozmowy, w których debatuje się na przykład, kto był większym geniuszem, Einstein czy Picasso… A Freud? Zapomnieliśmy o Freudzie!

Zresztą żaden ze mnie teoretyk: kiedy na podstawie własnego doświadczenia staram się sformułować jakąś ogólną zasadę, jakąś koncepcję, zawsze wypowiadam jakąś inteligentnie brzmiącą bzdurę.

Wielokrotnie wypierałem się nawet tej religii, którą wpojono mi w dzieciństwie. Otwarcie się z niej wyśmiewałem, nie stroniąc od ironii. Wówczas miałem po cichu za złe Kościołowi, że zmusza mnie do tego rodzaju sarkazmu, pozostając religią staroświecką, która wśród osób przyznających się do wszechobecnej, przyzwoitej lewicy nie jest w stanie pociągnąć za sobą nikogo. Przyznanie się do katolicyzmu jest dzisiaj czymś wstydliwym. Wydaje się to trudniejsze od coming outu, od przyznania się do terapii antydepresyjnej albo od wyznania, że uprawia się seks rzadziej niż statystyczny Francuz. W każdym razie w środowisku, w którym ja się obracam, katolik jest kimś śmiesznym, groteskowym, żałosnym, naiwnym i zacofanym. Nosi kalesony i koszule z krótkim rękawem, ma żonę z owłosionymi nogami i błyszczącym czołem, po cichu głosuje na skrajną prawicę, jego horyzonty są ciasne, a paznokcie brudne, upaja się swoimi drażniącymi dobrymi intencjami, nigdy nie poszedł na dyskotekę i wozi swoim rozklekotanym Renault Espace gromadę dzieciaków, którym cieknie z nosa… Jest to dokładne przeciwieństwo wrażenia, jakie powinien sprawiać przebojowy producent telewizyjny, jakim jestem! Spróbujcie wyjaśnić dyrektorowi programowemu stacji dla nastolatków lub modnej prezenterce, że wybieracie się na Mszę św., a zobaczycie efekt! „Jakie to interesujące…” – powiedzą z grzecznym wyrazem twarzy. Ale całkiem przez przypadek okaże się, że projektu, który im zaproponowaliście, nie da się zrealizować. W telewizji nie dokonuje się żadnych odkryć, ale telewizja musi bez ustanku się modernizować i podążać z duchem czasu. Jest to podstawa naszego zawodu. Z tej przyczyny przyznawanie się do katolicyzmu, z całą jego aurą statyczności i anachronizmu, wydaje się samobójstwem.

KSIĄŻKA DO NABYCIA TUTAJ

 

Wydawnictwo Biały Kruk

Wiadomości

ataki na Ukrainę

AKTUALIZACJA

Ofiary w Kijowie. Trafiona infrastruktura krytyczna, a -15 'C

Fala uderzyła niespodziewanie. 36 rannych, jedna osoba zginęła

Trump nakłada cła. Reżim się chwieje. Dzwonili do niego

AKTUALIZACJA

Wybory na szefa Polski 2050 unieważnione!

Polska 2050: wynik głosowania będzie „najpewniej we wtorek”. Miał być tuż po zakończeniu wyborów

Bogucki: dziś prawem nie jest Konstytucja, a wola Donalda Tuska

Kowalski o problemach z praworządnością: sędzia powiedział prawdę i odsunięto go od orzekania

Influencer: „Uważam, że Platforma jest najgorszą opcją dla nas”

Mercosur to także problem konsumentów. "Oni też powinni protestować"

Lewandowski z kolejnym trofeum. Jego dorobek robi wrażenie

Ziobro w kajdankach ma odwrócić uwagę od wpadek, zaniedbań i nieudolności rządu

Niemcom i KE śpieszy się. Umowa UE z Mercosurem będzie obowiązywać przed ratyfikacją

Fatalna atmosfera w Polsce 2050. Ważny polityk oskarżony o zdradę

Upadek UE? Niemiecka prasa obawia się, że we Francji i Polsce wygra prawica

Rocznica niemieckiej zbrodni. W szpitalu wymordowali nawet dzieci

Najnowsze

ataki na Ukrainę

AKTUALIZACJA

Ofiary w Kijowie. Trafiona infrastruktura krytyczna, a -15 'C

Polska 2050: wynik głosowania będzie „najpewniej we wtorek”. Miał być tuż po zakończeniu wyborów

Bogucki: dziś prawem nie jest Konstytucja, a wola Donalda Tuska

Kowalski o problemach z praworządnością: sędzia powiedział prawdę i odsunięto go od orzekania

Influencer: „Uważam, że Platforma jest najgorszą opcją dla nas”

Santa Clara del Mar i Mar del Plata

Fala uderzyła niespodziewanie. 36 rannych, jedna osoba zginęła

Donald Trump

Trump nakłada cła. Reżim się chwieje. Dzwonili do niego

wybory w Polsce 2050

AKTUALIZACJA

Wybory na szefa Polski 2050 unieważnione!