Szok w Anglii: 7-latki „modliły się do Allaha”
W szkole podstawowej Kościoła Anglii w hrabstwie Lincolnshire doszło do kontrowersyjnej lekcji religii, podczas której dzieci w wieku zaledwie siedmiu lat miały być nakłaniane do odtwarzania gestów modlitwy muzułmańskiej, w tym klękania i pochylania głowy. Sprawa wywołała oburzenie rodziców, którzy twierdzą, że nie zostali o tym poinformowani i że ich dzieci czuły się zmuszone do udziału w islamskich obrzędach.
W jednej z podstawówek Kościoła Anglii na terenie Boston and Skegness w Lincolnshire podczas lekcji edukacji religijnej pokazano uczniom film wideo przedstawiający, jak wygląda modlitwa w islamie. Następnie nauczycielka miała zachęcić – a według relacji rodziców wręcz nakazać – dzieciom, by same spróbowały wykonać te gesty. Uczniowie mieli zdjąć buty, uklęknąć i pochylić głowy, naśladując ruchy salatu skierowanego w stronę Mekki.
Siedmioletnia dziewczynka po powrocie do domu powiedziała ojcu z całkowitą naturalnością:
Wczoraj modliliśmy się do Allaha.
Zaniepokojony rodzic zgłosił sprawę Richardowi Tice’owi, zastępcy lidera Reform UK i posłowi z okręgu Boston and Skegness. Ojciec podkreśla, że żadne dziecko w klasie nie było muzułmaninem, nie dano możliwości odmowy udziału, a rodzice nie zostali wcześniej poinformowani o charakterze zajęć. Sprawa trafiła także do policji w Lincolnshire. Rodzice mówią o presji i poczuciu przymusu – dzieci miały usłyszeć, że „wszyscy muszą to zrobić”.
Diecezja w Lincoln zdecydowanie odrzuca oskarżenia o „modlitwę”. Według jej rzecznika nie był to akt religijny, lecz jedynie demonstracja ruchów w ramach programu nauczania. Nie recytowano żadnych tekstów religijnych, nie używano dywaników modlitewnych ani nie wskazywano kierunku Mekki. Rzecznik diecezji podkreśla, że nauczanie religii w szkole ma charakter niekonfesyjny i porównawczy – obejmuje chrześcijaństwo, judaizm, islam czy sikhizm poprzez analizę i dyskusję, a nie aktywne uczestnictwo w rytuałach. Przyznała jednak, że praktyka mogła „odbiec od pierwotnego zamysłu lekcji” i zapowiedziała wewnętrzną kontrolę, by przyszłe zajęcia pozostały ściśle edukacyjne.
Richard Tice zwrócił się z oficjalnym pismem do nowo mianowanej arcybiskup Canterbury, Sarah Mullally, domagając się wyjaśnień, w jaki sposób w szkołach Kościoła Anglii traktuje się inne religie i czy prawa rodziców są szanowane. Domaga się jasnych wytycznych, by uniknąć podobnych incydentów w przyszłości.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X