Przeludnienie w więzieniach. Myślą o pływającym w porcie
Belgia zmaga się z dramatycznym przeludnieniem w więzieniach – ponad 13 000 osadzonych przy pojemności zaledwie ok. 11 000 miejsc, a rekordowo blisko 600 osób śpi na materacach na podłodze. W tej sytuacji minister sprawiedliwości Annelies Verlinden poważnie rozważa nietypowe rozwiązanie: zacumowanie pływającego więzienia w jednym z belgijskich portów, które mogłoby pomieścić 300–350 dodatkowych skazanych.
Belgia stoi w obliczu bezprecedensowego kryzysu w systemie więziennym. Aktualne dane wskazują, że w zakładach karnych przebywa ponad 13 000 osadzonych, podczas gdy oficjalna pojemność wynosi zaledwie około 11 040 miejsc. W grudniu 2025 i na początku 2026 roku rekordowo blisko 600 więźniów zmuszonych jest spać na materacach bezpośrednio na podłodze – to niemal dwukrotnie więcej niż jeszcze latem ubiegłego roku.
Najgorzej sytuacja wygląda w regionie flamandzkim (Amberes, Dendermonde, Gandawa) oraz w kilku zakładach w Walonii. Nawet w nowo rozbudowanej więzieniu Haren w Brukseli dziesiątki osadzonych nadal nie mają normalnych łóżek.W odpowiedzi na narastający chaos minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) zleciła analizę radykalnego rozwiązania – zacumowania pływającego więzienia (tzw. prison boat lub ponton penitencjarny) w jednym z belgijskich portów.
Koncepcja zakłada miejsce dla 300–350 osób i czerpie inspirację z holenderskich „bajesboten”, które od lat funkcjonują jako tymczasowe zakłady karne. Projekt jest na bardzo wczesnym etapie – wymagałoby licznych pozwoleń, budowy infrastruktury bezpieczeństwa na lądzie (ogrodzenia, parkingi dla personelu, pomieszczenia dla odwiedzających), a także zatrudnienia dodatkowych strażników w warunkach chronicznego braku kadr. Firmy prywatne już zgłaszają zainteresowanie: belgijska Protection Unit (we współpracy z holenderskimi partnerami) deklaruje, że mogłaby przygotować i prowadzić taką jednostkę już od lata 2026 roku.
Równolegle rząd nadal sondował możliwość wynajmu miejsc w zagranicznych więzieniach. Rozmowy prowadzono z Albanią, Kosowem i Estonią – ta ostatnia jednak ostatecznie odmówiła, powołując się m.in. na zbliżające się wybory. Kluczowy aspekt kryzysu, na który wskazują politycy prawicy (m.in. Vlaams Belang), to rekordowy odsetek cudzoziemców wśród osadzonych: ponad 43% wszystkich więźniów to obcokrajowcy, a 31% nie posiada prawa pobytu w Belgii.
Partie narodowe określają sytuację mianem „bomby z opóźnionym zapłonem”. Rząd przeznaczył już 60 mln euro rocznie na walkę z kryzysem i planuje budowę 1 105 nowych miejsc do 2027 roku oraz kolejnych 932 do 2030 roku. Koszt pełnego programu szacowany jest na ponad 1 mld euro w latach 2026–2029. Pytanie, czy pływające więzienie stanie się rzeczywistością, pozostaje otwarte – na razie to jedna z wielu desperackich opcji na stole.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
PILNE: Pan Piotr, zatrzymany brutalnie przez policję obrońca Trybunału Konstytucyjnego, stracił przytomność, wezwano karetkę pogotowia
Gorąco na francuskich ulicach. Lewica cały czas podżega
Zatrzymanie to dla nich mało? Policja chce tymczasowego aresztu dla Pana Piotra ws. TK!