Zadał 90 ciosów nożem przy śniadaniu. Polakowi grozi dożywocie
Polak Andrzej P. (51 l.) stanął przed sądem regionalnym w Traunstein na Bawarii oskarżony o zabójstwo swojego współlokatora. Mężczyzna miał zadać ofierze aż 90 ciosów nożem podczas porannego śniadania.
Scena, która zaczęła się jak zwykły poranek przy kawie i papierosach, zakończyła się krwawą masakrą w jednym z mieszkań w Traunstein w Bawarii. 23 czerwca 2025 roku Andrzej P., 51-letni polski pracownik budowlany, zaatakował nożem swojego współlokatora Artura B.
Według aktu oskarżenia, mężczyzna bez żadnego ostrzeżenia chwycił w kuchni nóż o dziewięcio centymetrowym ostrzu i zaczął zadawać ofierze cios za ciosem. Atak był niezwykle brutalny – nożownik raz za razem uderzał w szyję, klatkę piersiową i ramiona. Ranny Artur B. próbował uciekać, czołgając się w stronę łazienki, gdzie ostatecznie wykrwawił się na śmierć.
Do tragedii doszło w mieszkaniu, w którym mieszkało kilku polskich robotników. Środowisko było, jak określiła to prokuratura, „napięte i konfliktowe”. Andrzej P. był znany z częstych kłótni z pozostałymi lokatorami.
Podczas procesu oskarżony próbował się bronić, twierdząc, że doszło do „wypadku” i że cierpi na schizofrenię, przez co słyszy głosy. Twierdził również, że został sprowokowany przez ofiarę, która rzekomo oskarżyła go o zajście w ciążę swojej córki i żądała od niego wysokich pieniędzy.
Te wyjaśnienia zostały jednak podważone przez zeznania świadków. Jeden z nich opisał, że sprawca działał „jak w transie”, co wywołało panikę wśród obecnych. Kiedy inny mieszkaniec próbował interweniować, został odepchnięty kopniakiem w brzuch.
Policja zastała Andrzeja P. wciąż z nożem w dłoni.
Krew wciąż kapała z ostrza – relacjonował jeden z funkcjonariuszy na sali sądowej.
Historia oskarżonego dodatkowo obciąża jego pozycję. Wcześniej odsiadywał już wyrok w Polsce za oszustwo podatkowe. Jeden ze świadków zeznał, że Andrzej P. miał kiedyś powiedzieć, iż „nie boi się wrócić do więzienia”.
Mimo prób obrony opartej na problemach psychicznych, biegły psychiatra wykluczył, aby w chwili popełnienia czynu zdolność poczytalności oskarżonego była ograniczona. Grozi mu dożywocie.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X